Czy Fenerbahçe pozostanie bez zwycięstwa w Lidze Mistrzów?

Dirk Kuyt czeka wyjątkowy wieczór w Lidze Mistrzów: jako tymczasowy trener Fenerbahçe zmierzy się w środę ze swoim byłym pracodawcą. Każdy, kto szuka typów na mecz Fenerbahçe – Liverpool, nie może pominąć tej osobistej historii.

W latach 2006–2012 Holender grał w barwach „The Reds”, strzelił 71 bramek w 285 meczach oficjalnych i stał się ulubieńcem publiczności na Anfield Road. Następnie ten 104-krotny reprezentant kraju przez trzy lata grał w Fenerbahçe. Jako trener Kuyt ma już za sobą pracę w Beerschot, ADO Den Haag i Dordrecht, jednak brakuje mu doświadczenia na największej europejskiej scenie.

Również miniony weekend nie przebiegł zgodnie z planem dla byłego reprezentanta i gwiazdorskiego napastnika. W debiucie Kuyta na własnym boisku Fenerbahçe przegrało 1:2 z Göztepe, podczas gdy Liverpool, mimo dominującej gry przez większość spotkania, uległ angielskiemu mistrzowi Arsenalowi 0:1.

Dla prognozy meczu Fenerbahçe – Liverpool decydujące znaczenie ma jednak przede wszystkim sytuacja w Lidze Mistrzów. Turcy mają po trzech meczach zaledwie dwa punkty i wciąż czekają na swoje pierwsze zwycięstwo. Biorąc pod uwagę trudną sytuację wyjściową, zwycięstwo na własnym stadionie Chobani jest niemal obowiązkowe. Liverpool natomiast przyjeżdża z maksymalnym dorobkiem dziewięciu punktów z trzech meczów i może dzięki temu wystąpić z odpowiednią pewnością siebie.

Podsumowując, jest więc nawet nieco zaskakujące, że na zwycięstwo gości w meczu Fenerbahçe – Liverpool nadal oferowane są kursy w przedziale od 1,55 do 1,60. Moim zdaniem drużyna trenera Andoniego Iraoli powinna być obecnie wyraźniejszym faworytem.

Przynajmniej pierwsza bramka mogłaby jednak pomóc „Kanarkom” ze Stambułu. Fenerbahçe nigdy nie przegrało meczu Ligi Mistrzów, gdy prowadziło 1:0 – to mała iskierka nadziei dla gospodarzy.

Prognoza AI: Fenerbahçe vs. Liverpool

Prognoza AI na mecz Fenerbahçe – Liverpool wskazuje na wyraźną przewagę gości. Przy oczekiwanej wartości xG wynoszącej 1,14 do 1,93 na korzyść „The Reds” oraz obliczonej szansie na zwycięstwo wynoszącej 58% wiele wskazuje na wygraną gości. Jednak uczciwy kurs na Liverpool powinien w takim przypadku wynosić raczej około 1,70. Biorąc pod uwagę oferowane kursy bukmacherskie, nie widzę zatem prawdziwej wartości w klasycznym zwycięstwie gości.

Zamiast tego bardziej interesujący wydaje mi się rynek bramek: przy łącznej wartości xG wynoszącej 3,07 atrakcyjny wydaje się kurs 1,72 na „ponad 3 bramki” w systemie azjatyckim. W ten sposób przy dokładnie trzech bramkach zapewniony byłby przynajmniej zwrot stawki, podczas gdy cztery lub więcej bramek oznaczałoby wygraną.

Fenerbahçe – statystyki i aktualna forma

Przed starciem w Lidze Mistrzów z Liverpoolem Fenerbahçe przechodzi trudny okres. Zwłaszcza ostatnie wyniki pokazują, jak duże jest obecnie sportowe zamieszanie w Stambule – i dlaczego obrona będzie musiała stawić czoła szczególnym wyzwaniom w starciu z silną ofensywnie drużyną z Anglii.

Fenerbahçe przechodzi prawdziwy kryzys formy i w ostatnich pięciu meczach ligowych odnotowało zaledwie jedno zwycięstwo, jeden remis i trzy porażki. Szczególnie bolesne: po dotkliwej porażce 0:6 z Aston Villą w Lidze Mistrzów nastąpiły dwie kolejne porażki w Süper Lig – po 1:2 w derbach z Galatasarayem oraz ostatnio w weekend u siebie z Göztepe. W rezultacie strata do lidera i odwiecznego rywala, Galatasaray, wzrosła już do dziewięciu punktów. Również na arenie międzynarodowej Fener znajduje się pod presją. Po trzech meczach fazy grupowej drużyna nadal nie odniosła zwycięstwa i zgromadziła zaledwie dwa punkty.

Tylko Lille i Bratysława straciły dotychczas więcej bramek w Lidze Mistrzów niż Fenerbahçe

Największym problemem jest obecnie bez wątpienia obrona. Dziewięć straconych bramek w pierwszych trzech meczach Ligi Mistrzów to wyraźny sygnał ostrzegawczy – zwłaszcza w starciu z atakiem Liverpoolu, który już wielokrotnie udowodnił swoją skuteczność w tej elitarnej rozgrywce.

