Czy Kanonierzy umocnią się w walce o tytuł?
Chociaż w środę wieczorem Manchester City zbliżył się do Kanonierów na dwa punkty dzięki zwycięstwu 3:0 nad Crystal Palace, jeśli jednak w meczu Arsenalu z Burnley typujemy na zwycięstwo londyńczyków u siebie, presja ponownie spadnie na Sky Blues, którzy zaledwie trzy dni po finale Pucharu Anglii z Chelsea FC zmierzą się w Premier League z AFC Bournemouth, niepokonanym od 15 meczów ligowych.
W ten sposób pierwszy od 22 lat tytuł mistrzowski dla Kanonierów staje się coraz bardziej realny. Chyba że Arsenal FC potknie się właśnie z Clarets, którzy jednak z zaledwie 21 punktami w 36 meczach ligowych już dawno zostali skazani na spadek.
W Burnley FC nie nastąpiła zmiana trendu nawet pod wodzą tymczasowego trenera Mike’a Jacksona, choć przynajmniej w ostatni weekend na własnym boisku udało się wywalczyć remis 2:2 z finalistą Ligi Europy, Aston Villą. Mimo to Clarets wygrali tylko jeden z ostatnich 27 meczów Premier League (osiem remisów, 18 porażek) i przy zaledwie 37 bramkach zabrakło im niezbędnej siły ofensywnej.
W szczególności zwartość defensywna drużyny z północnego Londynu powinna zadecydować o wyniku tego pojedynku pomiędzy liderem a przedostatnią drużyną w tabeli. Arsenal wygrał aż 16 meczów Premier League w sezonie 2025/26 bez straty bramki, co stanowi najlepszy wynik w całej lidze. Jednak tylko rzadko „kanonierzy” urządzali przy tym prawdziwą festiwal bramek. Siedem z tych 16 zwycięstw bez straty bramki to raczej minimalistyczne wygrane 1:0.
Arsenal – Burnley Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Bezpośrednie starcia: 58 – 24 – 34
Do tej pory obie drużyny rozegrały łącznie 116 spotkań, a Arsenal FC wyraźnie prowadzi w bezpośrednich starciach z 58 zwycięstwami.
Gunners są obecnie niepokonani w sześciu ostatnich meczach z Clarets (cztery zwycięstwa, dwa remisy) i w Premier League przegrali tylko jedno z ostatnich 19 spotkań z klubem ze wschodniej części hrabstwa Lancashire (14 zwycięstw, cztery remisy).

Arsenal – Burnley Typ
Od dobrej passy, przez bezpośrednie starcia, aż po bardzo wyraźną sytuację w tabeli – praktycznie wszystko wskazuje na to, że w poniedziałkowy wieczór nad Tamizą, w meczu Arsenalu z Burnley, prognoza na zwycięstwo gospodarzy się sprawdzi, co pozwoliłoby im tymczasowo odbudować pięciopunktową przewagę nad Manchesterem City.
Gdyby Sky Blues potknęli się w meczu z AFC Bournemouth, które od 15 spotkań w Premier League pozostaje niepokonane, londyńczycy mogliby już we wtorek wieczorem świętować z kanapy pierwsze mistrzostwo od 22 lat.
Chociaż Kanonierzy odnieśli ostatnio kilka szczęśliwych zwycięstw, takich jak kontrowersyjne 1:0 z West Ham United, nie spodziewamy się, że w starciu z Clarets, którzy już zapewnili sobie spadek, będzie gorąco. Zamiast tego oczekujemy od defensywnych wirtuozów Mikela Artety zwycięstwa bez straty bramki, w którym nie padnie zbyt wiele goli.

