Czy Rangersi potwierdzą swoją rolę faworytów w pierwszym meczu?
Zbliża się ostatnia runda kwalifikacyjna przed barażami Ligi Europy. Czeka nas kilka zaciętych i wyrównanych pojedynków, tak jak w przypadku mojego typu na mecz Jagiellonia Białystok – Glasgow Rangers. Kursy bukmacherów na pierwszy mecz nie wskazują zatem zbyt wyraźnie na rzekomego faworyta z Wysp Brytyjskich.
Szkoci dysponują jednak w tym starciu lepszym pod względem jakości i znacznie droższym składem. Bardziej jednoznaczna niż kursy na pierwszy mecz w Polsce jest zatem prognoza bukmacherów dotycząca spotkania Jagiellonia Białystok – Glasgow Rangers, zgodnie z którą to „Gers” wygrają po obu meczach. W meczu u siebie, rozgrywanym na małej i ciasnej Chorten Arena, drużyna Adriana Siemienca ma jednak spore szanse przed własną publicznością.
Uważam, że Polacy są w stanie zdobyć przynajmniej jedną bramkę przeciwko podatnej na straty obronie „Gers”. Z drugiej strony zakładam, że faworyt również nie wróci na Wyspy Brytyjskie bez zdobycia bramki. Dlatego uważam, że w nadchodzącym meczu warto postawić na to, że zarówno Jagiellonia Białystok, jak i Glasgow Rangers zdobędą bramki.
Jagiellonia Białystok – Glasgow Rangers Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Białystok nigdy dotąd nie zmierzył się z drużyną ze Szkocji. Z kolei Rangersi mieli już wielokrotnie okazję zmierzyć się z drużynami z Polski i mogą pochwalić się dobrym bilansem. W jedenastu meczach Szkoci odnieśli siedem zwycięstw i ponieśli tylko dwie porażki (7-2-2) – obie z obecnym wicemistrzem Polski, Górnikiem Zabrze. Gers nie zmierzyli się jednak dotąd z Białymstokiem. Niemniej jednak kursy bukmacherskie na mecz Jagiellonia Białystok – Glasgow Rangers wskazują, że w pierwszym starciu obu drużyn nieznacznie faworyzowani są goście.
Jagiellonia Białystok – Glasgow Rangers Typ
Trzy lata temu Białystok po raz pierwszy w historii klubu zdobył tytuł mistrza Polski. W dwóch kolejnych sezonach klub z północno-wschodniej Polski zajmował trzecie miejsce w krajowej lidze. Mimo to drużynie długoletniego trenera Adriana Siemienca nie udało się dotychczas zakwalifikować do Ligi Mistrzów ani Ligi Europy.
Niemniej jednak w ostatnich dwóch latach Jagiellonia, po odpadnięciu z rozgrywek, zrobiła furorę w Lidze Konferencji. Dwa lata temu dotarła w tych rozgrywkach aż do ćwierćfinału, gdzie zmierzyła się z Betisem z Sewilli, a w zeszłym sezonie jej droga zakończyła się już w play-offach 1/8 finału w starciu z Fiorentiną. Na własnym boisku w tych meczach z obiema drużynami z czołowych lig europejskich nie poniosła żadnej porażki.
Ponadto Białystok należał w poprzednim sezonie do najsilniejszych drużyn na własnym boisku w polskiej ekstraklasie i tylko w dwóch meczach u siebie nie zdobył bramki. Po dwóch zwycięstwach na początku sezonu w Ekstraklasie drużyna z północno-wschodniej Polski wkracza w nadchodzące starcie ze szkockim rekordzistą pod względem liczby tytułów w świetnej formie i z podniesioną głową.
W ostatnich latach Rangersi zostali wyprzedzeni w krajowej lidze przez swojego odwiecznego rywala, Celtic Glasgow. Ostatni tytuł mistrzowski Rangersi świętowali w sezonie 2020/21. W poprzednim sezonie ten słynny klub zajął w krajowej lidze zaledwie trzecie miejsce. Nieco lepiej wyglądała sytuacja na arenie międzynarodowej w poprzednim sezonie.
Zdobywając zaledwie cztery punkty w ośmiu meczach, drużyna nowego trenera Dereka McInnesa odpadła już po fazie grupowej. 14 straconych bramek w meczach fazy grupowej wyraźnie pokazało, gdzie leżą słabe punkty rekordowego mistrza Szkocji. Pod wodzą McInnesa i z kilkoma nowymi wzmocnieniami w składzie mają teraz nadejść lepsze czasy.
W pierwszym meczu ligowym „Gers” zremisowali jednak z Dundee United, a ostatnie mecze poprzedniego sezonu również zakończyły się rozczarowująco – drużyna odnotowała cztery porażki w ostatnich pięciu spotkaniach. Szkoccy piłkarze nadal nie są więc w szczytowej formie przed nadchodzącą środą, dlatego w mojej prognozie na mecz Jagiellonii Białystok z Glasgow Rangers stawiam raczej na podwójną szansę dla gospodarzy.

