Kto lepiej wykorzysta grę pionową?
Pierwsza kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów przyniesie na stadionie Estadio do Dragao od razu pojedynek o szczególnym znaczeniu. W naszym typie na mecz Porto – Manchester City Portugalczycy powracają na największą europejską scenę po dwuletniej przerwie. Z kolei „The Citizens” rozpoczynają nową przygodę w Lidze Mistrzów bez Pepa Guardioli.
Obie drużyny przystępują do tego meczu z nieskazitelnym startem w rozgrywkach ligowych. To może być wystarczający powód, by rozważyć obstawienie darmowego zakładu, nawet jeśli „Skyblues” na papierze są zdecydowanymi faworytami. Ich skład jest droższy, indywidualna jakość wyższa, a Erling Haaland pozostaje jednym z najbardziej niezawodnych strzelców w Europie.
Mimo to ten mecz wydaje się mniej oczywisty, niż być może byłby kilka lat temu. Konieczne jest przeprowadzenie dogłębnej analizy w poszukiwaniu odpowiednich kursów na mecz Porto – Manchester City. Zwycięzca Ligi Mistrzów z sezonu 2022/23 nie jest już dopracowaną maszyną Guardioli, lecz drużyną w trakcie przebudowy.
Enzo Maresca wciąż wdraża swoje pomysły i pracuje nad idealną równowagą. Z drugiej strony Porto pod wodzą Francesco Farioli już osiągnęło dobre wyniki, zbudowało stabilność i stworzyło w Portugalii poczucie kontroli. 37-latek poprowadził „Smoki” w poprzednim sezonie po raz pierwszy od 2022 roku do tytułu mistrza Portugalii.
Napięcie budzi pytanie, czy gospodarze zdołają potwierdzić swoją fenomenalną formę z pierwszych meczów sezonu w pierwszym prawdziwym sprawdzianie przeciwko klubowi z Premier League. Manchester City musi zachować trzeźwość umysłu w gorącej atmosferze oraz spokojną grę na boisku i w podaniach. Miejsce rozgrywania meczu może nieco wyrównać różnice w indywidualnych umiejętnościach.
Prognoza AI: Porto vs. Manchester City
Kurs 2,15 sugeruje prawdopodobieństwo wyniku na poziomie 46,51 procent, podczas gdy AI zakłada 49,6-procentową szansę na zwycięstwo Anglików, co odpowiadałoby kursowi zaledwie 2,02.
Porto – statystyki i aktualna forma
Początek sezonu Porto wygląda niemal bezbłędnie. Zwycięstwo 1:0 w Supertaça nad Torreense, a następnie pięć zwycięstw w pięciu meczach ligowych: 2:0 z Alvercą, 2:0 na wyjeździe z Rio Ave, 2:0 z Arouca, 3:0 na wyjeździe z Academico Viseu i 2:1 z Moreirense. Dwanaście strzelonych bramek, tylko jedna stracona, sześć zwycięstw w meczach oficjalnych. Trudno byłoby wymagać więcej od kierownictwa Farioli i jego drużyny.
Pod okiem 37-latka „Smoki” wykazały się dotychczas wyraźnym układem taktycznym. Podstawą jest formacja 4-3-3, nastawiona ofensywnie, ale nie naiwnie. Wyniki wskazują na drużynę, która kontroluje przebieg meczów, nie popadając w całkowitą szaleńczą grę. Porto nie tylko wygrywa, ale zazwyczaj robi to w elegancki sposób. Pięć z sześciu meczów ligowych zakończyło się bez straty bramki.
Gospodarze wykazują się szczególną zręcznością w przechwytywaniu podań przeciwnika (34 przechwycone piłki na mecz). Podobnie, dzięki inteligentnej grze pozycyjnej w niebezpiecznych strefach, udaje im się kierować ataki przeciwnika w stronę mniej groźnych obszarów. Jak dotąd niebiesko-biali dopuszczają 0,09 oczekiwanych straconych bramek na strzał.
Bardziej bezpośredni niż „Citizens”
Podobnie jak Manchester City, aktualny mistrz Portugalii zazwyczaj dominuje na arenie krajowej. Podopieczni Farioli pozwalają na 10,76 podań na akcję defensywną i jak dotąd odnotowują średnio 13,6 skutecznych przejęć piłki na mecz. Często skutkuje to szybkimi atakami, które kończą się w dobrych pozycjach strzeleckich.
Średnia odległość strzałów w tym sezonie wynosi 14,6 metra. Ponadto gospodarze często wchodzą do pola karnego przeciwnika, aby oddać strzał. Tylko nieco ponad jedna trzecia ich prób strzałów pochodziła spoza pola karnego. Odpowiednio wysoki jest odsetek strzałów na bramkę przeciwnika (47,9 procent).
