Czy BVB wygra na Dolnym Renie?

Kto słyszał wzruszającą przemowę Rainera Bonhofa, prezesa Borussii Mönchengladbach, wygłoszoną tydzień temu podczas corocznego walnego zgromadzenia, może sobie mniej więcej wyobrazić, jak intensywny, wyczerpujący i jednocześnie pełen negatywnych emocji sezon mają za sobą kibice tego tradycyjnego klubu z Nadrenii Północnej-Westfalii. Chociaż określenie „mają za sobą” jest w tym miejscu całkowicie nie na miejscu, ponieważ „Źrebaki” wciąż nie mają jeszcze pewnego utrzymania w lidze.

Może się to jednak zmienić (i powinno) w ten weekend, w ramach 32. kolejki Bundesligi. W zależności od wyników sobotnich meczów, wystarczy, że Gladbach i Dortmund zremisują u siebie, aby z punktu widzenia gospodarzy można było zamknąć ten przeklęty sezon 2025/26.

Biorąc pod uwagę obecną formę obu drużyn, wydaje się jednak niezwykle ryzykowne typowanie podwójnej szansy 1X przed starciem Borussii Gladbach z Dortmundem. Ostatni raz „Źrebaki” wygrały mecz Bundesligi półtora miesiąca temu. Ostatnio pięć razy z rzędu nie udało im się zdobyć trzech punktów. Poza tym pokazane występy można raczej zaklasyfikować do kategorii „brak kreatywności” i „bezgroźna ofensywa”. Jeśli drużynie trenera Eugena Polanskiego nie uda się rozwinąć większej siły, wiele wskazuje na pierwszą porażkę u siebie w ekstraklasie od 25 stycznia – wtedy 0:3 z VfB Stuttgart.

Chociaż goście z Zagłębia Ruhry już dawno osiągnęli minimalny cel, jakim jest ponowne zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów, to koniecznie chcą zapewnić sobie wicemistrzostwo. Przed rozpoczęciem tej kolejki przewaga nad RB Lipsk wynosi pięć punktów. Spodziewam się zatem skoncentrowanego występu drużyny w czarno-żółtych barwach i dlatego mogę sobie dobrze wyobrazić obstawienie wygranej gości!

Prognoza AI na mecz Gladbach – Dortmund

Sztuczna inteligencja zakłada, że w niedzielne popołudnie na Borussia Park padną maksymalnie trzy bramki. Tak przynajmniej sugeruje prognoza AI na mecz Gladbach – BVB. Wartości xG wynoszą 1,11 dla Fohlen i 1,70 dla BVB. Daje to łączną, oczekiwaną liczbę bramek wynoszącą 2,81, co znacznie przewyższa wynik poniżej 3,5.

Gladbach – statystyki i aktualna forma

Tim Kleindienst powraca! Na początku tygodnia napastnik świętował długo wyczekiwany powrót na treningi drużynowe, choć początkowo czekała go tylko częściowa integracja, a (były) reprezentant kraju będzie oczywiście potrzebował jeszcze kilku tygodni, aby wrócić do formy. W bieżącym sezonie ten silny w grze głową napastnik nie będzie już więc opcją dla Eugena Polanskiego.

To, co byłoby możliwe w tym sezonie z Kleindienstem i Hackiem, który również długo był kontuzjowany, pozostaje czystą spekulacją. Jednak sytuacja „Źrebaków” prawdopodobnie nie byłaby gorsza niż obecnie. Borussia ma na koncie 32 punkty – nigdy wcześniej drużyna zajmująca 11. miejsce nie miała mniej punktów na trzy kolejki przed końcem sezonu. Podobnie jak rywale z Hamburga, Bremy, Berlina czy Kolonii, również Gladbach może być bardzo zadowolony, że St. Pauli, Wolfsburg i Heidenheim to aż trzy kluby, które toczą wyścig ślimaków na dole tabeli.

Czy Gladbach ponownie nie zdobędzie bramki w niedzielę?

Chociaż utrzymanie się w lidze nie jest jeszcze pewne, planowanie na następny sezon już idzie pełną parą. Pozostaje między innymi czekać, czy Eugen Polanski będzie mógł kontynuować pracę po lecie. Jego statystyki w podsumowaniu wyglądają jednak katastrofalnie. W drugiej połowie sezonu udało się odnieść tylko dwa zwycięstwa w 14 meczach. Gorsze wyniki osiągnęły jedynie Heidenheim, Union Berlin i VfL Wolfsburg.

