Czy Bayern zdominuje również rewanż?
W przypadku niemal każdego innego przeciwnika na świecie, dzięki wygranej 2:1 na wyjeździe w pierwszym meczu, można by już mówić, że FC Bayern ma już półtorej nogi w następnej rundzie. Jedynym wyjątkiem jest jednak Real Madryt! Z trudnych do racjonalnego wyjaśnienia powodów Królewscy w Lidze Mistrzów są w stanie wielokrotnie przekraczać swoje możliwości i prezentować się z najlepszej strony.
Chociaż przed rewanżem ćwierćfinałowym w środę wieczorem na Allianz Arena wszystkie argumenty przemawiające za typem Bayern vs. Real Madryt wskazują na niemieckiego rekordzistę, byłoby nierozsądne zbyt wcześnie skreślać 15-krotnego zwycięzcę najważniejszych klubowych rozgrywek świata.
Jasne jest jednak również, że wrażenia z pierwszego meczu sprzed tygodnia, a także zasadniczo przeciwstawne tendencje formy obu drużyn nieuchronnie sprawiają, że najpopularniejsi bukmacherzy na rynku przed starciem Bayernu z Realem Madryt wydają jasną prognozę na korzyść drużyny Kompany’ego. Nic dziwnego, bo FCB po raz 23. wygrał pierwszy mecz w fazie pucharowej Ligi Mistrzów na wyjeździe. W 21 z dotychczasowych 22 przypadków ostatecznie awansowali do kolejnej rundy.
Poza tym Kane, Kimmich, Neuer i spółka wydają się obecnie niesamowicie skoncentrowani. 13 z ostatnich 15 meczów ligowych zakończyło się zwycięstwem. W weekend „Bestia Negra” wygrała 5:0 z FC St. Pauli. Dla porównania, Galaktyczni musieli już w piątek zadowolić się rozczarowującym remisem 1:1 z Gironą, przez co FC Barcelona ostatecznie uciekła im w tabeli La Liga.
Prognoza AI Bayern vs. Real Madryt
Najwyraźniej również sztuczna inteligencja jest przekonana, że madryccy piłkarze mogą ponownie poważnie zagrozić Bayernowi awansem do półfinału. Przynajmniej prognoza AI Bayern vs. Real Madryt, oparta na kryteriach wartości, wskazuje raczej na zwycięstwo Hiszpanów na wyjeździe. Zamiast kursu 3,80 na zwycięstwo gości, który według AI byłby sprawiedliwy, w bet365 możecie zgarnąć nawet 4,75.
Bayern – statystyki i aktualna forma
FC Bayern rozgrywa jak dotąd znakomity sezon. W Bundeslidze obrona tytułu jest już od kilku tygodni tylko formalnością. W Pucharze Niemiec monachijczycy, jako półfinaliści, mają wszelkie szanse na zdobycie krajowego dubletu, a także na arenie międzynarodowej FCB ma już…
Częściowo przyczynił się do tego świetny występ w miniony wtorek na Estadio Santiago de Bernabéu. W Madrycie niemiecki rekordzista zdobył bardzo wysoką wartość xG wynoszącą 2,92 i między innymi dzięki temu świętował zasłużone zwycięstwo 2:1, które mogło być nawet wyższe. Jednak ze względu na straconą bramkę w klubie przy Säbener Straße z pewnością panuje większa czujność, więc ponownie spodziewam się w pełni skoncentrowanego, poważnego i w konsekwencji dominującego występu na Allianz Arena.
Bayern chce również odcisnąć swoje piętno na rewanżu
Na korzyść mojego faworyzowanego typu Bayern – Real Madryt przemawia również fakt, że południowoniemcy grają u siebie. „Bestia Negra” przegrała zaledwie jeden z ostatnich 28 meczów Ligi Mistrzów u siebie (22-5-1). W bieżącym sezonie drużyna trenera Vincenta Kompany’ego odniosła pięć zwycięstw w pięciu meczach Ligi Mistrzów u siebie, strzelając łącznie 16 bramek i tracąc tylko 3! Ogólnie rzecz biorąc, w jedenastu spotkaniach w elitarnych rozgrywkach poniosła tylko jedną porażkę – 1:3 z Arsenalem FC. Pozostałe dziesięć meczów wygrała, z czego siedem z przewagą co najmniej dwóch bramek.
W środę wieczorem monachijczycy z pewnością powinni ponownie przejąć inicjatywę. Duża kontrola, niewiele strat piłki i dobra obrona są kluczem do sukcesu. W ataku i tak często będzie groźnie dzięki wybitnym indywidualnym umiejętnościom Kane’a, Gnabry’ego, Diaza czy Olise’a. Szczególnie Olise dosłownie przyprawił o zawrót głowy lewego obrońcę Realu, Carrerasa, w pierwszym meczu.

Real Madryt – statystyki i aktualna forma
Z 33 występami w półfinałach Ligi Mistrzów UEFA lub poprzednich rozgrywkach Real Madryt nadal pozostaje wzorem do naśladowania. Jeśli jednak w środę wieczorem, zgodnie z oczekiwaniami, kursy na odpadnięcie Galaktyków z Bayernu i Realu Madrytu pójdą w górę, to po raz drugi z rzędu nie awansują do półfinału – a tym samym tyle samo razy, co w poprzednich 14 (!) latach.
