Reprezentacja DFB wkracza w rytm
Zostały dokładnie dwa tygodnie, zanim reprezentacja Niemiec w piłce nożnej rozpocznie udział w Mistrzostwach Świata 2026 od meczu z Curaçao. Drużyna trenera Juliana Nagelsmanna chce dopracować ostatnie szczegóły w dwóch ostatnich meczach towarzyskich. Jeden z nich odbędzie się w niedzielę wieczorem na stadionie MEWA Arena w Moguncji przeciwko Finlandii. Reprezentacja Niemiec chce zapewnić sobie dobre samopoczucie, utrwalić różne automatyzmy i oczywiście nabrać pewności siebie dzięki kolejnemu zwycięstwu. Szanse na to są całkiem spore, bo u bukmacherów typowanie zwycięstwa faworyta w meczu Niemcy – Finlandia wydaje się czystą formalnością.
Również moja prognoza na mecz Niemcy – Finlandia wyraźnie wskazuje na mistrza świata z 2014 roku, mimo że ostatnio najczęściej dyskutowany zawodnik w ogóle nie pojawi się na boisku. Powracający Manuel Neuer jest kontuzjowany i oszczędzany. Jego miejsce w bramce zajmie pozbawiony szans Oliver Baumann. Również w ataku nie wystąpi prawdopodobny pierwszy wybór, Kai Havertz, ponieważ dzień wcześniej grał w finale Ligi Mistrzów z Arsenalem FC.
Niezależnie od tego wszystko wskazuje na pewne zwycięstwo Niemców, którzy wygrali wszystkie siedem ostatnich meczów międzynarodowych. W trakcie tej passy reprezentacja DFB strzeliła aż 22 bramki, czyli średnio ponad trzy na mecz. Trzykrotnie udało się zdobyć trzy lub więcej bramek. W marcu odnotowano zwycięstwo 2:1 nad Ghaną oraz spektakularne 4:3 w Szwajcarii.
Moim zdaniem zbliżający się mecz towarzyski będzie raczej przypominał spotkanie z afrykańskimi „Black Stars”. Celowo wybrano reprezentację Finlandii jako przeciwnika, który, podobnie jak rywale w grupie E mistrzostw świata, broni się głęboko w bloku, a jednocześnie dysponuje pewną siłą fizyczną. Nie będzie to otwarta wymiana ciosów, dlatego mogę sobie dobrze wyobrazić połączenie kursów na zwycięstwo gospodarzy z poniżej bramek w meczu Niemcy – Finlandia.
Zasadniczo jednak reprezentacja Niemiec musi być postrzegana jako zdecydowany faworyt. Zwłaszcza w kontekście tego, że „Huuhkajat (pol. sowy)” zajęli w swojej grupie kwalifikacyjnej do mistrzostw świata dopiero trzecie miejsce, za Holandią i Polską. W marcu reprezentacja duńskiego trenera Larsa Friisa przegrała również mecz międzynarodowy w ramach FIFA Series z Wyspami Zielonego Przylądka 1:2 po rzutach karnych.
Niemcy – Finlandia Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
W bezpośrednim porównaniu statystyki wyraźnie przemawiają na korzyść reprezentacji DFB. W dotychczasowych dwunastu pojedynkach Niemcy pozostają niepokonani, odnosząc osiem zwycięstw i cztery remisy. Finlandia natomiast wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo nad Niemcami.
Ostatnie spotkanie wygrały Niemcy w 2016 roku 2:0. Wtedy bramki strzelili Max Meyer i Mesut Özil. Ciekawostka: przed tym zwycięstwem aż cztery bezpośrednie pojedynki z rzędu zakończyły się remisem. W sumie pięciu meczach rozegranych w bieżącym tysiącleciu reprezentacja Niemiec nigdy nie strzeliła więcej niż trzy bramki.
Czy zmieni się to w niedzielę wieczorem w Moguncji?
Niemcy – Finlandia Typ
W meczu z Finlandią reprezentacja Niemiec jest zdecydowanym faworytem, mimo braku Manuela Neuera i Kai Havertza. Drużyna wygrała wszystkie siedem ostatnich meczów międzynarodowych, strzelając przy tym 22 bramki.
Finlandia natomiast będzie musiała skupić się przede wszystkim na obronie. „Huuhkajat” są uważani za fizycznie silną drużynę z głębokim blokiem obronnym, jednak w ataku często brakuje im siły przebicia. Dlatego spodziewamy się raczej kontrolowanej gry Niemców niż otwartej wymiany ciosów. Wiele wskazuje na pewne zwycięstwo gospodarzy, jednak prawdopodobnie bez spektakularnej liczby bramek w ciągu 90 minut.
Moim preferowanym podejściem jest zatem połączenie w meczu Niemcy – Finlandia typu na zwycięstwo reprezentacji DFB z maksymalnie czterema bramkami w trakcie spotkania. W serwisie Bet-at-home oferowany jest na to kurs 1,74, na który stawiam sześć fikcyjnych jednostek. Alternatywnie można również postawić na handicap azjatycki (-1 AHC) do przerwy. Zakładam, że uczestnik mistrzostw świata obejmie prowadzenie jeszcze przed przerwą i ogólnie przed przerwą padnie więcej bramek niż po zmianie stron, kiedy to prawdopodobnie nastąpi wiele zmian w składach obu drużyn.

