Na jaki plan gry zdecyduje się Graham Potter?

Dziesięć bramek, trzy zwycięstwa i dwie supergwiazdy, z których każda zdobyła po cztery bramki w turnieju: faza grupowa reprezentacji Francji wskazuje na korzystną passę. Tre Kronor awansowali do fazy pucharowej jako druga najlepsza drużyna z trzeciego miejsca w grupie. Gdyby nie ta dobra forma Les Bleus, Blagult mieliby według naszych typów na mecz Francja – Szwecja słabą pozycję wyjściową.

Mistrz świata z 2018 roku i finalista z 2022 roku zapewnił sobie w fazie grupowej pierwsze miejsce w tabeli, a tym samym losowanie z jednym z najlepszych zespołów, które zajęły trzecie miejsce w grupach. To spotkanie o mało co nie doszło do skutku. Szwecja dopiero w ostatniej chwili zakwalifikowała się do tego turnieju poprzez baraże.

Awans do fazy pucharowej to bonus, ale najprawdopodobniej na tym zakończy się ich droga podczas Mistrzostw Świata 2026. Niebiesko-żółci pokazali dotychczas bardzo zróżnicowaną grę. Czasami drużyna Grahama Pottera grała znakomicie, potem wykazywała się kruchością, a później dyscypliną – obraz jej gry był nieustannie zagmatwany.

Z francuską ofensywą w składzie Kyliana Mbappé, Ousmane’a Dembélé, Michaela Olise’a i Desire’a Doue’a tylko nieliczne formacje obronne na świecie są w stanie w miarę równorzędnie się zmierzyć. Reprezentacji Szwecji nie zaliczamy do grona tych krajów.

Co prawda „niebiesko-żółci”, dysponujący napastnikami o wysokich indywidualnych umiejętnościach, nie są typowymi outsiderami, jednak naszym zdaniem nie jest to pojedynek na równych warunkach. W serwisie Betano wybieramy kurs 1,95 na mecz Francja – Szwecja i obstawiamy „Francja powyżej 2,5 gola”.

Prognoza AI na mecz Francja – Szwecja

Jednocześnie łączna liczba oczekiwanych bramek w tym meczu utrzymuje się na poziomie 2,89 – co stanowi silną wskazówkę na zwycięstwo do zera drużyny Didiera Deschampsa i jego faworyzowanej reprezentacji. Pasuje to do dotychczasowej jakości szans stworzonych przez Tre Kronor (0,07 xG/strzał) – siedem strzelonych bramek znacznie przewyższa oczekiwaną liczbę bramek w turnieju (4,02 xG).

Francja – statystyki i aktualna forma

Po fazie grupowej Francja sprawia wrażenie drużyny, której wszyscy muszą się obawiać. Nie dlatego, że „Equipe Tricolore” gra całkowicie bezbłędnie. Ale dlatego, że obecnie potrafi zdobywać bramki na wiele różnych sposobów. Dwa lata temu podczas Euro 2024 „Les Bleus”, pomimo swojej indywidualnej klasy, często sprawiali wrażenie ociężałych, sztywnych, niemal niechętnych do kreatywnej gry.

Często widać było dużą dozę zabezpieczania się – brakowało płynności. Wiele akcji rozgrywało się przez Kyliana Mbappé, a niewiele wyzwań pokonywano dzięki zbiorowej lekkości. Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 jak dotąd opowiadają inną historię.

Didier Deschamps ustawił swoją drużynę w formacji 4-2-3-1, która wydaje się bardziej ofensywna i elastyczna niż poprzednie wersje.
Mbappé występuje jako centralna postać, ale nie jest już jedynym punktem końcowym. Olise potrafi łączyć grę i otwierać pole. Dembélé to nie tylko drybler, ale także inicjator pressingu, strzelec i partner w kombinacjach. Doue wnosi mieszankę wyczucia piłki, tempa i nieprzewidywalności. Z tyłu równowagę utrzymują Aurelien Tchouameni, Adrien Rabiot lub Manu Kone.

Francja pozbyła się swojej ociężałości

Zmiana widać nie tylko w nazwiskach, ale także w sposobie, w jaki Francja wywiera presję. W meczu z Senegalem gra nie była jeszcze przez cały czas przekonująca, ale Francja odzyskała 54 piłki dzięki „wymuszonym stratom”, oddała osiem z jedenastu strzałów na bramkę i przebiegła łącznie 120,2 kilometra.

W meczu z Irakiem przełożyło się to na dominację terytorialną. 604 podania, 92-procentowa skuteczność podań, 117 udanych przebić linii obrony, 246 przyjęć piłki w trzeciej strefie ataku. Prawie jedną trzecią swoich faz posiadania piłki „Equipe Tricolore” spędziła podczas tego spotkania w ostatniej trzeciej strefie boiska. Nie było to spektakularne w sensie gwałtownych zmian, ale miało charakter przytłaczający.