Jednak gwiazdorska drużyna ze stolicy Hiszpanii wciąż ma nadzieję na odwrócenie losów. Niemniej jednak nadzieja ta opiera się przede wszystkim na indywidualnych talentach Kyliana Mbappé, Vini Jr., Fede Valverde, Ardy Güler i spółki. Jako drużyna, zespół Arbeloa rzadko potrafił ostatnio w pełni przekonać do siebie. Nie wygrali trzech meczów z rzędu. Oprócz porażki u siebie z Bayernem, madryccy piłkarze zdobyli tylko jeden punkt w ostatnich dwóch meczach ligowych. Mistrzostwo jest już bardzo odległe. Grozi to, że ten gigant zakończy rok bez tytułu.
Wszystko przemawia przeciwko Realowi Madryt – prawie wszystko…
W szeregach Królewskich jest obecnie wiele słabych punktów. Bramkarz Courtois, który swoimi interwencjami był nieodzowny już w fazie playoff lub w 1/8 finału, aby Hiszpanie dotarli do ćwierćfinału, nie zagra z powodu kontuzji. Obaj boczni obrońcy, Carreras i Alexander-Arnold, mają swoje mocne strony w ataku, ale w obronie są zdecydowanie zbyt podatni na straty. W środku pola duża odpowiedzialność spoczywa na zaledwie 18-letnim Thiago Pitarchu. Tchouameni jest zawieszony za żółte kartki; Bellingham po długiej kontuzji wciąż nie jest w dawnej formie.
Do tego dochodzi fakt, że trener Alvaro Arbeloa, w porównaniu z Vincentem Kompanym, musi obawiać się, że w ogóle zostanie zauważony lub dostrzeżony. Następcy Alonso brakuje nie tylko doświadczenia, ale również wyraźnego stylu lub przynajmniej pomysłu, jak z kapryśnej konstrukcji egoistów ukształtować funkcjonujący kolektyw. Jego odejście pod koniec sezonu wydaje się już wewnętrznie przesądzone.
Przynajmniej jedna statystyka budzi optymizm: od początku sezonu 2013/14 żadna inna drużyna na świecie nie odniosła więcej zwycięstw na wyjeździe na Allianz Arena niż Real Madryt (trzy). Nawet Borussia Dortmund czy Gladbach (trzy) nie świętowały więcej sukcesów pomimo odpowiednio 13 i 17 prób. Kibice Realu czerpią również wiarę ze wspomnianej już we wstępie zdolności do wyczarowania światowej klasy występu z niczego i bez ostrzeżenia. Najczęściej dzieje się to wtedy, gdy w ciągu tygodnia zapalają się reflektory i rozbrzmiewa hymn Ligi Mistrzów…

Bayern – Real Madryt Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Do pierwszego meczu Real Madryt pozostawał niepokonany w dziewięciu kolejnych spotkaniach z Bayernem. Siedem z tych dziewięciu pojedynków Galaktyczni zdołali nawet wygrać (dwa remisy). Jednak tydzień temu nastąpiła w pewnym sensie zmiana warty. Bayern rozegrał mocny mecz wyjazdowy w Hiszpanii i świętował zasłużone zwycięstwo 2:1.
Mimo to w rewanżu w środę wieczorem czeka nas jeszcze mnóstwo pracy. W końcu madryccy piłkarze pozostawali niepokonani nad Izarą cztery razy z rzędu i wygrali trzy z tych czterech spotkań. Moim zdaniem jest jednak bardziej prawdopodobne, że FCB po raz pierwszy od półfinału Ligi Mistrzów w sezonie 2000/01 i dopiero po raz drugi w historii wygra oba mecze z wieloletnim rywalem. A propos: w 2001 roku monachijczycy zdobyli następnie Puchar Europy. Dobry znak?
Bayern – Real Madryt Typ
Kylian Mbappé i Vini Jr. – nadzieje Realu na awans do półfinału wiążą się właśnie z tymi dwoma nazwiskami. Podczas gdy Brazylijczyk swoimi przebiegami w głębi pola raz po raz stwarzał zagrożenie za linią obrony Monachium, francuski piłkarz roku Mbappé może zostać pierwszym graczem w historii Ligi Mistrzów, który strzeli dziesięć bramek na wyjeździe w jednym sezonie.
Jednak indywidualistom ze stolicy Hiszpanii przeciwstawia się obecnie dla wielu najlepsza drużyna klubowa świata. Poszczególne elementy w zespole Kompany’ego idealnie do siebie pasują. Pewność siebie jest na najwyższym poziomie, a wrażenia z poprzedniego tygodnia nie pozwalają mi, moim zdaniem, na nic innego, jak tylko obstawić kolejne zwycięstwo Bayernu. Aby podnieść kurs, możecie połączyć zwycięstwo gospodarzy z bramkami obu drużyn i w ten sposób uzyskać w aplikacji Bet-at-home kurs 2,45.
Były trener Bayernu, Felix Magath, również jest przekonany, że jego były klub awansuje do półfinału. Ostatecznie decyduję się na typ Bayern vs. Real Madryt na zwycięstwo gospodarzy i ryzykuję przy kursie 1,56 fikcyjną stawkę sześciu jednostek. Jednocześnie nie zdziwiłbym się, gdyby sukces podopiecznych z Izary okazał się jeszcze bardziej zdecydowany niż w miniony wtorek!