Ponieważ ponadto zbyt mało groźny atak pozostaje tematem numer jeden, a BMG zdobyło zaledwie 13 bramek w ostatnich 14 meczach, nie zdziwiłbym się, gdyby Borussia również w niedzielne popołudnie nie zdobyła żadnego gola przeciwko statystycznie najlepszej obronie ligi.

Dortmund – statystyki i aktualna forma

Po dwóch porażkach z rzędu Borussia Dortmund imponująco powróciła w zeszłym tygodniu, odnosząc zwycięstwo 4:0 u siebie nad zmęczonymi zawodnikami z Freiburga. Strzelanie bramek rozpoczął Maxi Beier, który w tym sezonie ma już na koncie dziewięć bramek i cztery asysty. W Bundeslidze wystąpił w barwach „czarno-żółtych” 29 razy. Właśnie ta kombinacja, w połączeniu z przekonaniem, że druga w tabeli drużyna z Mönchengladbach z pewnością stworzy kilka świetnych okazji, sprawia, że w meczu Gladbach – Dortmund ośmielam się przewidzieć, że Beier ponownie strzeli gola.

Podejście Dortmundu: stabilność w obronie i precyzyjne ataki

Poza tym należy zauważyć, że drużyna trenera Niko Kovaca, który w końcowej fazie tego sezonu wielokrotnie dawał szansę młodym talentom, ma obecnie nawet najstabilniejszą obronę w lidze. Potwierdza to 31 straconych bramek, a także 14 czystych kont Gregora Kobela.

Ponieważ jestem ponadto przekonany, że chorwacki trener znajdzie odpowiednie słowa, aby uniknąć kolejnego bezbarwnego występu, przeważają argumenty przemawiające za BVB. Nie zmienia tego nawet fakt, że Borussia Mönchengladbach ostatnio pięć razy z rzędu nie opuściła boiska jako przegrana. Żaden z przeciwników w tej dobrej passie nie dorównywał klasą drużynie z Westfalii, która może grać całkowicie swobodnie i z pewnością chce zaoferować swoim kibicom dobry mecz.

Gladbach – Dortmund Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

W ostatnim czasie rywalizacja między Borussami była dość wyraźnie zdominowana przez Borussię Dortmund. W ostatnich sześciu meczach ligowych BVB pozostało niepokonane w starciach z Fohlen. Patrząc wstecz na ostatnie 25 spotkań, drużyna w czarno-żółtych barwach może pochwalić się aż 20 (!) zwycięstwami. Pierwszy mecz na Signal Iduna Park również zakończył się wyraźną przewagą drużyny z Dortmundu, która tuż przed świętami Bożego Narodzenia wygrała u siebie 2:0. Było to jednocześnie pierwsze zwycięstwo faworyta bez straty bramki od 2022 roku – sytuacja ta może się powtórzyć w niedzielne popołudnie.

Gladbach – BVB Typ

Kiedy Borussia Dortmund ostatni raz przegrała dwa mecze wyjazdowe z rzędu w Bundeslidze, na ławce trenerskiej siedział jeszcze Nuri Sahin. Obecnie stery przejął Niko Kovac i rzadko kiedy BVB prezentowało taką konsekwencję jak obecnie. Ponieważ dodatkowo jakość jest na wysokim poziomie, a w Niemczech nie ma obecnie – przynajmniej według statystyk – lepszej obrony, moim zdaniem drużyna zajmująca drugie miejsce w tabeli jest całkowicie słusznie faworytem również w Mönchengladbach. Biorąc pod uwagę ostatnie występy „Źrebaków”, widzę zatem wartość w obstawieniu zwycięstwa gości.

Co prawda drużyna z Nadrenii nie przegrała żadnego z ostatnich pięciu meczów ligowych u siebie, jednak teraz czeka ją silny przeciwnik, który sam chce zapewnić sobie wicemistrzostwo. W każdym elemencie składu drużyna w czarno-żółtych barwach jest lepiej obsadzona, dlatego – pod warunkiem, że nastawienie i zaangażowanie będą odpowiednie – przed starciem Gladbach z BVB polecam obstawić zwycięstwo gości.

Dodaj komentarz