Czy The Reds zdołają szybko się zrewanżować?

Zaledwie trzy dni po tym, jak Liverpool Football Club przegrał we wtorek wieczorem 1:2 w wyjazdowym meczu Premier League z Wolverhampton Wanderers, aktualny mistrz będzie miał szansę na rewanż już w piątek wieczorem – tym razem w 1/8 finału Pucharu Anglii.

Pomimo faktu, że The Reds muszą w nadchodzącym tygodniu zmierzyć się w Lidze Mistrzów UEFA i logicznie poświęcają dużo uwagi długo oczekiwanemu meczowi z Galatasaray, mój typ na mecz Wolverhampton vs. Liverpool w najstarszych rozgrywkach pucharowych świata wskazuje, że faworyt wygra i awansuje do ćwierćfinału.

Ta ocena opiera się przede wszystkim na tym, że LFC już we wtorek był drużyną dominującą, przez większość meczu kontrolował przebieg gry i stworzył znacznie więcej lepszych okazji. Nie po raz pierwszy w tym sezonie drużyna Slota zawiodła jednak pod względem skuteczności, przez co gospodarze w czwartej minucie doliczonego czasu gry zdobyli sensacyjne zwycięskie trafienie.

Niemniej jednak przed ponownym spotkaniem Wolverhampton z Liverpoolem śmiem prognozować, że drużyna oceniana jako znacznie silniejsza wygra podobny mecz jak we wtorek w siedmiu lub ośmiu na dziesięć przypadków. Ponieważ zakładam również, że The Reds nie będą chcieli lekceważyć realnych szans na tytuł w Pucharze Anglii i dlatego zagrają poważnie, polecam obstawić zwycięstwo gości po regulaminowym czasie gry, które można nawet połączyć z maksymalnie czterema bramkami w trakcie meczu, aby uzyskać atrakcyjny kurs.

Oczywiste jest jednak, że gospodarzy nie można lekceważyć. W ostatnich trzech meczach u siebie w Premier League Wanderers zdobyli aż siedem z dziewięciu możliwych punktów, remisując z Arsenalem (2:2), pokonując Aston Villę (2:0) i Liverpool (2:1). Biorąc pod uwagę ich łączną wartość xG, sześć strzelonych bramek w tym okresie jest jednak prawdziwym cudem.

Obawiam się zatem, że z punktu widzenia ostatniej drużyny w tabeli, która może teraz grać w lidze bez presji, ważny mecz pucharowy ponownie przypomni katastrofalne pierwsze dwie trzecie sezonu. W tym kontekście należy zauważyć, że drużyna trenera Roba Edwardsa strzeliła tylko 22 bramki w 30 meczach PL. Ponadto LFC nie stracił bramki w trzech z ostatnich pięciu meczów ligowych, z czego dwa razy na wyjeździe.

Wolverhampton – Liverpool Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Po sześciu zwycięstwach z rzędu Liverpoolu FC nad Wanderers we wszystkich rozgrywkach, seria ta zakończyła się, jak wspomniano, we wtorek wieczorem na stadionie Molineux. Po bezbramkowej pierwszej połowie obrońca Wolves Gomes wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 1:0 w 78. minucie, ale Mo Salah natychmiast wyrównał wynik (83.). Ostatecznie jednak to pomarańczowo-czarni ponownie zdobyli przewagę dzięki André, który w 94. minucie strzelił gola na 2:1.

Statystyki meczowe pokazują jednak wyraźnie, dlaczego w piątek wieczorem w Pucharze Anglii między Wolverhampton a Liverpoolem ponownie oferowane są niższe kursy bukmacherskie na aktualnego mistrza. The Reds mieli dwa razy więcej okazji do zdobycia bramki, osiągnęli wartość xG wynoszącą 1,83 (w porównaniu z 0,44), mieli 66% posiadania piłki i oddali 19 strzałów na bramkę – Wolverhampton tylko cztery.

Wolverhampton – Liverpool Typ

Piłka nożna nieustannie dostarcza nam zaskakujących sytuacji. Jedną z nich można podziwiać na przykład w Pucharze Anglii. W 1/8 finału Liverpool zmierzy się na wyjeździe z Wolverhampton Wanderers, czyli przeciwnikiem, z którym drużyna Slota przegrała dokładnie 72 godziny temu w Premier League 1:2. Moim zdaniem prawdopodobieństwo, że The Reds zdołają się zemścić w angielskich rozgrywkach pucharowych, jest dość wysokie. Uważam, że dwie porażki z rzędu z ostatnią drużyną w tabeli są mało realne, zwłaszcza że LFC powinien był wygrać już we wtorek wieczorem.

Nie można również lekceważyć faktu, że Wolves mogą grać w lidze bez żadnej presji. Natomiast w Pucharze Anglii podopieczni Andrewsa nagle znów mają coś do stracenia. W połączeniu z faktem, że Wanderers mają najsłabszy atak w lidze, a Liverpool ostatnio grał bardzo stabilnie w obronie, utwierdza mnie to w przekonaniu, że w meczu pomiędzy Wolverhampton a Liverpoolem należy postawić na awans faworyta. Spodziewam się nawet zwycięstwa gości po 90 minutach z maksymalnie czterema bramkami w trakcie meczu. Kurs 1,90 oferowany przez Winamax jest dla mnie wart postawienia pięciu fikcyjnych jednostek.