Czy Tunezja zaskoczy na zakończenie?

Orły z Kartaginy rzeczywiście zmierzają ku temu, by stać się najgorszą drużyną turnieju. Po dwóch porażkach i bilansie bramkowym 1:9 są trzecią drużyną, po Turcji i Haiti, która przedwcześnie odpadła z rozgrywek. To oczywiście raczej nie przemawia za obstawieniem outsidera w meczu Tunezja – Holandia. Analiza AI postrzega to jednak nieco inaczej.

W ostatnim meczu grupowym Tunezja – Holandia prognoza superkomputera dostrzega bowiem spore szanse na osiągnięcie zysku dzięki zakładowi na drużynę z Afryki Północnej. Najlepszym rozwiązaniem jest tutaj „zakład z handicapem azjatyckim” w serwisie bet365 – ale o tym więcej później.

Jaką motywację mają jeszcze Tunezyjczycy, by stawić opór Holendrom i sprawić ewentualną niespodziankę, skoro przecież już odpadli z turnieju? To proste – Orły z Kartaginy muszą ratować swój honor.

Aby nie zostać wygnanym z własnego kraju z hańbą, drużyna Herve’a Renarda musi po dwóch dotkliwych porażkach zdołać przynajmniej z podniesioną głową pożegnać się z mistrzostwami świata. Po prostu nie może sobie pozwolić na trzecią porażkę z czterobramkową różnicą.

Dla „Elftal” chodzi natomiast o to, by wysokim zwycięstwem zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie. Dzięki temu prawdopodobnie uniknęliby starcia z Brazylią w 1/16 finału – pod warunkiem, że „Selecao” sama zapewni sobie zwycięstwo w grupie.

Tunezja vs. Holandia – prognoza AI

Jak już wspomniano na początku, pomimo oczywistej przewagi „Oranje” warto postawić na niespodziankę. AI jest oczywiście przekonana, że drużyna Koemana jest faworytem, jednak szanse już wyeliminowanego outsidera ocenia bardziej optymistycznie niż bukmacherzy.

Znacznie lepszy jest stosunek zysku do ryzyka w przypadku zakładów z handicapem. Również w przypadku „Tunezja +2 (AHC)” sztuczna inteligencja uważa, że bukmacherzy oferują zbyt wysokie kursy na mecz Tunezja – Holandia. Zakłady AHC mają ponadto tę zaletę, że w przypadku zwycięstwa drużyny Koemana różnicą dwóch bramek zakład wprawdzie zostałby przegrany, ale stawka zostałaby zwrócona.

Tunezja – statystyki i aktualna forma

Również podczas siódmego udziału w fazie finałowej w swojej historii Tunezyjczykom nie udało się wyjść z fazy grupowej. Nigdy jednak nie ponieśli tak żałosnej porażki jak podczas tego turnieju. Z zerową liczbą punktów i bilansem bramkowym -8 Orły z Kartaginy odpadły bez echa już po drugim meczu.

Chronologia porażek Tunezji

Wszystko zaczęło się już w grudniu ubiegłego roku. Po rozczarowującym odpadnięciu w 1/8 finału Pucharu Afryki z Mali zwolniono Sami Trabelsiego, pod którego kierownictwem zapewniono sobie awans do mistrzostw świata. Jego następcą został Sabri Lamouchi, który wprawdzie wygrał pierwszy mecz swojej kadencji z Haiti 1:0, ale potem nie odniósł już żadnego zwycięstwa, a także przegrał „próbę generalną” przed mistrzostwami świata z Belgią wynikiem 0:5. Po druzgocącej porażce w meczu otwarcia ze Szwedami dwa tygodnie później on również stracił pracę.

Teraz, jeszcze w trakcie turnieju, federacji udaje się pozyskać trenera, co można śmiało nazwać prawdziwym coup. Herve Renard jest dwukrotnym zwycięzcą Pucharu Afryki, jednym z najbardziej renomowanych trenerów na kontynencie, a cztery lata temu poprowadził reprezentację Arabii Saudyjskiej do zwycięstwa 2:1 nad późniejszą mistrzynią świata, Argentyną, w jej pierwszym meczu na mistrzostwach świata. Jednak nawet jemu nie udaje się w tak krótkim czasie uczynić swojej drużyny odporną na porażki. Również drugi dzień rozgrywek w grupie F kończy się dotkliwą porażką z Japonią.

