Czy klub sportowy utrzyma swoją dobrą passę również na arenie międzynarodowej?

SC Freiburg po raz czwarty zakwalifikował się do głównej fazy Ligi Europy UEFA. Po awansie do 1/8 finału w sezonie 2022/23 i 2023/24, klub z Breisgau ponownie ma ambitne plany. Pomimo dość skomplikowanego losowania, w którym zmierzy się z Niceą, Lille, RB Salzburgiem i Bolonią, klub chce koniecznie awansować do fazy pucharowej w lutym.

W tym kontekście pierwszy mecz na własnym boisku z aktualnym podwójnym mistrzem Szwajcarii ma szczególne znaczenie. Dla dalszego przebiegu fazy ligowej bardzo pomocne byłoby, gdyby w sąsiedzkim pojedynku Freiburgu z FC Basel opłaciło się obstawienie zwycięstwa klubu z Bundesligi.

Po nieudanym początku z dwiema porażkami w pierwszych dwóch kolejkach Bundesligi i spadkiem na 18. miejsce w tabeli, drużyna trenera Juliana Schustera ostatnio imponująco powróciła do gry. W meczu u siebie z VfB Stuttgart (3:1) i w Bremie (3:0) nie tylko zdobyła łącznie sześć bramek, ale także odniosła dwa zwycięstwa, które pozwoliły klubowi Sport-Club awansować na siódme miejsce. Pełen pewności siebie i z wielką radością oczekujący międzynarodowego powrotu, klub ma teraz szansę świętować trzecie z rzędu zwycięstwo!

Zasadniczo prognozy dotyczące meczu między Freiburgiem a FC Basel są korzystne dla drużyny z południa Niemiec. Pod względem jakościowym drużyna Bundesligi jest silniejsza, a także pod względem doświadczenia międzynarodowego przewagę ma Sport-Club. W sezonie 2022/23 FCB po raz ostatni wystąpił w głównej fazie rozgrywek europejskich – wówczas w Conference League. Ostatni udział w EL miał miejsce już sześć lat temu.

Należy również postawić mały znak zapytania za obecną formą Bazylei. Drużyna byłego zawodnika Bundesligi Ludovica Magnina przegrała już dwa z sześciu meczów ligowych, a ponadto nie popisała się w weekendowym meczu pucharowym, wygrywając 3:2 po rzutach karnych z niżej notowanym klubem Etoile Carouge. Szansa na udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów została zaprzepaszczona w meczu z FC Kopenhaga. Co ciekawe, wszystkie porażki w tym sezonie miały miejsce na wyjeździe.

Dlatego przed meczem Freiburga z FC Basel polecam obstawić zwycięstwo faworyzowanej drużyny z Breisgau, która wygrała wszystkie cztery ostatnie mecze u siebie w drugim co do ważności klubowym rozgrywkach na poziomie kontynentalnym. W tych meczach padło aż 14 (!) bramek.

Fryburg – FC Basel Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Ze względu na bliskość geograficzną – Bazylea znajduje się zaledwie 70 kilometrów od Fryburga – w ostatnich latach coraz częściej dochodziło do towarzyskich spotkań między tymi klubami. Tylko od 2021 roku drużyny spotkały się cztery razy w meczach towarzyskich. Fryburg pozostał niepokonany (3-1-0) i strzelił łącznie 13 bramek.

Jednak wpływ bezpośrednich spotkań na kursy bukmacherskie na mecz Fryburg vs. FC Basel jest zdecydowanie ograniczony, ponieważ w statystykach nie ma jeszcze ani jednego meczu ligowego. Jeśli chodzi o doświadczenie, indywidualną jakość i dynamikę, widzę jednak przewagę klubu Sport-Club, który po raz trzeci spotyka się z drużyną szwajcarską w europejskich pucharach. Jak dotąd bilans jest wyrównany – jedno zwycięstwo u siebie i jedna porażka na wyjeździe.

Freiburg – FC Basel Typ

Po czterech kolejkach SC Freiburg ma na koncie sześć punktów w Bundeslidze. Po dwóch porażkach na początku sezonu nastąpiły ostatnio dwa ważne zwycięstwa, w których drużyna Schustera sprawiała wrażenie bardzo dojrzałej i doświadczonej. Jednym z protagonistów wyraźnej tendencji wzrostowej jest po raz kolejny Vincenzo Grifo, który ma już na koncie trzy punkty i dwukrotnie strzelił gola w lidze.

W sumie we 14 meczach EL w pierwszym składzie Sport-Clubu Włoch ma na koncie dziewięć bramek (sześć goli, trzy asysty). To wystarczający powód, aby rozważyć obstawienie Grifo jako strzelca bramki w środę wieczorem.

Podsumowując, spodziewam się meczu, w którym padną co najmniej trzy bramki. We wszystkich meczach ligowych SCF, a także w pięciu z sześciu meczów Superligi „Bebbi” taki zakład byłby trafiony. Over 2,5 daje najwyższy kurs 1,57 w Betano. Jednak moim zdaniem jeszcze bardziej ekscytujący jest kurs 1,75 na zwycięstwo Freiburga u siebie. Pod niemal każdym względem uważam, że drużyna z Bundesligi ma przewagę, więc w połączeniu z przewagą własnego boiska powinno udać się jej pomyślnie rozpocząć nowy sezon Ligi Europy.