Czy Palace ponownie zachwyci na arenie międzynarodowej?

Podczas gdy londyńczycy wchodzą do rozgrywek bezpośrednio, mistrz Polski zakwalifikował się dzięki zwycięstwom nad Klaksvikiem i FC Thun, po tym jak wcześniej w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów ich droga zakończyła się w Aarhus. Wartość składu wynosząca około 579 milionów euro zmierzy się z wartością około 55 milionów. Jest to więc wyraźna przewaga reprezentanta Anglii. Jednak początek pod wodzą Pierre’a Sage’a, który w lipcu zastąpił odnoszącego sukcesy Olivera Glasnera, przebiegał dotychczas nieco nierówno. Lech przyjeżdża jako trzecia drużyna w polskiej tabeli i aktualny mistrz. Role są zatem mniej jednoznacznie rozdzielone, niż sugerowałaby to różnica finansowa.

W jakim stopniu ten podział ról jest uzasadniony, sprawdzimy teraz na podstawie bilansu meczów u siebie i na wyjeździe. W przypadku klubu z Premier League dla lepszej orientacji warto przyjrzeć się poprzedniemu sezonowi: na Selhurst Park w 28 meczach oficjalnych odnotowano dziewięć zwycięstw i dwanaście remisów – sześć spotkań zakończyło się porażką. Bilans bramkowy 33:29 podkreśla, że londyńczycy rzadko byli łatwym przeciwnikiem przed własną publicznością.

Lech wygrał natomiast w bieżącym sezonie pięć z siedmiu spotkań na wyjeździe, raz podzielił się punktami i poniósł tylko jedną porażkę. Przy bilansie bramkowym 20:9 średnio padało 4,14 gola na mecz. To oczywiście imponujący wynik zarówno pod względem ofensywnym, jak i wynikowym. Dobry bilans wyjazdowy drużyny gości odgrywa więc istotną rolę przy ocenie kursów na mecz Crystal Palace – Lech Poznań.

Przy sporządzaniu prognozy na mecz Crystal Palace – Lech Poznań bierzemy oczywiście pod uwagę również ostatnie występy obu drużyn. Drużyna Sage’a przegrała najpierw 0:2 z Evertonem, a następnie 1:4 z Manchesterem City. Potem nastąpiło zwycięstwo 3:2 nad Fulhamem oraz 3:0 w Pucharze EFL nad Middlesbrough, po czym ostatnio uległa Ipswich 2:3. Lech zremisował najpierw 2:2 z Thun, następnie wygrał 3:2 na wyjeździe z Widzewem Łódź, a potem pokonał Jagiellonię Białystok 2:1. Potem nastąpiło zwycięstwo 1:0 nad Rakowem Częstochowa, po czym Górnik Zabrze zakończył tę passę wynikiem 2:1. Palace musi zastąpić dwóch ważnych napastników: Jean-Philippe’a Matetę i Ismailę Sarra; gościom brakuje Antoniego Kozubala. Pod względem formy przewagę mają Polacy.

Crystal Palace – Lech Poznań Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Co wynika z historycznego porównania? W przypadku kursów bukmacherskich na mecz Crystal Palace – Lech Poznań wskazówką jest przede wszystkim kontekst międzynarodowy, a nie wcześniejsze spotkania. Jest to pierwsze starcie tych drużyn. Jednym z powodów jest niewielka historia występów w pucharach europejskich gospodarzy, którzy po raz drugi biorą udział w rozgrywkach międzynarodowych.

Zwycięstwo w Conference League w poprzednim sezonie pokazuje jednak, jak szybko londyński klub dostosował się do tej sceny.

Lech po raz siódmy bierze udział w jednym z trzech rozgrywek UEFA i dzięki temu ma większe doświadczenie w zmaganiach z różnymi przeciwnikami oraz w wyjazdowych meczach. Niels Frederiksen pracuje w Poznaniu od lipca 2024 roku i w swoich dwóch pierwszych sezonach zdobył mistrzostwo, a także raz Superpuchar. Nie spodziewamy się zatem, by goście byli onieśmieleni.

Crystal Palace – Lech Poznań Typ

Moja prognoza na mecz Crystal Palace – Lech Poznań brzmi: „Lech Poznań strzeli gola”. Wybór ten opiera się na trzech czynnikach: aktualnej regularności w zdobywaniu bramek, dużym doświadczeniu meczowym oraz podatnej na straty obronie Palace. Polacy strzelili co najmniej jednego gola w 13 z 14 rozegranych meczów, a w dziewięciu spotkaniach nawet dwa lub więcej. Patrik Walemark, Pablo Rodriguez i Allahyar Sayyadmanesh mają już na koncie liczne bezpośrednie udziały w zdobyciu bramek. Z drugiej strony londyńczycy stracili w pięciu meczach jedenaście bramek i tylko w starciu z drugoligowym Middlesbrough zachowali czyste konto.

Alternatywnym typem jest „ponad 2,5 bramki”. Kurs na mecz Crystal Palace – Lech Poznań dla tej opcji jest zgodny z dotychczasowymi wynikami sezonu. W czterech z pięciu oficjalnych meczów londyńczyków przekroczono tę granicę, a trzy razy padło co najmniej pięć bramek. Gospodarze tylko raz nie zdobyli bramki, a ich średnia wynosi 1,80 bramki na mecz.

Lech rozegrał 14 oficjalnych meczów z bilansem dziesięciu zwycięstw, dwóch remisów i dwóch porażek; a bilans bramkowy wynosi 38:18. Palace ma na koncie we wszystkich rozgrywkach dwa zwycięstwa i trzy porażki przy bilansie bramkowym 9:11. Oba bilanse bramkowe wskazują na otwarty mecz. Jeśli padnie wczesna bramka, spotkanie powinno szybko nabrać tempa.

Dodaj komentarz