W zasadzie wszystko wskazuje więc na to, że drużyna nowego trenera Renarda poniesie wysoką porażkę również w starciu z „Elftal”. Jednak właśnie w tym tkwi szansa. Nikt nie oczekuje niczego od tego już wyeliminowanego outsidera – a już na pewno nie bukmacherzy, którzy w meczu Tunezja – Holandia oferują (zbyt) wysokie kursy na zwycięstwo drużyny z Afryki Północnej. Ponadto można założyć, że Renard, który jest znakomitym motywatorem, zdoła pobudzić swoich Orłów z Kartaginy przynajmniej w ostatnim meczu tej fazy finałowej, zapewniając godne zakończenie tych mistrzostw świata.

Holandia – statystyki i aktualna forma

Po późnym wyrównaniu i gorzkim remisie 2:2 w meczu otwarcia z Japonią drużynie „Oranje” udało się niemal zapewnić sobie awans do 1/16 finału dzięki zwycięstwu 5:1 nad Szwecją. W ostatnim meczu grupowym drużyna Ronalda Koemana będzie teraz walczyć o pierwsze miejsce w grupie, aby zapewnić sobie dobrą pozycję wyjściową przed fazą pucharową.

Siła ofensywna Holandii wciąż pozostawia nieco do życzenia

„Elftal” dysponuje ogromną jakością w ataku dzięki takim graczom jak Brobbey, Gakpo i Summerville. Sprawdzony w Premier League atak zdobył w tym turnieju już siedem bramek, znacznie przewyższając jednak własne wskaźniki xGoals. Modele danych obliczyły bowiem na podstawie jakości wypracowanych okazji, że Holandia powinna była zdobyć co najwyżej o połowę mniej bramek.

Skoro szala zwycięstwa dwukrotnie przechyliła się na korzyść Holendrów, można założyć, że skuteczność ofensywna w trakcie turnieju jeszcze się wyrówna do oczekiwanej liczby bramek. W tym meczu, podobnie jak w przypadku spotkania Tunezja – Holandia, zgodnie z prognozą sztucznej inteligencji, należy zatem raczej oczekiwać, że nie padnie tak wiele bramek, jak w pierwszych dwóch meczach grupowych.

Tunezja – Holandia Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Te dwie drużyny spotkały się już trzy razy. Holandia wygrała raz, a dwa razy mecze zakończyły się remisem. Ostatnie bezpośrednie starcie miało miejsce ponad 17 lat temu.

Tunezja – Holandia Typ

Tunezyjczycy są jak dotąd jedną z negatywnych niespodzianek tego turnieju – po pierwszej kolejce zmienili trenera, po dwóch meczach mają na koncie zero punktów, bilans bramkowy wynosi 1:9 i już przed ostatnią kolejką odpadli z turnieju. Biorąc pod uwagę te statystyki, logiczne jest, że bukmacherzy w meczu Tunezja – Holandia oferują niezwykle wysokie kursy na zwycięstwo Orłów z Kartaginy.

Kursy te są jednak tak wysokie, że analiza oparta na sztucznej inteligencji uznaje nawet za sensowne obstawienie, że ten wielki outsider zakończy turniej z przyzwoitym wynikiem. Kto chce zminimalizować ryzyko przegranej, może jednak również postawić zakład typu AHC.

Alternatywnie warto również postawić w meczu Tunezja – Holandia na niewielką liczbę bramek. „Elftal” wprawdzie wykazał się już w tej fazie finałowej skłonnością do strzelania bramek, jednak znacznie przekroczył przy tym swoje „oczekiwane bramki” (expected goals). Takiej ponadprzeciętnej skuteczności zazwyczaj nie da się utrzymać zbyt długo.

Dodaj komentarz