Z drugiej strony Fenerbahçe dysponuje sporymi atutami ofensywnymi: w bieżącym sezonie Süper Ligi odnotowuje średnią wartość xG na poziomie 1,89 i xGA na poziomie 1,53 na mecz; na własnym boisku wartości te wzrastają nawet do 2,06 xG i 1,65 xGA. Drużyna stwarza więc okazje, ale regularnie pozostawia również szanse przeciwnikom.

Fakt, że w sześciu z ostatnich siedmiu meczów u siebie padło ponad 2,5 gola, podkreśla, że spotkania przed własną publicznością często obfitują w bramki. Biorąc pod uwagę kursy bukmacherskie na mecz Fenerbahçe – Liverpool, warto więc rozważyć przede wszystkim zakłady na liczbę bramek powyżej.

Liverpool – statystyki i aktualna forma

W ostatnich tygodniach Liverpool coraz bardziej przekształcał się w drużynę, która dzięki swojemu tempu i intensywności potrafi sprawić ogromne problemy każdemu przeciwnikowi. Nowa, dynamiczna gra pod wodzą Andoniego Iraoli coraz bardziej się sprawdza: agresywny kontrpresing, duża gotowość do biegania i ogromna chęć do ataku charakteryzują grę „The Reds”. Po początkowych trudnościach oglądanie tej drużyny znów sprawia prawdziwą przyjemność. Nie bez powodu Liverpool wygrał pięć meczów z rzędu przed porażką 0:1 z Arsenalem. Również w starciu z mistrzem Anglii drużyna przez większość spotkania prezentowała się przekonująco.

Czy bilans Liverpoolu w Lidze Mistrzów w tym sezonie pozostanie bezbłędny?

W Lidze Mistrzów Liverpool należy obecnie do absolutnej czołówki i jest jednym z zaledwie pięciu klubów z idealnym bilansem po pierwszych trzech kolejkach. Dwanaście strzelonych bramek to ponadto najwięcej, jakie klub miał na koncie po trzech meczach pucharowych od sezonu 1980/81 – wtedy zresztą „The Reds” ostatecznie zdobyli tytuł. Teraz klub ma szansę na siódme zwycięstwo z rzędu w fazie grupowej. Drużyna Iraoli prezentuje się imponująco również na wyjeździe: cztery zwycięstwa z rzędu w meczach oficjalnych na obcym boisku podkreślają jej obecną stabilność.

Na szczególną uwagę zasługuje również konsekwentna skuteczność ofensywna: w czterech z ostatnich pięciu meczów fazy grupowej Ligi Mistrzów Liverpool strzelił co najmniej trzy bramki.
Biorąc pod uwagę tę siłę ofensywną, w starciu z Fenerbahçe mogę sobie nawet wyobrazić zwycięstwo Anglików z handicapem.

Fenerbahçe – Liverpool Bezpośrednie starcie / Bilans H2H

W rzeczywistości nigdy wcześniej nie doszło do bezpośredniego starcia między Fenerbahçe a Liverpoolem – środowy wieczór Ligi Mistrzów będzie więc premierą. Jednak spojrzenie na dotychczasowe międzynarodowe starcia obu klubów z drużynami angielskimi lub tureckimi jest dość interesujące: Fenerbahçe wygrało tylko jeden z ostatnich pięciu oficjalnych meczów z drużynami angielskimi, przy jednym remisie i trzech porażkach.

Z kolei Liverpool ma na koncie zaskakująco słabe wyniki w meczach wyjazdowych w Turcji: w sześciu wyjazdowych meczach Ligi Mistrzów nie odniósł dotąd ani jednego zwycięstwa (jeden remis, pięć porażek). Z punktu widzenia „The Reds” właśnie ta passa ma się w końcu zmienić w środę wieczorem.

Fenerbahçe – Liverpool: typ

Perspektywy przed tym pojedynkiem nie mogłyby być bardziej odmienne. Podczas gdy Fenerbahçe znajduje się pod presją po zaledwie jednym zwycięstwie w ostatnich pięciu meczach ligowych i dotkliwej porażce 0:6 z Aston Villą w Lidze Mistrzów, Liverpool prezentuje się na arenie międzynarodowej w znakomitej formie.

Trzy zwycięstwa w pierwszych trzech meczach ligowych, dwanaście strzelonych bramek oraz pięć zwycięstw z rzędu w meczach oficjalnych przed porażką 0:1 z Arsenalem mówią same za siebie. Do tego dochodzi siła ofensywna „The Reds” oraz słabość defensywna Turków, którzy w pierwszych trzech meczach Ligi Mistrzów stracili już dziewięć bramek.

Dlatego uważam, że wiele wskazuje na pewne zwycięstwo Anglików. Szczególnie podoba mi się typ na mecz Fenerbahçe – Liverpool z podwójnym wynikiem HT2/FT2 po świetnym kursie 2,11 w LetsBet, ponieważ Liverpool dzięki swojej intensywności, silnemu kontrpresingowi i znacznie wyższej jakości gry na arenie międzynarodowej może już przed przerwą zapewnić sobie zwycięstwo.

Ci, którzy są nieco bardziej skłonni do ryzyka, mogą alternatywnie rozważyć handicap (-1,5) na korzyść „The Reds”. Ciekawą opcją są również zakłady na „ponad” bramek. Moja uwaga skupia się jednak wyraźnie na zwycięstwie gości – Liverpool ma obecnie po prostu bardziej przekonujące atuty.

Dodaj komentarz