A potem przyszła Norwegia. Właściwie ten mecz miał być starciem Mbappégo z Haalandem. Haaland nie zagrał, Norwegia niemal całkowicie zmieniła skład, a mimo to stało się to kluczowym momentem francuskiej fazy grupowej. Ponieważ Dembélé eksplodował. Trzy bramki w 32 minuty. Podstawowe pytanie przed meczem z Francją brzmiało często: jak powstrzymać Mbappégo? Podczas Mistrzostw Świata 2026 brzmi ono mocniej niż kiedykolwiek: Co się stanie, jeśli opanujemy Mbappe, a Dembele, Olise lub Doue i tak rozstrzygną mecz?

Szwecja – statystyki i aktualna forma

Faza grupowa zakończyła się dla szwedzkiej drużyny serią skrajnych wahań. W pierwszych trzech meczach tego turnieju drużyna Tre Kronor pozostawała trudna do rozgryzienia. Jej występy nie wykazywały wyraźnej linii, pozostając trudne do przewidzenia.

W meczu z Tunezją wszystko wyglądało obiecująco. Ostateczny wynik to 5:1. Alexander Isak strzelił gola i zaliczył dwie asysty. Jego partner w ataku, Viktor Gyökeres, również przekonał swoją obecnością na boisku i strzałami. Jako drużyna trzykrotnie umieścili piłkę w siatce spoza pola karnego.

Jednak już w tym meczu pojawiła się zapowiedź późniejszej niejednoznaczności. Łączny wskaźnik xG w pierwszej połowie wyniósł zaledwie 0,47 – a mimo to padły trzy bramki. Szwecja grała bezbłędnie, Tunezja popełniała błędy. Potem nastąpiła zimna kąpiel w meczu z Holandią (1:5). Formacja 5-3-2 Pottera została rozciągnięta już w pierwszych minutach. Problem polegał na tym, że luki w strukturze na początku i po przerwie zostały maksymalnie wykorzystane przez wysokiej klasy przeciwnika. Właśnie ta umiejętność wyróżnia również Francję.

Drużyna o wielu obliczach

Trzecia wersja niebiesko-żółtych pojawiła się w meczu z Japonią. Szwecja naśladowała formację 3-4-3 drużyny Samurai Blue, broniła się bardziej zwarcie, miała jaśniejsze podziały zadań i pozostała w grze pomimo straty bramki. Bramka wyrównująca Elangi była strzałem z dystansu – jego drugim golem w turnieju – i idealnie pasowała do tego szwedzkiego mundialu: niekoniecznie zrodzona z kontrolowanej dominacji, ale z indywidualnej siły.

W końcówce Szwecja mogła nawet wygrać, ale Zion Suzuki obronił strzały Elangi i Isaka. Tak więc Szwecja przystępuje do 1/16 finału: z siedmioma bramkami, siedmioma straconymi, czterema punktami, wspomnieniem wyniku 5:1 w obu kierunkach oraz trenerem, który wciąż poszukuje najlepszej równowagi.

Przed bezpośrednim starciem Szwecja nie musi zadawać sobie pytania, czy uda się zdobyć bramki.
Isak potrzebuje niewiele miejsca, Gyökeres potrafi fizycznie zająć obrońców, a Elanga wnosi głębię i siłę strzału. W meczu z Francją decydujące znaczenie będzie miało jednak to, na ile niekontrolowanych sytuacji pozwoli sobie reprezentacja Szwecji.

Francja – Szwecja Bezpośrednie starcia / Bilans H2H

W dwunastu z 23 rozegranych meczów między Francją a Szwecją zwyciężyła „Equipe Tricolore”. Ostatnio Francuzi wygrali cztery z pięciu pojedynków, przegrywając jedynie w 2017 roku rewanżowy mecz w grupie A kwalifikacji do mistrzostw świata (1:2). Cztery z sześciu porażek „Les Bleus” miały miejsce przed 1970 rokiem.

Typ na mecz Francja – Szwecja

Problem Szwedów na skrzydłach był widoczny w meczu z Holandią. Gdy „niebiesko-żółci” pozostawali wysoko z dwoma napastnikami, brakowało presji na skrzydłach. Gdy boczni obrońcy ustawiali się zbyt głęboko, Holendrzy mogli dryblować przed linią obrony i przenosić grę. Gdy środkowi obrońcy wysuwali się do przodu, otwierały się kanały.

Francja jest w tych przestrzeniach jeszcze groźniejsza niż Oranje. Należy spodziewać się podejścia Grahama Pottera, które będzie bardziej przypominało pojedynek z Japonią niż plany taktyczne z meczów przeciwko Tunezji i Holandii: z jasnym podziałem ról i mniejszymi odstępami między zawodnikami.

Francja przystępuje do tego meczu 1/16 finału jako zdecydowany faworyt. Nie tylko ze względu na Mbappé. Nie tylko ze względu na historię. Przede wszystkim dlatego, że Deschamps stworzył drużynę, która potrafi wywołać niezwykle wiele problemów jednocześnie. Les Bleus potrafią pressować (29 przejęć piłki w wysokim pressingu, 7 strzałów, 2 bramki), przeprowadzać błyskawiczne ataki (9 bezpośrednich ataków, 2 bramki) oraz, dzięki indywidualnej klasie, wykorzystywać najwęższe przestrzenie.

Dodaj komentarz