Niespodziewane zwycięstwo drużyny w czerwono-biało-czerwonych barwach?

Drużyna Ralfa Rangnicka z powodzeniem rozpoczęła Mistrzostwa Świata 2026 od zwycięstwa 3:1 nad Jordanią, powracając na wielką światową scenę piłkarską, jednak w drodze do fazy pucharowej na republikę alpejską czeka teraz znacznie trudniejsze zadanie. W starciu z aktualnymi mistrzami świata i głównymi faworytami mistrzostw, z supergwiazdą Lionelem Messim na czele, drużyna w barwach czerwono-biało-czerwonych jest zdecydowanym outsiderem. Niemniej jednak w meczu Austria – Argentyna warto postawić na niespodziankę. Przekonuje o tym nawet prognoza oparta na sztucznej inteligencji.

W meczu Austria – Argentyna prognoza superkomputera przewiduje bowiem dla Europejczyków znacznie wyższe prawdopodobieństwo zwycięstwa niż bukmacherzy – ale o tym więcej później. Dla Davida Alaby i spółki w Dallas pojawia się w każdym razie okazja, by zmierzyć się z jedną z najlepszych drużyn świata.

Taki typ, jaki zalecają statystycy, zakłada jednak, że Austriakom uda się opanować Lionela Messiego. Chociaż przed turniejem u niektórych osób, a także wśród ekspertów, pojawiły się już wątpliwości, czy 39-latek nadal ma to coś, by przewodzić reprezentacji Argentyny, ten wyjątkowy piłkarz uciszył swoich krytyków już po pierwszym meczu.

Dla drużyny w czerwono-biało-czerwonych barwach zdobycie punktów jest zatem ściśle związane z powstrzymaniem tej supergwiazdy. Obrona drużyny Rangnicka może przy tym polegać na ogromnym doświadczeniu i rutynowych umiejętnościach Davida Alaby. Mimo że urodzony w Wiedniu piłkarz nie jest już najmłodszy i ostatnio często borykał się z kontuzjami, nie zapomniał swojej podstawowej roli, jaką jest obrona.

Prognoza AI na mecz Austria – Argentyna

Przejdźmy jednak do obiecanego „zakładu wartościowego”, który wynika z prognozy AI dla meczu Austria – Argentyna: AI przeprowadziła symulację każdego meczu fazy grupowej i doszła do wniosku, że drużyna Ralfa Rangnicka ma 17,4-procentową szansę na zwycięstwo nad aktualnymi mistrzami świata.

Argentyna – statystyki i aktualna forma

Również podczas szóstych mistrzostw świata, w których bierze udział prawdopodobnie najlepszy piłkarz wszech czasów, wszystko kręci się wokół Lionela Messiego. Supergwiazda światowej piłki nożnej, która obecnie kończy karierę w klubie Inter Miami w USA, w pierwszym meczu grupowym imponująco udowodniła, że pomimo swojego zaawansowanego wieku wciąż nie należy do przeszłości.

Trzema bramkami nie tylko samodzielnie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa, ale także wyniósł się na szczyt listy najlepszych strzelców w historii mistrzostw świata. Podobnie jak Miroslav Klose ma teraz na koncie 16 bramek w fazach finałowych – to rekord, który z pewnością pobije jeszcze w 2026 roku.

Mistrzowski początek turnieju

W przeciwieństwie do ostatniego turnieju w Katarze, gdzie późniejszy mistrz świata niespodziewanie przegrał w pierwszym meczu z Arabią Saudyjską, tym razem południowoamerykańska drużyna świętowała pewne zwycięstwo w pierwszym meczu grupowym. W starciu z silną reprezentacją Algierii, którą przed turniejem wielu uważało za czarnego konia, solidna obrona faworyta do tytułu – z wyjątkiem bramki zdobytej z pozycji spalonej – praktycznie nie pozwoliła przeciwnikom na nic i potwierdziła swój status drużyny turniejowej.

Portale statystyczne uważają, że po tym przekonującym występie Messi i jego koledzy mają już więcej niż jedną nogą w fazie pucharowej. Szansa na to, że awans się nie uda, wynosi 0,1 procenta.

