Czy Aston Villa utrzyma się w czołówce?

Tuż po Nowym Roku w najwyższej klasie rozgrywkowej Anglii dojdzie do spotkania pomiędzy Aston Villą a Nottingham Forest. Na pierwszy rzut oka role wydają się jasno rozdzielone, ponieważ gospodarze zajmują obecnie trzecie miejsce i tym samym jedno z czterech miejsc w Lidze Mistrzów, podczas gdy goście walczą o utrzymanie się w lidze. Jednak Tricky Trees nadal znajdują się powyżej linii spadkowej, a dokładniej na 17. miejscu. Dla drużyny Seana Dyche’a, która w minionym sezonie zdołała nawet zakwalifikować się do Ligi Europy, jest to oczywiście poważny cios. Być może jednak właśnie to jest przyczyną, ponieważ podwójne obciążenie nie jest łatwe do zniesienia. W naszej prognozie na mecz Aston Villa vs. Nottingham chcemy więc sprawdzić, czy goście mają realne szanse.

Najpierw przyjrzymy się bilansowi obu drużyn w meczach u siebie i na wyjeździe i dojdziemy do jasnego wniosku. Drużyna Unai Emery jest bardzo silna u siebie i zdobyła 22 punkty w dziewięciu meczach Premier League rozgrywanych na własnym boisku. Nawet Manchester City i Arsenal nie zdobyły punktów na Villa Park. Już samo to sprawia, że Villans są zdecydowanym faworytem. Do tego dochodzi jeszcze słaba forma gości na wyjeździe, którzy w dziewięciu meczach wyjazdowych zdobyli tylko osiem punktów. Nic więc dziwnego, że najwyższy kurs na zwycięstwo gości wynosi 4,60. Kurs na mecz Aston Villa – Nottingham można znaleźć na stronie Bet-at-home.

Nie polecamy jednak obstawiania zwycięstwa gości w meczu Aston Villa – Nottingham. Oprócz indywidualnej jakości i bilansu meczów u siebie i na wyjeździe, przeciwko drużynie Seana Dyche’a przemawia również jej aktualna forma. Z czterema porażkami w ostatnich pięciu meczach ligowych, Tricky Trees znacznie spadli w ostatnich tygodniach. Inaczej wyglądała sytuacja gospodarzy, ponieważ z jedenastoma zwycięstwami w ostatnich dwunastu meczach ligowych, nie ma prawie żadnej drużyny, która byłaby w lepszej formie. Ponadto w tym okresie Villans świętowali również zwycięstwa nad takimi potęgami jak Chelsea, Arsenal i Manchester United, których nie można było się spodziewać. W walce o miejsca w europejskich pucharach gospodarze są więc poważnym przeciwnikiem – nawet Liga Mistrzów wydaje się obecnie realnym celem.

Aston Villa – Nottingham Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Wiele wskazuje na zwycięstwo gospodarzy. Nie zmienia tego bezpośrednie porównanie, ponieważ Tricky Trees wygrali tylko 39 ze 130 spotkań. Dzięki dwóm zwycięstwom w ostatnich czterech meczach bilans wygląda nieco lepiej, ale były to jedyne dwa sukcesy w ostatnich dziesięciu spotkaniach. Szczególnie na Villa Park goście rzadko mieli coś do zdobycia – jedno zwycięstwo w ostatnich jedenastu meczach. Porównanie H2H wyraźnie przemawia więc na korzyść gospodarzy. Naszym zdaniem kursy bukmacherskie na mecz Aston Villa vs. Nottingham powinny więc wyraźnie przemawiać za zwycięstwem gospodarzy. Musiałoby się wydarzyć coś niezwykłego, aby goście mogli wywieźć stąd jakieś punkty.

Aston Villa – Nottingham Typ

Podsumowując wszystkie wymienione fakty, nie możemy pominąć typowania na mecz Aston Villa vs. Nottingham, które wskazuje na zwycięstwo gospodarzy (1,83 w Winamax). Gospodarze są w znacznie lepszej formie, mają lepszych zawodników, lepszego trenera, a do tego są bardzo silni na własnym boisku. Ponadto bezpośrednie porównanie również przemawia na korzyść drużyny Unai Emery. W tym momencie naszej analizy pojawia się pytanie: co przemawia za drużyną gości? Odpowiedź jest szybka i brzmi: nic. Uważamy, że Sean Dyche nie jest odpowiednim trenerem dla Tricky Trees, ponieważ poza udanymi walkami o utrzymanie się w lidze Anglik nie ma zbyt wielu osiągnięć na swoim koncie.

Alternatywnie można również dodać do kuponu zakłady Aston Villa vs. Nottingham na „obie drużyny strzelą gola – nie”. Powody są niemal oczywiste, ponieważ goście strzelili tylko sześć bramek w dziewięciu meczach wyjazdowych, a pięć razy nie zdobyli żadnego gola. Ponadto drużyna Seana Dyche’a strzeliła tylko cztery bramki w ostatnich pięciu meczach ligowych – trzy z nich w wygranym 3:0 meczu u siebie z Tottenham Hotspur. Ponadto drużyna Unai Emery’ego straciła tylko siedem bramek w dziewięciu meczach u siebie, co świadczy o jej bardzo dobrej organizacji.

Dodaj komentarz