Czy St. Pauli zdoła jeszcze bardziej oddalić się od strefy spadkowej?
Dla wielu FC St. Pauli już na początku sezonu był gorącym kandydatem do spadku. Chociaż zwłaszcza w pierwszej rundzie wydawało się, że przygoda Kiezkickerów z Bundesligą po dwóch sezonach dobiegnie nagłego końca, to ostatnio drużyna Blessina stała się zespołem godziny w niemieckiej ekstraklasie. W ostatnich czterech kolejkach hamburczycy odnieśli tyle samo zwycięstw (trzy), co w pierwszych 20 meczach.
Po raz pierwszy od 10. kolejki „Boys in Brown” opuścili trzy najniższe miejsca w tabeli i – na obecnym etapie – mogą cieszyć się z utrzymania się w lidze. W niedzielę kultowy klub z Reeperbahn będzie chciał koniecznie powtórzyć ten sukces, chociaż potencjalny typ na zwycięstwo gospodarzy w meczu St. Pauli z Frankfurtem wiąże się oczywiście z dużym ryzykiem.
Wynika to przede wszystkim z faktu, że SGE ostatnio znacznie się ustabilizowało. Pod wodzą Alberta Riery w czterech meczach zdobyło aż siedem z dwunastu możliwych punktów. Jedyna porażka miała miejsce w Monachium (2:3). Dzięki ważnemu zwycięstwu 2:0 w zeszłym tygodniu nad SC Freiburg, drużyna z Hesji awansowała w tabeli na siódme miejsce i ponownie ma w zasięgu wzroku Ligę Europy.
Również ja skłaniam się nieco ku gościom z metropolii nad Menem w tym oczekiwanym z niecierpliwością spotkaniu. Niemniej jednak obstawianie zakładu na rynku trójdrożnym byłoby dla mnie zbyt ryzykowne.
St. Pauli vs. Frankfurt Prognoza AI
Sztuczna inteligencja w swojej prognozie AI dla meczu St. Pauli vs. Frankfurt wychyla się nieco dalej. Z jednej strony superkomputer widzi SGE jako stosunkowo wyraźnego faworyta pod względem wartości xG (1,37 vs. 1,01). Z drugiej strony, ocena ta prowadzi do prawie 46% prawdopodobieństwa zwycięstwa drużyny Riera. Przeliczając, uczciwy kurs na zwycięstwo gości wynosiłby 2,17. Jednak Bet-at-home oferuje aż 2,65 na zwycięstwo Orłów, więc według sztucznej inteligencji ten zakład jest zdecydowanie opłacalny.
St. Pauli – statystyki i aktualna forma
FC St. Pauli przeżywa obecnie bez wątpienia swoją najsilniejszą fazę w tym sezonie. Kiezkicker wygrali trzy z ostatnich czterech meczów ligowych, a po raz pierwszy od awansu w 2024 roku drużyna trenera Alexandra Blessina wygrała dwa kolejne mecze Bundesligi. W ramach tej imponującej passy hamburczycy pokonali również TSG Hoffenheim (1:0) oraz VfB Stuttgart (2:1) na własnym boisku, pokonując tym samym dwóch rywali z pierwszej czwórki tabeli.
Czy St. Pauli pozostanie niepokonany u siebie po raz szósty z rzędu?
Jednak prawdą jest również to, że dwa ostatnie zwycięstwa były stosunkowo szczęśliwe. W dramatycznym meczu o utrzymanie się w lidze z Werderem Brema (2:1) wystarczyła wartość xG wynosząca 0,20, aby zdobyć dwie bramki. Również mecz z poprzedniego tygodnia w Sinsheim Pauli wygrałby prawdopodobnie w dwóch na dziesięć przypadków, biorąc pod uwagę statystyki meczowe. Biorąc to pod uwagę, byłbym ostrożny z prognozowaniem zwycięstwa gospodarzy w niedzielne popołudnie w meczu pomiędzy St. Pauli a Frankfurtem.
Uważam jednak, że Pereira Lage, Irvine, Fujita i spółka są w stanie zdobyć co najmniej jedną bramkę. W końcu „Boys in Brown” pozostawali ostatnio niepokonani pięć razy z rzędu w Bundeslidze na własnym boisku (3-2-0) i świętowali w sumie siedem bramek. W czterech z tych pięciu meczów opłacałoby się również obstawić, że obie drużyny zdobędą bramki.