Austria – statystyki i aktualna forma

Austriacy długo mieli trudności z pokonaniem walczących z wielkim poświęceniem Jordańczyków, ale ostatecznie dzięki wspaniałej bramce Romano Schmida, rzutowi rożnemu przedłużonemu przez Al Araba do własnej bramki oraz rzutowi karnym w wykonaniu weterana Arnautovica wygrali 3:1 z debiutantami mistrzostw świata. Dzięki temu sukcesowi szanse brązowych medalistów z 1954 roku na wyjście z fazy grupowej mistrzostw świata po raz pierwszy od 1982 roku są duże.

W zależności od tego, który model statystyczny się uwzględni, prawdopodobieństwo awansu Austrii szacuje się na 94, a nawet 96 procent. Drużyna nie chce jednak dać się ponieść tym liczbowym spekulacjom. Zdobycie choćby jednego punktu w meczu z reprezentacją Argentyny – nie musi to być nawet zwycięstwo, wystarczyłby remis – zapewniłoby Austriakom niemal pewny awans do 1/16 finału jeszcze przed ostatnim meczem grupowym z Algierią.

W ten sposób drużyna Ralfa Rangnicka uniknęłaby pełnego napięcia finałowego meczu grupowego przeciwko silnej drużynie z Afryki Północnej, która po hańbie z Gijón w 1982 roku wciąż pragnie rewanżu. Nawet jeśli wartość rynkowa, indywidualna jakość i doświadczenie na najwyższym poziomie przemawiają na korzyść Amerykanów z Południa, istnieje kilka czynników, które w meczu Austria – Argentyna pozwalają obstawić outsidera przy dobrych kursach.

Siła Bundesligi i intensywny pressing kluczem do niespodzianki

Na korzyść „czerwono-biało-czerwonych” przemawia fakt, że drużyna jest niezwykle zgrana i często spotyka się również poza zgrupowaniami reprezentacji. Dokładnie połowa składu, a konkretnie dziewięciu z jedenastu graczy z pierwszej jedenastki w meczu otwarcia przeciwko Jordanii, gra w niemieckiej Bundeslidze, dzięki czemu Marcel Sabitzer, Philipp Lienhart, Xaver Schlager i spółka nieuchronnie spotykają się tydzień po tygodniu.

Ta głęboka więź w zespole stanowi podstawę bardzo skutecznego pressingu, jaki stosuje austriacka drużyna pod wodzą Ralfa Rangnicka.
Również w starciu z drużyną z Ameryki Południowej piłkarze z republiki alpejskiej ponownie spróbują wywrzeć presję na przeciwniku poprzez agresywny pressing. Intensywnej grze Austriaków sprzyja fakt, że stadion w Dallas jest jednym z nielicznych podczas tych mistrzostw świata, który posiada klimatyzację. Zamiast biegać na wyczerpanie w upalnym skwarze, mecz rozgrywany jest w przyjemnej temperaturze 20 stopni.

Ponadto na korzyść drużyny z Europy Środkowej przemawia fakt, że w meczu z aktualnym mistrzem świata, Argentyną, nie muszą sami dyktować tempa gry – co sprawiało im trudności zwłaszcza w meczu z Jordanią bez kontuzjowanego Christopha Baumgartnera – lecz mogą skupić się na swojej mocnej stronie, czyli szybkim przejściu z obrony do ataku. Jest więc całkiem możliwe, że drużyna w czerwono-biało-czerwonych barwach zdoła zdobyć niespodziewany punkt w meczu z Argentyną.

Austria – Argentyna Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Austria i Argentyna spotkały się już dwukrotnie w meczach towarzyskich. W 1980 roku Europejczycy ponieśli sromotną porażkę 1:5 z ówczesnym, podobnie jak obecnie, mistrzem świata. Dziesięć lat później odnieśli jednak znaczący sukces – mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Austria – Argentyna Typ

Wszyscy eksperci i portale statystyczne uważają mistrza świata z Kataru za zdecydowanego faworyta w drugim dniu rozgrywek grupy J. Ponieważ jednak bukmacherzy oferują w meczu Austria – Argentyna bardzo wysokie kursy na niespodziewane zwycięstwo drużyny Ralfa Rangnicka, warto rozważyć obstawienie zdobycia punktu przez republikę alpejską w serwisie Bwin.

Alternatywnie warto również rozważyć zakład na liczbę bramek. Statystycy szacują bowiem, że prawdopodobieństwo, iż padnie mniej niż 2,5 bramki, wynosi aż 53,2 procent.

Dodaj komentarz