Czy Semenyo jest nowym Haalandem?
Zwykle dobrze naoliwiona maszyna bramkowa z Manchesteru zacina się: Dwa mecze bez bramek lub tylko dwa gole przeciwko ostatniej drużynie z Wolverhampton i łącznie nie więcej niż cztery bramki to skromny dorobek Cityzens z ostatnich pięciu rund! Jakie są szanse na kontynuację tej niezwykłej niemocy strzeleckiej drużyny Guardioli, przeczytacie w naszym typie na mecz Tottenham – Manchester City!
Jednym z powodów, dla których atak City nie działa, jest brak skuteczności Erlinga Haalanda. Norweg strzelił gola tylko w jednym z ostatnich sześciu meczów. Przynajmniej zimowy nabytek Antoine Semenyo może być wyłączony z krytyki ataku Manchesteru.
Napastnik przyszedł z ligowego rywala Bournemouth i od razu zaaklimatyzował się w „Rainy City”. W trzech z czterech meczów dla City strzelił gola! Ponadto Semenyo zdobył pięć bramek w ostatnich ośmiu meczach PL we wszystkich klubach – więcej niż jakikolwiek inny zawodnik w tym okresie.
W styczniu tego roku strzelił również zwycięskiego gola dla Bournemouth w meczu z Spurs. Tylko Eric Cantona w sezonie 1992/93 z Leeds i Manchesterem United oraz Benito Carbone w sezonie 1999/00 z Sheffield Wednesday i Aston Villą strzelili gole przeciwko Spurs w jednym sezonie PL dla dwóch drużyn. Biorąc pod uwagę jego obecną skuteczność, naszym zdaniem w starciu pomiędzy Tottenhamem a Manchesterem City warto postawić na kolejnego gola Semenyo.
Jednocześnie jednak, biorąc pod uwagę opisaną wcześniej formę ataku City, warto postawić na maksymalnie dwa gole gości. Ponadto w starciu Tottenhamu z Manchesterem City warto zwrócić uwagę na kursy na zwycięstwo gości.
Chociaż City nie jest w najlepszej formie, to londyńczycy są bardzo słabi na własnym boisku: tylko ostatnia w tabeli Wolverhampton zdobywa mniej punktów na własnym boisku, a po trzech kolejnych meczach bez zwycięstwa na własnym boisku nie widać poprawy.
Tottenham – Manchester City Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
W ostatnim starciu z Manchesterem w sierpniu ubiegłego roku Tottenham odniósł zaskakujące zwycięstwo 2:0 na wyjeździe w Premier League. Z drugiej strony, ostatnio londyńczycy często odnosili sukcesy w starciach z City: trzy z ostatnich czterech meczów ligowych i Pucharu EFL z Manchesterem zakończyły się zwycięstwem „Lilywhites” (3-0-1)!
Ponadto Tottenham wygrał dziewięć razy oba mecze sezonu z Manchesterem City w Premier League – więcej niż z jakimkolwiek innym przeciwnikiem. Tylko Chelsea (10) częściej wygrywała podwójnie w sezonie z Citizens.

Tottenham – Manchester City Typ
Nie tylko City jest obecnie w słabej formie, ale jeszcze bardziej gospodarze. Od pięciu kolejek stolicy czeka na kolejne trzy punkty (0-3-2). Z powodu tej passy Spurs spadli w tabeli na 14. miejsce.
Oczekiwany przed sezonem wzrost formy po zmianie trenera nie nastąpił w przypadku drużyny, która w poprzednim sezonie zajęła 17. miejsce. Zamiast tego duński trener po 35 meczach w tej funkcji ma na koncie tylko nieznacznie dodatni bilans (13-10-12).
Kolejny słaby sezon gospodarze zawdzięczają przede wszystkim niestabilnym wynikom na własnym boisku. Podczas gdy w klasyfikacji wyjazdowej zajmują czwarte miejsce, tuż przed nadchodzącym przeciwnikiem, mając rozegrany jeden mecz więcej, w klasyfikacji domowej Premier League zajmują przedostatnie miejsce!
Goście nie przekonują obecnie w pełni, ale mają przynajmniej w swoich szeregach silnego napastnika, Antonie Semenyo. Od czasu przejścia z Bournemouth, gdzie również grał skutecznie, strzelając dziesięć bramek w 20 meczach ligowych w tym sezonie, Ghanyjczyk strzelił gola w trzech z czterech meczów ligowych dla City.
Teraz będzie również wypoczęty, ponieważ Semenyo nie mógł grać w środowym meczu Ligi Mistrzów z Galatasaray. W związku z tym warto rozważyć zakłady na kolejnego gola 26-latka w meczu pomiędzy Tottenhamem a Manchesterem City.

