Czy o wyniku zadecyduje jedna bramka?
Wynik 1:1 z pierwszego meczu jest mylący. Porto przez większość spotkania miało sytuację pod kontrolą. W typie na mecz Nottingham – Porto niewiele się to zmienia. O wyniku tego pojedynku nie zadecydują okazje. Kto popełni mniej błędów, awansuje do półfinału tegorocznej Ligi Europy.
Między dwoma najlepszymi formacjami obronnymi tegorocznej Ligi Europy nie ma wielkiej różnicy. W naszej prognozie na mecz Nottingham – Porto impet ofensywny ma mniejsze znaczenie niż organizacja i kontrola. Widzimy tutaj przewagę po stronie Smoków.
W pierwszym meczu ćwierćfinałowym reprezentant Portugalii stosunkowo wyraźnie wygrał porównanie oczekiwanych bramek. Porto rozpoczęło mecz już po niecałej minucie błyskawiczną kontrą, na końcu której Terem Moffi nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Do końcowego gwizdka przewagę w liczbie szans mieli Smoki (2,04:0,62 xG).
Bezpośrednie starcie to jednak pojedynek dwóch imponujących formacji defensywnych. Tricky Trees mają w bieżących rozgrywkach najmniej oczekiwanych straconych bramek na mecz (0,85). Tuż za nimi plasują się Portitas, którzy z 0,89 oczekiwanych bramek straconych na mecz są drugą najlepszą drużyną w tej kategorii.
Nottingham – Porto Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
To nie pierwszy raz, kiedy te dwie drużyny zmierzą się ze sobą w tym sezonie Ligi Europy. Przed pierwszym meczem (1:1) doszło już do spotkania w ramach fazy ligowej. Na własnym boisku Garibaldi Reds, wówczas jeszcze pod wodzą Seana Dyche’a, wygrali 2:0.
W obu bezpośrednich starciach padły zatem po dwa gole. Sytuacja przed rewanżem pozwala nam raczej spodziewać się jeszcze mniejszej liczby bramek w regulaminowym czasie gry. Porto w pierwszym meczu po raz kolejny podkreśliło, jak trudno jest stworzyć dogodne okazje przeciwko Smokom.

Nottingham – Porto Typ
W bieżącym sezonie Ligi Europy drużyny przeciwne FC Porto osiągają średnio tylko 0,09 xG/strzał – to wynik plasujący się w pierwszej dwójce, lepszy od niego jest jedynie FC Basel (0,08 xGA/strzał). Na podstawie dotychczasowych wyników widać również dobrą pracę obrony.
W dziesięciu z jedenastu poprzednich meczów europejskich w tym sezonie Porto straciło maksymalnie jedną bramkę. Oprócz bezpośredniego porównania drużyn, rolę odgrywa również walka o utrzymanie się w Premier League. Nottingham wciąż walczy o utrzymanie się w lidze i w nadchodzący weekend zmierzy się w bezpośrednim starciu z Burnley.
Wewnątrz klubu zapewne jasno powiedziano, że utrzymanie się w lidze jest najwyższym priorytetem. To powód, dla którego Vitor Pereira bacznie obserwuje minuty swoich najlepszych graczy i stosuje swego rodzaju zarządzanie obciążeniem. Dlatego też od Tricky Trees oczekujemy maksymalnej koncentracji na defensywie i grze z kontrataku.
Gospodarze do tej pory znakomicie bronili własnego pola karnego i pozwolili przeciwnikom na zaledwie 14,46 akcji z piłką na mecz w swojej szesnastce – to najlepszy wynik spośród wszystkich drużyn, które wystartowały w Lidze Europy.