Biorąc dodatkowo pod uwagę, że w meczach wyjazdowych SGE pada średnio 4,75 (!) gola, a w 92% wszystkich przypadków obstawianie „obie drużyny strzelą gola” byłoby opłacalne, nie trzeba wyjaśniać, dlaczego w niedzielę między St. Pauli a Frankfurtem kurs 1,75 na gole obu drużyn zasługuje na miejsce na mojej liście rekomendacji.

Frankfurt – statystyki i aktualna forma
Albert Riera pełni swoją funkcję we frankfurckim Eintrachcie nieco ponad cztery tygodnie i w języku relacji można by mówić o „fazie poznawania się”. Były hiszpański zawodowiec nadal budzi skrajne emocje. Z jednej strony kibice cieszą się, że realizuje jasny plan, który w pierwszych czterech meczach sprawdził się bardzo dobrze. Z drugiej strony są też krytyczni kibice, którzy zarzucają Rierze, że jest showmanem. Faktem jest, że nie ma innego trenera w Bundeslidze, który po wygranym meczu publikuje statystyki meczowe w swojej relacji na Instagramie i wskazuje pozytywne wyniki za pomocą własnoręcznie narysowanych strzałek…
Obrona Frankfurtu pod wodzą Riery wydaje się znacznie bardziej stabilna
Obiektywnie rzecz biorąc, następca Toppmöllera zdołał jednak w krótkim czasie ustabilizować podatną na straty obronę. Podczas gdy w pierwszych 20 meczach sezonu średnia liczba straconych bramek wynosiła 2,3, Riera zdołał znacznie obniżyć tę wartość do jednej bramki na mecz. W zeszłym tygodniu, wygrywając 2:0 z Freiburgiem, SGE po raz pierwszy od wielu tygodni nie straciło żadnej bramki. Uważam jednak za mało prawdopodobne, aby udało się to również na wyjeździe na Millerntor. W końcu Orły nie wygrały żadnego z ostatnich sześciu meczów wyjazdowych w Bundeslidze, a ponadto, tracąc łącznie 31 bramek, nadal mają najsłabszą obronę na wyjeździe.
Pozytywnym aspektem jest jednak to, że sytuacja kadrowa powoli się poprawia. Coraz więcej kluczowych graczy wraca do składu, zapewniając trenerowi dodatkowe opcje. Szczególnie oczekiwano powrotu Jonathana Burkardta na pozycję napastnika. Spodziewam się, że były zawodnik Mainz pojawi się w niedzielę w pierwszym składzie i dlatego przed rozpoczęciem meczu St. Pauli vs. Frankfurt mógłbym sobie wyobrazić obstawienie kursów bukmacherskich na Burkardta jako strzelca bramki.

St. Pauli – Frankfurt Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Eintracht Frankfurt ma dobre wyniki w meczach z FC St. Pauli. W ostatnich pięciu meczach Bundesligi drużyna z Hesji nie przegrała z drużyną z Hamburga. Zdobyła 13 z 15 możliwych punktów. Patrząc wstecz na ostatnie dwanaście spotkań w niemieckiej ekstraklasie, SGE odnotowała tylko jedną porażkę (5-6-1). Eintracht wygrał nawet ostatnie dwa mecze wyjazdowe na Millerntor. Podobnie jak mecz pierwszej rundy pod koniec października, który zakończył się wynikiem 2:0 dla faworyta z metropolii nad Menem.
St. Pauli – Frankfurt Typ
W niedzielę nad Łabą zmierzą się dwie drużyny w świetnej formie. FC St. Pauli zdobyło dziewięć punktów w ostatnich czterech meczach i po raz pierwszy od kilku miesięcy opuściło strefę spadkową. Eintracht Frankfurt pod wodzą Alberta Riery również przegrał tylko jeden z ostatnich czterech meczów – 2:3 z FC Bayern. Niemniej jednak widać wyraźną poprawę w defensywie. Niemniej jednak zakładam, że w tym pojedynku obie drużyny zdobędą bramki. Potencjalnym strzelcem bramki dla SGE może być Jonathan Burkardt, który po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nabiera coraz lepszej formy i chętnie strzela bramki dla swojego nowego klubu, zwłaszcza na wyjeździe.
Biorąc pod uwagę dość wyrównany rozkład kursów, uważam, że równie dobrym rozwiązaniem jest obstawienie X2 i powyżej 1,5 w meczu St. Pauli z Frankfurtem.

