Czy Barca rozpocznie rozgrywki Ligi Mistrzów od miażdżącego zwycięstwa?

Nic dziwnego, trener Hansi Flick po raz kolejny ma do dyspozycji drużynę z gwiazdorskim składem. Co prawda Robert Lewandowski opuścił formację ofensywną, ale Polak i tak powoli schodził ze szczytu formy i teraz zasłużenie cieszy się emeryturą w MLS. Bardziej bolesne jest odejście Ferrana Torresa – hiszpański bohater mistrzostw świata gra teraz w PSG.

Obecnie lukę tę doskonale wypełnia jednak Raphinha. Po dwóch sezonach w La Liga, w których strzelał co najmniej 13 bramek, już teraz jest na doskonałej drodze do powtórzenia tego wyniku, mając na koncie sześć trafień w pierwszych czterech kolejkach hiszpańskiej ekstraklasy. Biorąc pod uwagę jego bardzo dobrą formę na początku sezonu, w starciu między Barceloną a Feyenoordem Rotterdamem stawiamy na to, że ponownie będzie mógł świętować zdobycie bramki.

Prognoza AI na mecz Barcelona – Feyenoord Rotterdam

W meczu na Camp Nou pomiędzy Barceloną a Feyenoordem sztuczna inteligencja przewiduje maksymalnie cztery bramki. Prognoza opiera się na tym, że sztuczna inteligencja szacuje wartość Expected Goals na 3,95.

Barcelona – statystyki i aktualna forma

Barcelona rozpoczęła nowy sezon w La Liga zgodnie z oczekiwaniami. Po czterech kolejkach, w których odniosła same zwycięstwa i dysponując najlepszym atakiem, pewnie prowadzi w tabeli. W meczu z Feyenoordem Katalończycy mogą dodatkowo liczyć na przewagę własnego boiska.

W minionym sezonie w hiszpańskiej ekstraklasie Barcelona triumfowała we wszystkich 19 meczach u siebie i zdobyła aż 57 bramek – żadna drużyna nie była bardziej skuteczna! Siłę na własnym boisku widać było również w fazie grupowej Ligi Mistrzów: choć pierwszy mecz u siebie z późniejszym zwycięzcą Ligi Mistrzów, PSG, zakończył się porażką, to kolejne trzy spotkania u siebie z drużynami porównywalnymi do Feyenoord, takimi jak Olympiakos czy Eintracht Frankfurt, zakończyły się zwycięstwami.

Czy Barca znów zdobędzie bramki w obu połowach?

Atak zaprezentował się tu znakomicie, i to nie tylko na własnym boisku, dzięki czemu w końcowym rozrachunku Barca miała drugi najlepszy atak po Arsenalu i ex aequo z Bayernem. W związku z tym w starciu między Barceloną a Feyenoordem Rotterdamem warto rozważyć zakłady na zwycięstwo gospodarzy w obu połowach meczu.

Potwierdzają to statystyki z poprzedniego sezonu w La Liga, kiedy to Barcelona strzelała bramki przed i po przerwie w 74 procentach swoich meczów u siebie, a także w 50 procentach meczów Ligi Mistrzów rozgrywanych na własnym boisku. O tym, jak skutecznie działał wówczas atak, świadczy również fakt, że w połowie z sześciu domowych meczów Ligi Mistrzów strzelił cztery lub więcej bramek, a między innymi całkowicie rozgromił „Magpies” wynikiem 7:2 lub drużynę z Pireusu wynikiem 6:1.

Obrona Katalończyków ma pole do poprawy

Jednocześnie jednak obrona miała jeszcze margines na poprawę. W sześciu meczach u siebie w poprzednim sezonie gospodarze ani razu nie zachowali czystego konta! Co prawda latem do drużyny dołączył Rodri, najlepszy zawodnik ostatnich mistrzostw świata na pozycji defensywnego pomocnika, to jednak w ostatnim ligowym meczu u siebie z Vallecano obrona i tak straciła dwa gole.

W tym kontekście w meczu pomiędzy Barceloną a Feyenoordem Rotterdamem obiecujące wydają się również kursy na obie drużyny strzelające bramki oraz na ponad trzy gole.

Feyenoord Rotterdam – statystyki i aktualna forma

W zeszłym sezonie Rotterdam stracił szansę na udział w Lidze Mistrzów po druzgocącej porażce 2:5 w wyjazdowym rewanżu w barażach kwalifikacyjnych z Fenerbahce. Następnie Rotterdam zaliczył dodatkowo bardzo rozczarowującą fazę grupową w Lidze Europy, odnosząc sześć porażek w ośmiu meczach (2-0-6).

