Czy Wirtz poprowadzi LFC do pierwszego zwycięstwa w nowym roku?
Długo to trwało, ale teraz wydaje się, że Florian Wirtz w końcu zadomowił się w swoim nowym klubie i w Premier League. Ten wyjątkowy talent miał bezpośredni udział w obu ostatnich meczach PL, w których Liverpool zdobył bramkę, a w wygranym 2:1 meczu z ostatnią w tabeli drużyną Wolverhampton strzelił nawet swojego pierwszego gola w barwach LFC, stając się tym samym jednym z gwarantów wyraźnej poprawy formy The Reds.
Wliczając Ligę Mistrzów, aktualny mistrz Anglii ma na koncie cztery zwycięstwa z rzędu. W klasyfikacji Slot-Elf awansował już na czwarte miejsce. Chociaż pod względem wyników nadal jest sporo do poprawy, wiele wskazuje na to, że w meczu Liverpoolu z Leeds opłaca się postawić na drużynę z miasta Beatlesów.
Nie należy jednak lekceważyć gości z West Yorkshire. Po początkowych trudnościach i serii porażek drużyna niemieckiego trenera Daniela Farke w ostatnich tygodniach prezentowała się bardzo stabilnie. Peacocks nie przegrali żadnego z ostatnich pięciu meczów PL. W tym okresie udało im się pokonać dwóch silniejszych przeciwników, Chelsea (3:1) i Crystal Palace (4:1). 16. miejsce z siedmioma punktami przewagi nad pierwszym miejscem spadkowym jest absolutnie godne pochwały dla beniaminka.
Pozytywny nastrój panujący w drużynie Whites należy jednak traktować z pewnym dystansem, ponieważ tylko pięć z 20 zdobytych punktów pochodzi z meczów wyjazdowych. Od 20 września Leeds United nie wygrało żadnego meczu wyjazdowego w angielskiej ekstraklasie. Właśnie dlatego nie zamierzam typować, że w meczu pomiędzy Liverpoolem a Leeds dojdzie do niespodziewanego zwycięstwa outsidera.
Jednak na pewno wierzę, że drużyna z północy Anglii zdobędzie gola na Anfield Road. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że beniaminek zdobywał co najmniej jednego gola w ostatnich ośmiu meczach ligowych z rzędu. Po drugie, ponieważ w ostatnich pięciu meczach w angielskiej ekstraklasie padło aż dwanaście bramek (!).
Do dziewiątego miejsca są tylko trzy inne kluby, które zdobyły (nieznacznie) więcej bramek niż The Whites, którzy nie chcą się chować, biorąc pod uwagę pewność siebie i nadal chwiejną obronę LFC.
The Reds mają już na koncie 26 straconych bramek i są ponadto – za Manchesterem United – drużyną z górnej połowy tabeli, która ma najwyższy odsetek meczów „BTTS”, czyli spotkań, w których obie drużyny strzeliły bramki (61%). W związku z tym przed meczem Liverpoolu z Leeds na moim kuponie zakładów znalazły się kursy na „Obie drużyny strzelą gola”.
Liverpool – Leeds Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
W dniu św. Mikołaja odbył się pierwszy mecz tych drużyn. Dzięki dwóm bramkom Hugo Ekitike tuż po przerwie wydawało się, że faworyci z Liverpoolu odniosą oczekiwane zwycięstwo, ale po wyrównaniu na 2:2 i ponownym objęciu prowadzenia przez LFC, Ao Tanaka ustalił wynik na 3:3 w szóstej minucie doliczonego czasu gry. W ciągu 90 minut przeciwnicy stworzyli sześć (!) świetnych okazji i osiągnęli łączny xG na poziomie prawie 3,50.
Te świeże wrażenia sprzed nieco ponad trzech tygodni potwierdzają moje podejście, aby w meczu Liverpoolu z Leeds skupić się przede wszystkim na kursach bukmacherskich na ponad 2,5 gola.

Liverpool – Leeds Typ
Już pierwszego dnia nowego roku Liverpool FC zmierzy się z wyzwaniem w Premier League. Jednak mecze rozpoczynające rok nie były w ostatnim czasie zbyt szczęśliwe dla The Reds. W ciągu ostatnich jedenastu lat tylko trzy razy udało im się wygrać pierwszy mecz. Prawdopodobieństwo, że w czwartek ten wynik ulegnie poprawie, jest wysokie.
W meczu u siebie z beniaminkiem Leeds United wzmocniona jedenastka Slota jest wyraźnym faworytem. Być może nawet zbyt wyraźnym, biorąc pod uwagę, że The Whites są niepokonani w pięciu meczach PL z rzędu, a w dniu św. Mikołaja zdołali już odebrać punkty aktualnemu mistrzowi (3:3).
Biorąc pod uwagę, że Peacocks są słabsi na wyjeździe, a Liverpool również poprawił swoją formę, skłaniam się raczej ku zakładowi na ponad 2,5 gola lub gole obu drużyn. To drugie podejście ma nawet lepszy kurs, dlatego ostatecznie przed pojedynkiem Liverpoolu z Leeds zdecydowałem się na typ „Obie drużyny strzelą gola”.

