Czy Spurs zrewanżują się w Pucharze Anglii?

Kibice, drużyna i trener tworzą obecnie jedność w Villans. Od momentu przybycia w listopadzie 2022 roku Unai Emery dostosował klub do swoich wyobrażeń i ustanowił styl gry, dzięki któremu goście w tym sezonie mają nawet szansę na tytuł mistrza Premier League. Typowanie Tottenham vs. Aston Villa pozostawia jednak miejsce na ewentualną niespodziankę.

Thomas Frank nie jest jeszcze kochany przez kibiców Lilywhites. Zbyt często brakuje dotychczas pożądanych wyników. Przed naszym typem na mecz Tottenham – Aston Villa aktualny zwycięzca Ligi Europy przegrał pięć z sześciu meczów ligowych (2 remisy, 3 porażki) i spadł w tabeli Premier League nawet na 14. miejsce.

Według naszych badań założenie to jest nawet uzasadnione. Gdyby tabela Premier League została sporządzona na podstawie oczekiwanych punktów, obie drużyny znalazłyby się w dolnej trzeciej części tabeli, a Lilywhites (14.) nawet nieznacznie wyprzedziliby Villans (15.).

Dla Thomasa Franka mecz trzeciej rundy Pucharu Anglii jest początkiem decydujących tygodni, w których prawdopodobnie będzie walczył o swoją posadę. Ostatnio duński trener coraz bardziej wzmacniał defensywę swojej drużyny.

Ostatnio drużyny grające przeciwko Lilywhites nie miały zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. W czterech z pięciu poprzednich meczów Tottenham stracił maksymalnie 1,16 oczekiwanych bramek, a trzy razy nawet mniej niż jedną oczekiwaną bramkę.

Tottenham – Aston Villa Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Drużyny z angielskiej ekstraklasy rozpoczynają udział w najstarszych rozgrywkach pucharowych świata dopiero w trzeciej rundzie. Na początek Spurs i Villans zmierzą się ponownie, tak jak w zeszłym roku. W zeszłym roku drużyna Emery’ego wygrała 2:1 w kolejnej rundzie.

Wliczając w to dwa kolejne spotkania w angielskiej pierwszej lidze (2:0, 2:1), trzecia drużyna w tabeli rozpocznie mecz trzeciej rundy serią trzech zwycięstw z rzędu w bezpośrednich pojedynkach z Lilywhites.

Tottenham – Aston Villa Typ

Mathys Tel dał Spursom wczesną przewagę w ostatnim meczu Premier League z Bournemouth (2:3). Po podaniu od Xaviego Simonsa z lewego skrzydła wcisnął się do pola karnego, wykorzystał szybki krok i prawą nogą strzelił w długi róg. Był to pierwszy gol Spurs w meczu od prawie 600 minut.

W tym sezonie gospodarzom nadal brakuje pomysłów w ataku. W ramach Premier League tylko Sunderland, Burnley i Wolverhampton zdobyły mniej oczekiwanych bramek niż drużyna Thomasa Franka (19,3 oczekiwanych bramek w 20 meczach ligowych).

Villans dość często stawiają w ataku na strzały z dystansu. Żadna inna drużyna Premier League nie zdobyła w tym sezonie więcej bramek po strzałach spoza pola karnego niż drużyna Emery’ego (12). Kto ma w składzie takiego zawodnika jak Morgan Rogers, może spokojnie próbować.

Prowadzi to jednak do stosunkowo niskiej jakości okazji, która w porównaniu z innymi drużynami PL wystarcza tylko na 13. miejsce (24,0 xG). Jak widać było w ostatniej kolejce PL w meczu z Crystal Palace (0:0), spotkania z udziałem Villans mogą być ubogie w bramki.

Dodaj komentarz