Czy Chelsea zaprzepaści ostatnie szanse na awans do pucharów europejskich?

Stare, dające nadzieję powiedzenie głosi: „W końcu wszystko będzie dobrze, a jeśli jeszcze nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie koniec”. W odniesieniu do obecnej sytuacji Chelsea FC ten przysłowiowy koniec najwyraźniej nie jest nawet w zasięgu wzroku. Londyńczycy przeżywają obecnie jeden z najtrudniejszych okresów ostatnich dziesięcioleci i grozi im nawet całkowite pominięcie w rozgrywkach międzynarodowych.

Poniedziałkowe popołudnie przyniosło porażkę 1:3 u siebie z Nottingham Forest, drużyną walczącą o utrzymanie, która ze względu na zobowiązania w Lidze Europy przyjechała na Stamford Bridge z wzmocnionym składem rezerwowym. Była to sportowa porażka, a jednocześnie szósta porażka z rzędu w Premier League! Między innymi dlatego moim pierwszym odruchem jest obstawienie w sobotnim meczu Liverpool – Chelsea zwycięstwa gospodarzy.

Jednak w imię uczciwości należy stwierdzić, że Liverpool Football Club również ma swój udział w tym „pojedynku rozczarowanych”. The Reds zajmują obecnie czwarte miejsce, przez cały sezon nie mieli realnych szans na obronę tytułu w angielskiej ekstraklasie, a ponadto stosunkowo wcześnie zaprzepaścili wszelkie inne szanse na zdobycie trofeum.

W porównaniu z The Blues, patrząc na prognozę Liverpool – Chelsea, należy jednak zauważyć, że drużyna trenera Arne Slota, którego przyszłość w mieście Beatlesów po lecie pozostaje niejasna i bardzo wątpliwa, prezentuje się w lepszej formie – i to pomimo gorzkiej porażki 2:3 w zeszłym tygodniu z Manchesterem United. Wcześniej LFC mogło jednak świętować trzy zwycięstwa z rzędu w PL, dzięki którym praktycznie zapewniło sobie awans do Ligi Mistrzów. Ponieważ ponadto w ostatnich czterech meczach PL u siebie zebrano dziesięć punktów, uważam, że Florian Wirtz i spółka wygrają również swój przedostatni mecz u siebie w tym sezonie.

Kolejnym czynnikiem, który powinien sprzyjać gospodarzom, jest fakt, że Chelsea straciła co najmniej jedną bramkę w 13 kolejnych meczach Premier League. W aż czterech z ostatnich pięciu spotkań drużyna ta straciła nawet trzy lub więcej bramek.

W zależności od skłonności do ryzyka, na to prestiżowe starcie pomiędzy Liverpoolem a Chelsea dostępne są równie atrakcyjne kursy na zwycięstwo gospodarzy z bramkami obu drużyn (2,50 @Betano).

Liverpool – Chelsea Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Ostatnie dwa starcia w Premier League wygrała drużyna z Londynu, która tym samym świętowała tyle samo zwycięstw w angielskiej ekstraklasie, co w poprzednich 20 meczach przeciwko Liverpool Football Club. Na własnym boisku bilans The Reds nadal wygląda jednak przyzwoicie.

Pięć zwycięstw, cztery remisy i tylko jedna porażka to bilans ostatnich dziesięciu spotkań na Anfield Road. Ogólnie rzecz biorąc, ostatnio przewagę miały drużyny gospodarzy, które wygrały wszystkie cztery ostatnie mecze u siebie w Premier League – przy czym w każdym z nich obie drużyny strzelały gole!

Typ na mecz Liverpool – Chelsea

W poniedziałek kibice Chelsea FC masowo opuszczali stadion po tym, jak ich ulubiona drużyna została zdemontowana i upokorzona przez Nottingham Forest. Kryzys londyńczyków jest wszechobecny.

Po sześciu porażkach z rzędu w Premier League drużyna Calluma McFarlane’a spadła na dziewiąte miejsce. Jeśli były zwycięzca Ligi Mistrzów nie poprawi sytuacji już w ten weekend na Anfield Road, grozi mu sezon bez europejskich pucharów – pod warunkiem, że The Blues przegrają również finał Pucharu Anglii z Manchesterem City.

Na razie jednak uwaga skupia się na wyjazdowym meczu Premier League w Liverpoolu, gdzie Chelsea wygrała tylko jeden z ostatnich dziesięciu spotkań. Co prawda The Reds również często rozczarowywali w tym sezonie, ale przynajmniej u siebie w ostatnich tygodniach radzili sobie całkiem nieźle. Biorąc pod uwagę, że u The Blues obecnie naprawdę nic nie wychodzi, widzę wartość w obstawieniu zwycięstwa gospodarzy w meczu Liverpool – Chelsea.

Dodaj komentarz