Czy Jose Mourinho obawia się o swoją posadę?
Gdzieś pomiędzy zmianą trenera, gwizdami własnych kibiców, wczesnym odpadnięciem z Copa del Rey oraz porażką w finale Superpucharu Hiszpanii, Królewscy zaliczyli znakomitą fazę ligową w Lidze Mistrzów. Goście zakończą ją triumfalnie w meczu Benfica Lizbona vs. Real Madryt.
Alvaro Arbeloa przejął stery po porażce 2:3 z Barceloną w Superpucharze Hiszpanii, ale sam popełnił katastrofalny błąd na starcie. Podobnie jak w meczu z Barcą, Madryccy przegrali w kolejnym meczu 2:3 z ogromnym outsiderem Albacete. Jednak nastroje, które tam panowały, całkowicie się zmieniły przed meczem Benfica Lizbona – Real Madryt.
Goście odnieśli trzy zwycięstwa z rzędu w meczach ligowych przed ostatnią kolejką Ligi Mistrzów i prawdopodobnie ponownie nieco zmienili kursy bukmacherów z niemiecką licencją na mecz Benfica Lizbona – Real Madryt.
Dodatkowe historie poza boiskiem dostarcza spojrzenie na ławkę trenerską. Jose Mourinho znajduje się pod ogromną presją w drużynie Szkarłatnych. Jego przeciwnik, Alvaro Arbeloa, bardzo ceni 63-latka, który jako piłkarz rozegrał 122 mecze pod okiem Portugalczyka w latach 2010-2013 w barwach Madrytu.
Tym razem były uczeń pokona swojego dawnego nauczyciela – tak przypuszczamy w typie na mecz Benfica Lizbona vs. Real Madryt. W Bet365 korzystamy z kursu 2,75 i obstawiamy „Zwycięstwo Realu Madryt (HC -1)”.
Benfica Lizbona vs. Real Madryt Prognoza AI
Estadio da Luz w prognozie Benfica Lizbona vs Real Madryt naszej sztucznej inteligencji nie może się obronić przed lawiną bramek. Analizy sztucznej inteligencji wskazują na zakład na mecz z dużą liczbą bramek po obu stronach.
Benfica Lizbona – statystyki i aktualna forma
Połączenie Benfica Lizbona i Jose Mourinho nadal nie przynosi takich rezultatów, jakich obie strony oczekiwały przed rozpoczęciem współpracy. Na poziomie krajowym Orły są obecnie uważane za trzecią najsilniejszą drużynę – paradoksalnie, mimo że zespół nie poniósł jeszcze żadnej porażki (13 zwycięstw, 6 remisów, 0 porażek).
W tym sezonie zdobycie trofeum będzie trudne. Jose Mourinho i jego drużyna odpadli z obu krajowych rozgrywek pucharowych. Portugalski rekordzista poniósł również kilka porażek w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Do momentu meczu Benfica Lizbona – Real Madryt gospodarze przegrali już pięć spotkań (2S).
Cztery z tych pięciu porażek Orły poniosły pod wodzą Jose Mourinho. 63-latek po raz drugi grozi przedwczesnym odejściem ze stanowiska trenera Benfiki. Już jego pierwsza przygoda w Lizbonie na początku kariery trenerskiej zakończyła się szybko, po zaledwie dziesięciu meczach.
Zbyt mała skuteczność
Nie ma już miejsca na błędy. Przed ostatnią kolejką fazy ligowej gospodarze zajmują 29. miejsce w tabeli z sześcioma punktami i wynikiem 6:10. Miejsce w pierwszej 24 jest możliwe tylko wtedy, gdy Mourinho niespodziewanie pokona swojego byłego pracodawcę.
Szanse na taki sukces są jednak znikome. Największą siłą drużyny w szkarłatnych strojach jest przede wszystkim obrona. Benfica konsekwentnie broni się, skutecznie zapobiegając przedostawaniu się przeciwników do niebezpiecznych obszarów przez większość meczu i pozwalając na zdobycie tylko 8,78 oczekiwanych bramek – wynik plasujący się w pierwszej dziesiątce.