Wszystkie cztery mecze wyjazdowe zakończyły się porażką, a ten katastrofalny bilans wynikał przede wszystkim z niedopuszczalnych występów w obronie, w której średnio tracił 2,25 bramki na mecz. Również obecnie 16-krotny mistrz Holandii znów prezentuje się niepewnie w defensywie.

W trzech z ostatnich czterech meczów ligowych w Eredivisie Rotterdam stracił po dwa gole, i to pomimo stosunkowo słabych przeciwników, takich jak ADO Den Haag czy Cambuur-Leeuwarden. Można to również wyjaśnić napiętą sytuacją kadrową spowodowaną kontuzjami kilku obrońców, takich jak Bart Nieuwkoop, Gijs Smal, Thomas Beelen oraz Jordan Bos.

Feyenoord musi radzić sobie bez czołowego strzelca Uedy

Z drugiej strony atak działa bez zarzutu: we wszystkich pięciu meczach ligowych Eredivisie Feyenoord strzelał bramki, a średnia wyniosła 2,6 gola na mecz. Jednak zaledwie kilka dni temu, tuż przed końcem okienka transferowego, Holendrzy stracili kolejnego, szczególnie ważnego napastnika.

Mowa o Japończyku Ayase Uedzie, który odtąd będzie polował na bramki w barwach Lille w Ligue 1. W barwach „Dogów” strzelił gola już w swoim debiucie, a wcześniej w czterech meczach ligowych zdobył jeszcze trzy bramki dla Feyenoord.

O tym, jak duża jest luka po jego odejściu, świadczy również fakt, że w poprzednim sezonie Ueda strzelił aż 25 bramek w rozgrywkach ligowych i dzięki temu zdobył tytuł króla strzelców w najwyższej klasie rozgrywkowej w Holandii! Ponadto Sem Steijn, król strzelców sezonu 2024/25 w Eredivisie, obecnie pojawia się na boisku jedynie sporadycznie, ponieważ po długiej przerwie spowodowanej kontuzją dopiero powoli wraca do gry w drużynie.

Zechiel ma naprawić sytuację w ataku Rotterdamu

Trener Giovanni van Bronckhorst, który jako zawodnik wygrał w 2006 roku Ligę Mistrzów właśnie z Barceloną, może jednak liczyć przynajmniej na Gjivaia Zechiela – gracza o pewnym wyczuciu bramki. Holender strzelił cztery bramki w pierwszych pięciu kolejkach Eredivisie i po odejściu Uedy można go teraz uznać za najbardziej skutecznego napastnika w drużynie, która w 1970 roku wygrała Puchar Europy. Przykładem potwierdzającym tę ocenę był mecz sparingowy z Nijmegen w miniony weekend, który Feyenoord wygrał 3:1, a Zechiel miał udział we wszystkich trzech bramkach (1 gol i 2 asysty).

Barcelona – Feyenoord Rotterdam Bezpośrednie starcie / Bilans wzajemnych spotkań

Oba kluby ostatni raz zmierzyły się ze sobą w 1974 roku. W 1/8 finału Pucharu Mistrzów Europy, który w tym sezonie ostatecznie wygrała Bayern Monachium, Rotterdam i Barcelona zremisowały bezbramkowo na stadionie „De Kuip”, a w rewanżu Katalończycy odnieśli zdecydowane zwycięstwo 3:0 na własnym boisku. Również w przypadku nadchodzącego spotkania Barcelony z Feyenoordem Rotterdam kursy jednoznacznie wskazują na trzy punkty dla gospodarzy.

Typ na mecz Barcelona – Feyenoord Rotterdam

Barcelona czeka na kolejny triumf w Lidze Mistrzów już od 2015 roku, kiedy to w finale na berlińskim Olympiastadion pokonała Juventus 3:1. Dla tego zawsze niezwykle ambitnego klubu jest to oczywiście niezwykle długa posucha.

Teraz w końcu ma nadejść szósty tytuł w Lidze Mistrzów, a początek tej misji nastąpi w starciu z przeciwnikiem, którego zdecydowanie można pokonać. Holendrzy i tak byliby beznadziejnie słabsi pod względem kadrowym, ale różnica klas jeszcze bardziej się pogłębiła w ciągu ostatnich kilku dni w związku z odejściem najlepszego napastnika, Ayase Uedy.

Z kolei gospodarze mają w swoich szeregach Raphinhę, napastnika, który obecnie strzela gola za golem. Biorąc pod uwagę jego, jak już wspomniano, bardzo dobrą formę, w meczu pomiędzy Barceloną a Feyenoordem Rotterdam typujemy, że Brazylijczyk strzeli gola.

Prognozę tę potwierdza chronicznie podatna na straty obrona gości, która w pięciu meczach ligowych ponownie przepuściła już siedem bramek. Brazylijczykowi nie powinno więc zabraknąć okazji do strzelenia gola.

Dodaj komentarz