Czy Francuz powstrzyma obrońcę tytułu?
Gdyby w meczu Alexandra Bublik z Quentinem Halysem typ na zwycięstwo Kazacha się sprawdził, po raz pierwszy od czasów Robina Haase (2011 i 2012) zawodnik ponownie obroniłby tytuł w Kitzbühel. Numer jeden w rozstawieniu rozpoczął turniej jako faworyt i potwierdził tę ocenę, odnosząc trzy suche zwycięstwa 2:0. Również jego francuski rywal, który po raz drugi w karierze znalazł się w finale turnieju ATP Tour, nie oddał ani jednego seta. Imponujące jest to, że musiał rozegrać o jedną rundę więcej i ma na koncie cztery czyste zwycięstwa 2:0.
Finał ten nabiera przy tym bardzo emocjonującego charakteru, co odpowiednio wpływa na naszą prognozę dotyczącą meczu Alexander Bublik – Quentin Halys. Obaj zawodnicy zmierzyli się przecież zaledwie osiem dni temu w ćwierćfinale turnieju Swiss Open w Gstaad. Również na kortach ziemnych i również na nietypowej wysokości. W zaciętej walce, obejmującej łącznie 36 gemów, Francuz odniósł minimalne zwycięstwo 2:1 nad Kazachem (6:7, 6:4 i 7:6).
Można by więc rozważyć postawienie w tym pojedynku na outsidera, który jednak musi udowodnić, że ma wystarczającą odporność psychiczną, biorąc pod uwagę fakt, że byłoby to jego pierwsze w ogóle zwycięstwo w turnieju ATP Tour. Już w półfinale przeciwko Yannickowi Hanfmannowi zapewnił sobie awans do finału dopiero przy dziewiątej piłce meczowej, po tym jak wcześniej zmarnował osiem takich okazji. Nieco bezpieczniejszym wariantem jest zatem typ, że Francuz wygra co najmniej jednego seta w tym finale.
Alternatywnie można całkowicie zrezygnować z typowania, kto zdobędzie tytuł w 82. w historii Austrian Open, stawiając na to, że ponownie będzie to zacięty mecz. W tym kontekście, biorąc pod uwagę trzy wyrównane sety w Gstaad w zeszłym tygodniu, z których dwa rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku, warto postawić na ponad 0,5 tie-breaków.
Alexander Bublik – Quentin Halys Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Bilans bezpośredni: 0:1
Zaledwie w zeszłym tygodniu w Gstaad podczas Swiss Open doszło do pierwszego i jak dotąd jedynego spotkania między tymi dwoma graczami. Faworyzowany Alexander Bublik wprawdzie wyszedł na prowadzenie 1:0 w tie-breaku, jednak ostatecznie musiał uznać wyższość Quentina Halysa, przegrywając 1:2 (7:6, 4:6 i 6:7). Teraz, zaledwie osiem dni później, obaj zawodnicy spotkają się ponownie.
Alexander Bublik – Quentin Halys Typ
Alexander Bublik wystartował jako numer jeden w rozstawieniu, nie przegrał ani jednego seta i jako obrońca tytułu wygrał już siedem meczów singlowych z rzędu w Kitzbühel, co oczywiście czyni go wyraźnym faworytem również w finale. Gdyby nie wielokrotnie wspominany mecz z Quentinem Halysem w Szwajcarii, który z pewnością odegra pewną rolę psychologiczną.
Zwłaszcza że Francuz awansował do finału w niezwykle dominującym stylu, odnosząc cztery zwycięstwa 2:0, podczas gdy Kazach pozwolił sobie na drobne spadki formy. Na przykład w ćwierćfinale przeciwko Alexowi Molcanowi w bardzo krótkim czasie stracił przewagę breaka z powodu pięciu podwójnych błędów, po czym – po wybuchu gniewu i zniszczeniu rakiety – zdołał się opanować i pewnie doprowadził mecz do końca.
Odpowiednio kuszący jest zakład na outsidera, który jednak wiąże się również z pewnym ryzykiem. Już w półfinale Francuz zmarnował osiem piłek meczowych i nie wykazuje niezbędnej pewności siebie, zwłaszcza w decydujących momentach, również ze względu na fakt, że nigdy nie wygrał turnieju z cyklu ATP Tour. Zamiast więc ryzykować zakład na outsidera, zalecamy postawienie na to, że rzekomy outsider wygra co najmniej jednego seta.

