Czy Paryż obroni również europejski Superpuchar?

Paris Saint-Germain może w środę wieczorem w Salzburgu zapisać się w historii. Francuzi mogliby stać się dopiero czwartą drużyną w historii, która obroniła Superpuchar UEFA, idąc tym samym w ślady Ajaxu, AC Milanu i Realu Madryt. Po zeszłorocznym triumfie nad Tottenhamem czeka na nich kolejny angielski przeciwnik – zwycięzca Ligi Europy, Aston Villa.

W starciu PSG z Aston Villą typy są na razie, co nie jest zaskoczeniem, skierowane na aktualnego zwycięzcę Ligi Mistrzów. W końcu Paryż pod wodzą Luisa Enrique stał się punktem odniesienia w europejskiej piłce nożnej i ostatnio pokonał Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Droga do kolejnego tytułu nie powinna jednak być aż tak oczywista: sześć z ostatnich ośmiu europejskich pojedynków o Superpuchar zakończyło się bowiem dogrywką lub serią rzutów karnych.

W przypadku paryżan dotychczasowe przygotowania przebiegały raczej pod hasłem „jeszcze nie do końca na pełnych obrotach”. Bez wielu zawodników biorących udział w mistrzostwach świata drużyna poniosła najpierw wyraźną porażkę 0:3 z Mallorką, po czym zdołała wywalczyć remis 1:1 z Manchesterem United. Tymczasem jednak coraz więcej kluczowych graczy wraca do składu. Vitinha, Nuno Mendes, João Neves i kapitan Marquinhos pojawili się już na boisku w meczu z United, podczas gdy Ousmane Dembélé, Désiré Doué, Fabian Ruiz, Achraf Hakimi czy Warren Zaïre-Emery będą w środę przynajmniej opcjami do wykorzystania z ławki rezerwowych.

Dlatego spodziewam się, że w pierwszym oficjalnym meczu PSG zaprezentuje się zupełnie inaczej – z większą intensywnością, większą determinacją, a przede wszystkim znacznie większym tempem, w razie potrzeby również z ławki rezerwowych. W końcu dla Luisa Enrique’a jest to już 13. tytuł od czasu objęcia stanowiska w Paryżu. Nawiasem mówiąc, statystyki również przemawiają na korzyść francuskiego faworyta. PSG strzelało bramki we wszystkich ostatnich 28 oficjalnych meczach. Do tego dochodzi prawdopodobieństwo zwycięstwa wynoszące prawie 60%, obliczone na podstawie kursów bukmacherskich. Między innymi z tego powodu moja prognoza na mecz PSG – Aston Villa zakłada zwycięstwo Francuzów w regulaminowym czasie gry.

Aston Villa wcale jednak nie jedzie do Salzburga jako tylko ozdobny dodatek. Anglicy mają za sobą historyczny sezon – zakończyli 30-letnią posuchę bez wielkich tytułów, pokonując Freiburga 3:0 w finale Ligi Europy, i teraz chcą od razu zdobyć kolejne trofeum.

Trener Unai Emery stracił jednak trzech kluczowych graczy: Youri Tielemansa, Lucasa Dinge i Morgana Rogersa. Co prawda wzmocniono skład znanymi nazwiskami, takimi jak João Gomes, Alejandro Garnacho i Szwajcar Johan Manzambi, jednak na przykład były zawodnik Freiburga i wschodząca gwiazda mistrzostw świata od razu wypadł z gry z powodu kontuzji. Również kapitan John McGinn i Amadou Onana nie są dostępni z powodu kontuzji. Emiliano Martínez, Ezri Konsa i Ollie Watkins po dłuższej przerwie związanej z mistrzostwami świata również nie są jeszcze gotowi do gry w pierwszym składzie.

Intensywne przygotowania, w których odnotowano trzy zwycięstwa i trzy porażki, ujawniły ponadto wątpliwości dotyczące defensywy. Przegrano 2:4 z Realem Sociedad, 1:2 z Porto, a ostatnio 1:2 z Bayernem Monachium. Dlatego jest dla mnie całkowicie zrozumiałe, że kursy na mecz PSG – Aston Villa faworyzują zwycięzcę Ligi Mistrzów.

PSG – Aston Villa Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Jeśli za punkt odniesienia przyjąć ostatnie pojedynki, PSG może mieć jeszcze kilka nieprzyjemnych wspomnień związanych z ponownym spotkaniem z Aston Villą. Jedyne dwa bezpośrednie starcia miały miejsce w ćwierćfinale Ligi Mistrzów w sezonie 2024/25. Paryżanie zdołali wówczas w pierwszym meczu odwrócić wynik z 0:1 na 3:1 przed własną publicznością, jednak w rewanżu, mimo prowadzenia 2:0, musieli mocno drżeć o wynik i ostatecznie przegrali 2:3. Mimo to awans został zapewniony wynikiem 5:4 w dwumeczu.

PSG może się obecnie pochwalić imponującym bilansem w meczach z angielskimi klubami. W drodze do tytułów Ligi Mistrzów w sezonach 2025/2026 pokonano niemal wyłącznie drużyny z Premier League. Do tego dochodzi wspomniane już zwycięstwo w Superpucharze w zeszłym roku nad Tottenhamem, kiedy to drużyna Enrique długo przegrywała 0:2, w końcówce strzeliła dwa gole i ostatecznie zwyciężyła w rzutach karnych.

PSG – Aston Villa Typ

Paryż jedzie do austriackiego Salzburga jako aktualny podwójny zwycięzca Ligi Mistrzów i obrońca tytułu Superpucharu, podczas gdy Villa, po intensywnym lecie i kilku znaczących odejściach, wciąż poszukuje optymalnej równowagi. Zwłaszcza ostatnie mecze towarzyskie Anglików ujawniły problemy w obronie, podczas gdy PSG, pomimo nierównych przygotowań, dysponuje znacznie większą indywidualną jakością.

Również aktualna ocena rynkowa wyraźnie przemawia na korzyść Francuzów. Niemniej jednak mecz zapowiada się emocjonująco, zwłaszcza że sześć z ostatnich ośmiu spotkań pomiędzy zwycięzcami Ligi Mistrzów i Ligi Europy trwało dłużej niż 90 minut. PSG musi więc dać z siebie wszystko, mimo że niektórzy z gwiazdorów nie będą jeszcze gotowi na pełne 90 minut, i właśnie tego oczekuję od drużyny Enrique’a w tym pierwszym dla nich oficjalnym meczu sezonu.

Jeśli chodzi o sam typ na mecz PSG – Aston Villa, to ostatecznie więcej argumentów przemawia na korzyść faworyta niż przeciwko niemu. Paryżanie wielokrotnie udowodnili ostatnio swoją międzynarodową klasę w starciach z czołowymi angielskimi klubami i oczywiście doskonale wiedzą, jak nieprzyjemnym przeciwnikiem może być Villa. Jednocześnie z letniej przerwy wraca coraz więcej gwiazd, dzięki czemu Luis Enrique może w drugiej połowie meczu wykorzystać ogromny potencjał swojej drużyny.

Dlatego spodziewam się zwycięstwa PSG po 90 minutach i uważam również Khvichę Kvaratskhelię za interesujący wybór na rynku strzelców. Gruzin jest w dobrej formie, strzelił już gola w finale Ligi Mistrzów i był jednym z kluczowych napastników Paryża również w poprzednim sezonie tej elitarnej rozgrywki.

Dodaj komentarz