Czy „The Reds” w końcu zdobędą pierwsze trzy punkty?
Moim zdaniem, pomimo rozczarowującego jak dotąd początku sezonu „Czerwonych”, typ na mecz Ipswich – Liverpool należy jednoznacznie obstawić na gości. Liverpool pod wodzą nowego trenera Andoniego Iraoli po dwóch kolejkach wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo i musiał zadowolić się remisem 2:2 zarówno z Nottingham Forest, jak i z Newcastle – presja przed wyjazdowym meczem na Portman Road jest więc odpowiednio duża.
Ipswich ma natomiast na koncie aż trzy punkty i zaprezentował się jako dość groźny, zwłaszcza w ataku. Po zainwestowaniu około 200 milionów euro tym razem należy za wszelką cenę zapobiec sytuacji, w której przygoda z Premier League zakończy się ponownie po zaledwie jednym sezonie, tak jak miało to miejsce podczas ostatniego awansu dwa lata temu.
Przed meczem Ipswich z Liverpoolem prognoza dotycząca bramek po obu stronach wydaje się całkiem prawdopodobna. The Reds stracili po dwie bramki w pierwszych dwóch meczach ligowych i pod wodzą Iraoli wciąż czekają na pierwsze czyste konto, podczas gdy Ipswich w każdym z trzech dotychczasowych meczów oficjalnych strzelił co najmniej jedną bramkę, a przeciwko Manchesterowi United nawet dwie.
Niemniej jednak, choć Ipswich pozwoliło przeciwnikom na wartość xGA wynoszącą prawie 5,00 na Old Trafford, samo również wygenerowało około 2,00 xG. Drużyna trenera Gary’ego O’Neila potrafi więc z pewnością stwarzać własne okazje. Jeśli jednak w piątek wieczorem przed własną publicznością drużyna ta zachowa tak odważne, a momentami nawet szalone podejście, to „The Reds” z Merseyside bez wątpienia dysponują jakością pozwalającą im z powodzeniem wykorzystać pojawiające się przestrzenie.
Biorąc pod uwagę kursy na mecz Ipswich – Liverpool, ostatecznie skupiam się jednak na zwycięstwie gości. Chociaż Ipswich nie przegrał żadnego z ostatnich 20 meczów na Portman Road we wszystkich rozgrywkach i stanowi tym samym imponującą twierdzę, to Liverpool dysponuje zupełnie inną jakością indywidualną, a dzięki pozyskaniu Bradleya Barcoli zyskał dodatkową siłę ofensywną.
Ipswich – Liverpool Bezpośrednie porównanie / Bilans wzajemnych spotkań
Bezpośrednie starcia mają jedynie ograniczony wpływ na kursy bukmacherskie na mecz Ipswich – Liverpool, ponieważ w ciągu ostatnich 20 lat oba kluby spotkały się ze sobą zaledwie dwa razy. W sezonie 2024/25 Liverpool najpierw wygrał 2:0 na Portman Road, a następnie „The Reds” zwyciężyli również w rewanżu na Anfield Road wynikiem 4:1. Ipswich czeka więc od 2000 roku na kolejne zwycięstwo nad Liverpoolem, przy czym ostatnie zwycięstwo na własnym boisku miało miejsce jeszcze znacznie wcześniej. 1 lutego 1986 roku „Tractor Boys” wygrali 2:1.

Typ na mecz Ipswich – Liverpool
Spodziewam się na Portman Road kilku bramek, ponieważ Ipswich, pomimo porażki 2:5 z Manchesterem United, jak dotąd wcale nie krył się w ataku. „Tractor Boys” wygrali swój pierwszy mecz u siebie z Sunderlandem 2:1 i we wszystkich trzech rozegranych dotychczas meczach, we wszystkich rozgrywkach, strzelili co najmniej dwie bramki.
Jednocześnie w Manchesterze ujawniły się znaczne słabości defensywy. Szalona gra gospodarzy może wprawdzie zapewnić widowisko w starciu z silniejszymi przeciwnikami, ale zwiększa też prawdopodobieństwo, że punkty ostatecznie trafią do rąk rywali.
Dlatego mimo domowej przewagi „Tractor Boys” stawiam na zwycięstwo Liverpoolu. „The Reds” co prawda rozpoczęli sezon nierówno, remisując dwukrotnie 2:2, ale dzięki indywidualnej klasie mają znacznie więcej możliwości, a wraz z Bradleyem Barcolą zyskują dodatkową siłę ofensywną.
Liverpool jest ponadto niepokonany od 20 meczów Premier League przeciwko beniaminkom i wygrał 15 z tych spotkań. Przy kursie 1,57 w aplikacji Betano stawiam zatem w meczu Ipswich – Liverpool na zwycięstwo The Reds, obstawiając siedem jednostek. Ci, którzy szukają nieco większego ryzyka, mogą również rozważyć zwycięstwo Liverpoolu w połączeniu z wynikiem powyżej 3,5 gola po kursie 3,20, podczas gdy zakład na „Obie drużyny strzelą gola” również stanowi interesującą alternatywę.

