Czy Brentford po raz pierwszy zakwalifikuje się do rozgrywek europejskich?
W zasadzie przerwy dla drużyn z angielskiej ekstraklasy w trakcie sezonu są rzadkością. Nie bez powodu termin „angielski tydzień” stał się powszechnie używany w odniesieniu do fazy, w której rozgrywane są trzy mecze w ciągu tygodnia. Tym bardziej niezwykła jest 25-dniowa przerwa gości, o której mowa w naszym typie na mecz Brentford – Wolverhampton.
Na tę przerwę w rozgrywkach wpłynęło kilka czynników. Przesunięte terminy meczów, odpadnięcie ze wszystkich rozgrywek pucharowych oraz zbliżająca się przerwa na mecze reprezentacji. W związku z tym spodziewamy się maksymalnej intensywności od drużyny zajmującej ostatnie miejsce w tabeli w prognozie na mecz Brentford – Wolverhampton.
Spadku do Championship, gdzie klub z West Midlands grał ostatnio w 2018 roku, nie da się już prawie uniknąć. Niemniej jednak podopieczni Roba Edwardsa bronią się w imponującym stylu, ostatnio sprawili kłopoty kilku czołowym klubom i wygrali między innymi z Aston Villą (2:0) oraz Liverpoolem (2:1).
Ta passa nie pozwoliła im jednak uwolnić się od roli outsiderów w porównaniu kursów bukmacherskich na mecz Brentford – Wolverhampton. Najlepsi bukmacherzy oferują nie więcej niż 1,60-krotny zwrot za zwycięstwo gospodarzy. To pozwoliłoby Keithowi Andrewsowi i jego klubowi niemal dogonić Chelsea.
Kibice siódmej drużyny w tabeli, pomimo długiej historii klubu, nigdy nie mieli okazji zasmakować europejskich rozgrywek. W obecnej sytuacji szanse nie są złe – zwłaszcza jeśli czołowy napastnik Igor Thiago (18 bramek w sezonie) będzie nadal strzelał na poziomie dotychczasowego sezonu.
„The Bees” często wymuszają chaotyczny przebieg meczów. Są na to doskonale przygotowani i zazwyczaj zachowują kontrolę nad sytuacją pomimo zmiennych okoliczności na boisku. Ta cecha pomaga w starciu z ostatnią drużyną w tabeli.
Brentford – Wolverhampton Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Bees nie przegrali czterech kolejnych spotkań z Wolves. W meczu pierwszej rundy Brentford wygrał 2:0 na stadionie Molineux. Wtedy do przerwy był bezbramkowy remis, a potem Keane-Lewis Potter zapewnił swojej drużynie zwycięstwo, strzelając dwa gole.
W burzliwym sezonie Premier League, który wystawia na próbę nerwy wielu kibiców, Brentford należy do najbardziej stabilnych drużyn – The Bees ponieśli maksymalnie dwie porażki z rzędu. Realizują jasne plany meczowe, prowadzą grę z przewidywalnymi bramkami i wychodzą z tego całkiem dobrze.

Brentford – Wolverhampton Typ
98 procent bramek w sezonie (43/44) gospodarze zdobyli z pola karnego przeciwnika – to najwyższy odsetek spośród wszystkich klubów angielskiej ekstraklasy. Z drugiej strony tylko Arsenal pozwolił na mniejszy odsetek strzałów przeciwnika z pola karnego (63,09 procent) niż siódma drużyna w tabeli (63,74 procent).
Ponadto żadna drużyna w całej lidze nie straciła mniej bramek ze stałych fragmentów gry niż Brentford (5), a 7,31 oczekiwanych bramek ze stałych fragmentów gry to również wynik plasujący się w pierwszej trójce. W ataku jednak często brakowało szczęścia po stałych fragmentach gry (8 bramek ze stałych fragmentów) – przy czym gospodarze są trzecią najlepszą drużyną Premier League pod względem oczekiwanych bramek ze stałych fragmentów gry (13,24 xG).
Drużyna Andrewsa preferuje szybką, fizyczną grę i stara się generować wysokie wartości xG – dlatego cierpliwie czeka na odpowiednią okazję do strzelenia bramki. Tylko trzy drużyny w całej lidze oddały do tej kolejki mniej strzałów niż gospodarze (304). Może to oznaczać wyczerpujące spotkanie z Wolverhampton – w końcu drużyna Roba Edwardsa straciła tylko siedem bramek w sześciu poprzednich meczach ligowych.