W porównaniu z Manchesterem City (743 podania na mecz) drużyna Farioliego zadowala się znacznie mniejszą liczbą podań na spotkanie (456). Ponadto średnia długość podania wynosi 18,6 m – piłka toczy się o prawie dwa metry mniej między podającym a odbiorcą w drużynie gości. Liczby te wskazują na nieco bardziej pionowy charakter gry gospodarzy – co może okazać się przydatne w pierwszym dniu rozgrywek Ligi Mistrzów.

Manchester City – statystyki i aktualna forma
Dla Manchesteru City ten sezon Ligi Mistrzów rozpoczyna się w nieco innym nastroju. Po raz pierwszy od wielu lat na ławce trenerskiej nie zasiada Pep Guardiola. Stery przejął Enzo Maresca, a jego pierwsze tygodnie pokazują już, że City nie będzie po prostu kopią dawnej drużyny – chętnie to uwzględnimy w naszym typie na mecz Porto – Manchester City.
Początek był dobry, ale nie bez problemów. Porażka 0:3 z Arsenalem w meczu o Community Shield pokazała, jak bardzo ta drużyna może być jeszcze niedopracowana w niektórych fazach gry. Potem przyszły trzy zwycięstwa w Premier League nad Bournemouth (2:1), Crystal Palace (4:1) i Coventry City (1:0). Szczególnie w meczu wygranym 4:1 z „Orłami” dało się dostrzec, jaką siłę może rozwinąć ta nowa drużyna.
Rayan Cherki strzelił dwa gole, Haaland znów był Haalandem, a Antoine Semenyo zapewnił właśnie tę siłę na skrzydle, której Maresca potrzebuje w swoim systemie. Obecny City gra bardziej bezpośrednio niż w wielu latach pod wodzą Guardioli. Maresca lubi posiadanie piłki, ale jego drużyna szybciej szuka skrzydeł, częściej wykonuje dryblingi i wcześniej podaje do Haalanda. To sprawia, że grają mniej kontrolowaną piłką, ale też bardziej pionowo.
Nowa kluczowa postać w środku pola
Wiele znaczących postaci z ery Guardioli opuściło klub latem: na szczególną uwagę zasługują Bernardo Silva i Rodri. Do zbudowania nowej osi środkowej wybrano Elliota Andersona. Ma on nadawać grze tempo, wyznaczać rytm i znajdować właściwe rozwiązania w ramach pomocnej struktury.
Jednak fakt, że „Citizens” w mniejszym stopniu stawiają na długie serie podań, nie oznacza odejścia od dominującej piłki opartej na posiadaniu. Średnio w meczach ligowych „Skyblues” mieli 71 procent posiadania piłki. 91 procent z ich 743 podań na mecz trafiło do zamierzonego odbiorcy. Struktury te mają na celu zmuszanie przeciwników do przemieszczania się, ale równie dobrze zabezpieczają własną obronę.
W pierwszych trzech meczach Premier League Manchester City stracił tylko dwa gole. Jakość gry w obronie wyraźnie widać na podstawie wskaźnika 2,25 oczekiwanych straconych bramek – niska liczba straconych bramek może okazać się trwała. Ponadto Gianluigi Donnarumma ponownie podkreślił ostatnio swoje kwalifikacje.

Porto – Manchester City Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Na własnym boisku Portugalczycy stawili angielskiemu rywalowi znacznie większy opór niż na stadionie Etihad. Porto wróciło do Portugalii z obu meczów wyjazdowych z łączną różnicą bramek wynoszącą -6. Na własnym boisku „Smoki” utrzymały wyrównany przebieg obu spotkań. W 2012 roku odnotowano jeszcze jedną minimalną porażkę (1:2), natomiast w ostatnim starciu udało się wywalczyć bezbramkowy remis (0:0).
Porto – Manchester City Typ
Jak ważną rolę odgrywają skrzydłowi w nowym systemie Mareski, widać nie tylko po dryblingach. Równie istotna jest gra z dośrodkowaniami, w której Haaland pełni rolę odbiorcy. Goście wykonywali dotychczas średnio 16 dośrodkowań na mecz ligowy. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wysoka celność – 41,7 procent dośrodkowań z boków trafiło do celu.
Trener Porto, Farioli, ma jednak na koncie osiągnięcia, które wskazują na wyrównany mecz. Jak dotąd obie drużyny w rozgrywkach ligowych nie pozwoliły na więcej niż 0,09 oczekiwanych straconych bramek na strzał. Trudno będzie zaskoczyć obie formacje obronne.
Do tego dochodzi pewność siebie zdobyta w pierwszych kolejkach. Obie formacje defensywne spisały się znakomicie. Manchester City stracił dwa gole w dwóch meczach ligowych. Porto straciło zaledwie jednego gola w sześciu meczach oficjalnych. Ponadto cztery z sześciu meczów oficjalnych zakończyły się wynikiem maksymalnie dwóch bramek.

