Presja na Man City rośnie
Jeśli Manchester City naprawdę będzie musiał zadowolić się wicemistrzostwem na koniec tego sezonu, to z pewnością jednym z głównych powodów będzie poniedziałkowy remis 3:3 z Evertonem. Pomimo wyraźnej przewagi na boisku drużyna Guardioli musiała zadowolić się remisem w Liverpoolu i straciła już w całym sezonie 17 (!) punktów po objęciu prowadzenia, z czego aż dwanaście w samym tylko roku kalendarzowym 2026.
Ponieważ bezpośredni rywal w walce o tytuł mistrza PL, Arsenal, wygrał, Citizens nie mają już szans na zdobycie tytułu. Tym ważniejsze jest więc utrzymanie presji na Kanonierach. Jest to jednak możliwe tylko dzięki trafnemu typowi na zwycięstwo Manchesteru City nad Brentford, który obecnie zajmuje drugie miejsce w tabeli.
Zadanie przeciwko klubowi z Londynu nie powinno jednak być łatwe, ponieważ „The Bees” grają jak dotąd naprawdę znakomity sezon i dzięki triumfowi 3:0 w zeszłym tygodniu nad West Ham United wspięli się nawet na siódme miejsce. Zakładając, że Premier League otrzyma sześć stałych miejsc w Lidze Mistrzów, ta niespodziewana drużyna nadal ma szansę w nadchodzącym sezonie nawet posmakować atmosfery Ligi Mistrzów. Do tego momentu jest jednak jeszcze długa droga, zwłaszcza że pozostały program z Man City, Crystal Palace i Liverpoolem wygląda dość skomplikowanie.
To, że podopieczni trenera Keitha Andrewsa zajmują tak obiecującą pozycję, jest o tyle nieoczekiwane, że klub ze stolicy wygrał tylko jeden z ostatnich siedmiu meczów PL. Jednak w tym okresie drużyna w czerwono-biało-czarnych barwach pięć razy zremisowała z przeciwnikami. Mimo to ostatnie wyniki niekoniecznie dają podstawy, by przed starciem Manchesteru City z Brentford obstawiać zdecydowanego outsidera.
Zamiast tego jednostronne kursy na mecz Manchester City – Brentford pokrywają się z moją osobistą oceną. Biorąc pod uwagę siłę Citizens na własnym boisku, którzy wygrali dwanaście z ostatnich 15 meczów PL przed własną publicznością (trzy remisy), jestem przekonany, że drużyna Guardioli wykona swoje zadanie i odniesie obowiązkowe zwycięstwo w ramach 36. kolejki Premier League.
Ponieważ jednak przed spotkaniem Manchester City z Brentford kursy na rynku 1X2 wynoszą zaledwie około 1,40 na zwycięstwo gospodarzy, moim preferowanym podejściem byłoby obstawienie podwójnego wyniku HT1/FT1. Przemawia za tym między innymi fakt, że w bieżącym sezonie City tylko pięć razy straciło pierwszą bramkę w meczu, a w 22 z 34 rozegranych spotkań prowadziło do przerwy.
Manchester City – Brentford Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
W tym tysiącleciu doszło dotychczas do dziesięciu spotkań. Manchester City zdecydowanie prowadzi w bilansie bezpośrednim z siedmioma zwycięstwami, dwoma remisami i tylko jedną porażką. Mimo to „Pszczoły” niejednokrotnie utrudniały życie zdecydowanemu faworytowi.
Widać to wyraźnie po tym, że w dziewięciu meczach na poziomie Premier League Manchester City strzelił zaledwie 13 bramek. Średnia 1,4 bramki na mecz to najniższy wynik pod wodzą Pepa Guardioli w starciach z innym angielskim klubem z pierwszej ligi. Pierwszy mecz w Londynie City również wygrało minimalnie 1:0. Natomiast ćwierćfinał Pucharu EFL w grudniu zakończył się wynikiem 2:0 dla Erlinga Haalanda i spółki.

Manchester City – Brentford Typ
W poniedziałek Manchester City niespodziewanie poniósł porażkę na wyjeździe z Evertonem i musiał w ten sposób oddać pozycję lidera w wyścigu o mistrzostwo PL z powrotem Arsenalowi. Sky Blues muszą liczyć na potknięcie Kanonierów w ostatnich kolejkach.
Z własnych sił zdobycie tytułu nie jest już możliwe. Ponieważ obecny lider tabeli zagra dopiero w niedzielę w londyńskich derbach z West Ham United, drużyna Pepa chce już w sobotę wieczorem wywrzeć presję na rywala, wygrywając u siebie z Brentford.
Chociaż goście z zachodniej części stolicy grają jak dotąd świetny sezon i nadal mają szansę na awans do europejskich pucharów, moje przewidywania skłaniają się zdecydowanie w stronę faworyta. Dlatego polecam typ na mecz Manchester City – Brentford: podwójny wynik HT1/FT1. Stawiam pięć jednostek na kurs 1,84 oferowany przez Winamax. Alternatywnie można też postawić na to, że obie drużyny zdobędą bramki, albo wybrać Jeremy’ego Doku jako potencjalnego strzelca. Ten belgijski skrzydłowy jest w świetnej formie i ostatnio wielokrotnie brał udział w bramkach, zarówno jako strzelec, jak i asystent.