Jednak struktura obronna nie przyniosła gospodarzom wystarczających korzyści. Po dwóch zwycięstwach z rzędu w Lidze Mistrzów klub ze stolicy Portugalii poniósł ostatnio bolesną porażkę 0:2 z Juventusem Turyn. Nie po raz pierwszy drużyna Mourinho nie miała zbyt wiele do zaoferowania w ofensywie. Tylko osiem drużyn miało dotychczas mniej okazji do zdobycia bramki niż Benfica (9,01 xG).

Real Madryt – statystyki i aktualna forma
Z drugiej strony, ofensywa Madrytu jest fenomenalnie obsadzona i prawie nigdy nie można jej lekceważyć. Kylian Mbappe nie daje się zatrzymać nikomu w tym sezonie.
Do tej pory francuski napastnik strzelił 34 bramki w zaledwie 28 meczach we wszystkich rozgrywkach.
Zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców La Liga (21 bramek) oraz w rankingu najlepszych napastników w bieżącym sezonie Ligi Mistrzów (11 bramek). Ponadto Mbappe dwoma bramkami w ostatnich dwóch meczach ligowych zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.
Obecnie tylko trzy drużyny (Bayern, Arsenal i PSG, po 20 bramek) zdobyły więcej bramek w fazie grupowej Ligi Mistrzów niż Biały Balet z Madrytu (19). Goście świętowali średnio 2,7 gola w bieżących rozgrywkach – tendencja ta rośnie po wysokim zwycięstwie nad AS Monaco (6:1).
Więcej niż tylko genialna ofensywa
W porównaniu z innymi drużynami Ligi Mistrzów pod względem oczekiwanej liczby bramek Madryci (17,47 xG) ustępują tylko niemieckiemu rekordzistowi z Monachium (18,19 xG). Real Madryt oddał w siedmiu dotychczasowych meczach niezwykle dużo strzałów (140) – większość z nich była wysokiej jakości (0,13 xG/strzał).
Ograniczanie Realu Madryt wyłącznie do ataku nie oddawałoby sprawiedliwości drużynie, a przede wszystkim bramkarzowi Thibautowi Courtois. Belgijski bramkarz zapobiegł już 2,6 bramkom w rozgrywkach Ligi Mistrzów – to trzeci najlepszy wynik wśród wszystkich bramkarzy. Jego współczynnik obronionych piłek (86,1%) wystarcza nawet na drugie miejsce.
Należy to rozpatrywać w połączeniu z liczbą oddanych strzałów. Madrycki zespół pozwolił dotychczas na 106 strzałów (dla porównania: Benfica tylko 72), ale większość z nich była oddana z niekorzystnych pozycji dla napastników przeciwników (0,09 xGA/strzał).

Benfica Lizbona – Real Madryt Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Od ćwierćfinału sezonu 1964/65 te dwie znane na całym świecie drużyny nie spotkały się już w europejskich rozgrywkach. W latach 2004-2012 rozegrano tylko dwa mecze towarzyskie – w obu padło ponad 3,5 gola. Nie można jednak wyciągnąć zbyt wielu wniosków z tych wydarzeń na potrzeby typowania wyniku meczu Benfica Lizbona – Real Madryt.
Benfica Lizbona – Real Madryt Typ
Alvaro Arbeloa czekała katastrofalna kadencja w Madrycie. Przegrana w pucharze z Albacete (2:3) okazała się jednak tylko chwilową wpadką. Real Madryt wygrał następnie trzy mecze z rzędu – wszystkie z przewagą dwóch lub więcej bramek.
Chociaż kibice byli krytyczni po pierwszym zwycięstwie Arbeloa (2:0 z Levante), główni gracze na boisku ponownie zyskali poparcie swoich fanów dzięki spektakularnemu zwycięstwu 6:1 w Lidze Mistrzów nad Monaco. Dziewięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów utrzymał tę passę w ostatni weekend, wygrywając 2:0 w kluczowym meczu z sąsiadem z tabeli, Villarrealem.
Oczywiście Benfica jest uważana za silną drużynę na własnym boisku, a Jose Mourinho wnosi zupełnie nową dynamikę do rywalizacji między Szkarłatnymi a Królewskimi. Jednak naszym zdaniem Orły nie są w stanie dotrzymać kroku Madrytczykom w tym sezonie – zwłaszcza w obecnej fazie rozgrywek.

