Czy Jutlandczycy zepsują swój debiut?
Już na wczesnym etapie kwalifikacji do Ligi Europy doszło do bardzo prestiżowego pojedynku pomiędzy dwoma klubami, które w przeszłości robiły furorę również w Lidze Mistrzów. Trudno jednak przewidzieć wynik pierwszego meczu pomiędzy Beşiktaşem a Midtjyllandem, który będzie jednocześnie sprawdzianem sił obu drużyn. Dla obu klubów jest to pierwszy mecz oficjalny w dopiero co rozpoczętym sezonie 2026/27.
Dla nowego trenera „Kara Kartallar”, Vincenzo Italiano, będzie to nawet debiut w meczu oficjalnym. Klubowi, który w minionym sezonie zajął jedynie rozczarowujące czwarte miejsce w tabeli Süper Lig, brakuje ponadto Leandro Trossarda, który po mistrzostwach świata otrzymał specjalny urlop.
Do tego dochodzi fakt, że w szeregach Turków planowanie składu nie zostało jeszcze zakończone. W ostatnich dniach intensywnie spekuluje się, czy 21-krotnemu mistrzowi Turcji uda się sprowadzić Mo Salaha nad Bosfor, co bez wątpienia byłoby wielkim sukcesem, ale także podkreślałoby ogromne ambicje klubu, który niemalże musi awansować do fazy grupowej Ligi Europy. To sprawia, że losowanie z drużyną Mike’a Tullberga z Jutlandii jest tym bardziej niekorzystne.
W meczu Beşiktaş – Midtjylland nasza prognoza lekko skłania się ku gościom, którzy ostatnio wygrali trzy mecze towarzyskie z rzędu z łącznym wynikiem 14:3 i z pewnością również nad Bosforem nie będą ukrywać swojego charakterystycznego ofensywnego stylu gry. Nasza prognoza zakłada zatem mecz obfitujący w gole, w którym obie drużyny zdobędą bramki.
Beşiktaş – Midtjylland Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Head to Head: 0 – 0 – 0
Nigdy wcześniej nie odbył się międzynarodowy mecz ligowy pomiędzy tymi dwoma klubami. Dla „Kara Kartallar” jest to wręcz pierwszy w historii mecz z duńskim klubem. W związku z tym nie ma żadnych danych dotyczących bezpośrednich spotkań, które mogłyby wpłynąć na nasz typ dotyczący meczu Beşiktaş – Midtjylland.
Typ na mecz Beşiktaş – Midtjylland
Dla Beşiktaşı ogromnym rozczarowaniem jest już sam fakt, że musi w ogóle startować w kwalifikacjach do Ligi Europy, a nie walczyć o Ligę Mistrzów, w której ten dumny klub z Bosforu dotarł już kiedyś do ćwierćfinału. Presja jest ogromna, ponieważ FC Midtjylland to jeden z najtrudniejszych przeciwników w tej rundzie kwalifikacyjnej, który ostatnio w meczach towarzyskich zaprezentował imponującą formę na początku sezonu. Zupełnie inaczej niż Kara Kartallar, którzy w trzech kolejnych meczach przeciwko Widzewowi Łódź (0:2), Malzenice (1:1) i Spartakowi Trvana (2:3) nie odnieśli żadnego zwycięstwa. Należy przy tym zauważyć, że były to kluby, które raczej pasują do Ligi Konferencji.
Vincenzo Italiano, który w tych meczach dużo eksperymentował, musi ponadto radzić sobie bez kilku zawodników. Chociaż do drużyny dołączyli między innymi znani nowi gracze, tacy jak Alexander Nübel, Salih Özcan i Kassoum Ouattara, kierownictwo nie osiągnęło jeszcze porozumienia z Mo Salahiem. Skład jest zatem nadal niekompletny.
Biorąc pod uwagę, że Kara Kartallar w ostatnich trzech meczach towarzyskich zawsze tracili co najmniej jedną bramkę, podczas gdy duńskie Wilki wykazały się ogromną skutecznością i wygrały wszystkie trzy ostatnie mecze towarzyskie z wynikiem 14:3, zalecamy obstawienie, że w czwartkowym wieczornym meczu na Bosforze padną bramki po obu stronach.

