Czy drużyna DHB odpadnie w fazie grupowej?
W poniedziałkowy wieczór reprezentacja Niemiec w piłce ręcznej stoi w obliczu absolutnej katastrofy podczas Mistrzostw Europy w Piłce Ręcznej. Przed ostatnim meczem fazy grupowej w grupie A drużyna DHB stoi pod ścianą. Aby turniej nie zakończył się dla reprezentacji trenera Alfreda Gislasona jeszcze przed rozpoczęciem fazy głównej, konieczne jest zwycięstwo nad niepokonaną dotychczas Hiszpanią.
Jeśli Serbowie pokonają Austrię w meczu poprzedzającym, zgodnie z oczekiwaniami, to w kolejnym meczu między Niemcami a Hiszpanią musiałaby się sprawdzić nawet prognoza zwycięstwa Niemiec co najmniej trzema bramkami, aby awansować do następnej rundy jako jedna z dwóch najlepszych drużyn tej grupy.
Wiara w mistrzów Europy z 2016 roku została jednak w sobotę wieczorem wyraźnie zachwiana. Po dobrej pierwszej połowie i wynikającej z niej czterobramkowej przewadze nad Serbią, Köster, Uscins i spółka po zmianie stron nagle stracili grunt pod nogami. Serbowie, którzy byli oceniani jako znacznie słabsi, skorzystali z fatalnej skuteczności rzutów i wielu prostych strat piłki przez Niemców i ostatecznie, zupełnie niespodziewanie, wygrali 30:27. Szczególnie gorzkie było to, że potencjalne wyrównanie tuż przed końcem meczu przez rozgrywającego Juriego Knorra nie zostało uznane, ponieważ jego własny trener nacisnął przycisk time-outu ułamek sekundy za wcześnie…
Ogólnie rzecz biorąc, po meczu Gislason musiał odpowiedzieć na wiele krytycznych pytań. Legendarny trener nie potrafił jednak wyjaśnić ani niespodziewanego spadku formy w drugiej połowie, ani powodów, dla których kluczowy zawodnik Knorr przez długi czas siedział na ławce.
Ponieważ już mecz otwarcia z Austrią wymagał od Niemców dużego wysiłku, a zwycięstwo trzema bramkami nie było zbyt imponujące, nie jestem skłonny do typowania w poniedziałkowy wieczór w meczu grupowym pomiędzy Niemcami a Hiszpanią – pomimo narastającego niepokoju i wywołanej przez siebie presji – tajnego faworyta tych mistrzostw Europy w piłce ręcznej 2026 z Republiki Federalnej Niemiec.
Moim zdaniem znacznie większą wartość mają kursy na mecz Niemcy – Hiszpania, wskazujące na zwycięstwo Iberów. W aplikacji Bet365 można zgarnąć imponujące 3,40 w rynku 1X2, co wydaje się być dobrym wynikiem. W końcu Hiszpanie od dziesięcioleci są stałym elementem elitarnej światowej piłki ręcznej. Podczas tych mistrzostw Europy podopieczni trenera Jordiego Ribery zasłużenie wygrali oba mecze. Sytuacja wyjściowa również sprzyja dwukrotnym mistrzom świata, ponieważ nawet w przypadku porażki Hiszpania, o ile Serbia nie przegra z Austrią, na pewno awansuje dalej.
Kto jednak ze względu na wiele ewentualności uważa, że przed meczem mistrzostw Europy w piłce ręcznej pomiędzy Niemcami a Hiszpanią zbyt ryzykowne jest obstawianie kursów bukmacherskich na zwycięzcę, powinien zwrócić uwagę na liczbę bramek. Osobiście wierzę, że padnie co najmniej 57 bramek, zwłaszcza że drużyna DHB, jak już wspomniano, powinna wygrać co najmniej trzema bramkami różnicy. Gdyby w sobotę nie doszło do załamania, można by było spokojnie zdobyć ponad 30 bramek. Dlatego uważam, że powyżej 56,5 to dobry kurs 1,85 w Bet365.
Niemcy – Hiszpania Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Mecz Niemcy – Hiszpania to prawdziwy klasyk w piłce ręcznej. Podczas ostatnich mistrzostw Europy w 2024 roku drużyny spotkały się w półfinale. Niemcy wygrały minimalnie 25:24. Również podczas igrzysk olimpijskich dwa lata temu drużyna DHB zwyciężyła 33:31. Patrząc wstecz na ostatnie osiem pojedynków, to jednak Hiszpanie mają przewagę z pięcioma zwycięstwami i trzema porażkami. Ale: trzy porażki miały miejsce w ostatnich trzech meczach…
Niemcy – Hiszpania Typ
Przed rozpoczęciem turnieju niemiecka reprezentacja piłki ręcznej była wychwalana pod niebiosa. Nic dziwnego, ponieważ mecze przygotowawcze z Chorwacją przebiegały zgodnie z planem. Ponadto reprezentanci nieustannie podkreślali, że jest to najsilniejsza drużyna, w jakiej kiedykolwiek grali. Jednak po niewielkim zwycięstwie nad Austrią i żenującej porażce z Serbią grozi im teraz najgorszy wynik w mistrzostwach Europy od kilkudziesięciu lat. Trzeba w końcu zwolnić hamulec. Potrzebne jest zwycięstwo z co najmniej trzybramkową przewagą, w przeciwnym razie turniej dla współfaworyta najprawdopodobniej dobiegnie końca!
Szczególnie w ataku najważniejsi gracze nie spełnili dotychczas oczekiwań. Uscins, Köster, Knorr i spółka muszą poprawić swoje wyniki, ale muszą też wierzyć w siebie. Biorąc pod uwagę wspomnianą konstelację, podopieczni Gislasona nie mogą i tak grać zbyt ostrożnie. Spodziewam się więc poprawy gry drużyny DHB i zalecam obstawienie, że w meczu między Niemcami a Hiszpanią padnie ponad 56,5 bramki. Obstawiam 1,85 w Bet365, stawiając pięć fikcyjnych jednostek.

