Fulham chce trzeciego zwycięstwa z rzędu

Podczas gdy gospodarze znajdują się w strefie spadkowej ligi, dla „Hammers” chodzi o przetrwanie. W walce o utrzymanie się w lidze trzeba zbierać punkty, ale „Whites” ostatnio pokazali się z bardzo dobrej strony.

Gospodarze zajmują bezpieczne dziewiąte miejsce w tabeli. Dzięki 12 zwycięstwom i czterem remisom zdobyli dotychczas 40 punktów. Zbudowali sobie dobrą przewagę nad strefą spadkową i mogą już spoglądać w kierunku międzynarodowych pucharów, choć będzie to trudne zadanie. Muszą nadrobić osiem punktów do piątego miejsca, a konkurencja w postaci Liverpoolu, Chelsea, Aston Villi i Manchesteru United jest bardzo silna.

Goście nadal tkwili w miejscu. Zdobyli tylko sześć zwycięstw i siedem remisów. W sumie „Irons” mają tylko 25 punktów, co obecnie oznacza 18. miejsce w klasyfikacji i związane z tym pierwsze bezpośrednie miejsce spadkowe. Ratunek jest jednak wciąż w zasięgu wzroku. Strata do Nottingham Forest wynosi tylko dwa punkty. Jednak w najbliższych tygodniach bordowi czeka trudne zadanie.

Fulham – West Ham Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Obie drużyny spotkały się dotychczas 49 razy w Premier League. Szesnaście zwycięstw przypadło „Cottagers”, a 23 razy zwyciężyli goście. We wszystkich rozgrywkach doszło do 51 pojedynków, a ogólny bilans wynosi 17-11-23.

Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla FC Fulham. Tym samym „Whites” przegrali tylko jedno z ostatnich pięciu spotkań z „Hammers”. Na Craven Cottage gospodarze nie przegrali żadnego z dwóch ostatnich meczów z Bordeaux. W trzech z czterech ostatnich meczów padło mniej niż 2,5 gola.

Fulham – West Ham Typ

Dzięki dwóm zwycięstwom „Cottagers” z pewnością siebie przystępują do środowego wieczornego meczu. Zarówno w Sunderlandzie (3:1), jak i przeciwko Spurs (2:1) zdobyli pełną pulę punktów. Teraz oczywiście chcą to powtórzyć. Z 40 bramkami na koncie ofensywa prezentuje solidną formę. Tylko siedem drużyn strzeliło więcej goli. Harry Wilson dziewięć razy wpisał się na listę strzelców. Obrona nie prezentuje się już tak dobrze. Już 42 razy musiała wyciągać piłkę z własnej bramki. To wystarcza tylko na trzynaste miejsce w tym rankingu.

Goście z East Endu nie wygrali żadnego z trzech ostatnich meczów ligowych i wygrali tylko jeden z ostatnich pięciu meczów w Premier League. Trener Nuno Esprito Santo ma wiele do zrobienia. Jego piłkarze strzelili tylko 34 bramki. Jest to siódmy najgorszy wynik w lidze. Najbardziej niebezpiecznym strzelcem jego drużyny jest Jarrod Bowen, który do tej pory osiem razy umieścił piłkę w siatce. Jednak od czterech spotkań czeka na sukces. Znacznie gorzej wygląda sytuacja w obronie, która straciła już 54 bramki. Tylko FC Burnley straciło więcej bramek. Należy pilnie popracować nad stabilnością. W ostatnią sobotę drużyna poniosła dotkliwą porażkę 2:5 w Liverpoolu.

„Lilywhites” wykazali się w ostatnich tygodniach wyjątkową siłą na własnym boisku. Tylko jeden z ostatnich siedmiu meczów przed własną publicznością zakończył się porażką, a pięć zakończyło się zwycięstwem. Z kolei „Hammers” wygrali tylko jeden z ostatnich trzech meczów wyjazdowych, z ostatnią w tabeli drużyną Burnley. Dlatego w derbach miasta Fulham przeciwko West Ham, przy kursie 2,15 u sprawdzonego bukmachera Bet-at-home, zalecamy obstawienie zwycięstwa gospodarzy!

W ostatnich siedmiu meczach gospodarzy zawsze padało ponad 2,5 gola. Goście przyjeżdżają na Craven Cottage po porażce 2:5. Dlatego spodziewamy się kilku bramek w nadchodzącym spotkaniu. W meczu Fulham przeciwko West Ham kursy bukmacherskie wynoszą do 1,80 za typy na ponad 2,5 gola.