Rozpoczyna się pierwsza część strategii Benfiki mającej na celu ograniczenie strat

Dla Benfiki Lizbony kwalifikacje do Ligi Europy to nieznane dotąd terytorium. Portugalczycy od lat należą do stałych bywalców Ligi Mistrzów, w sezonie 2025/26 dotarli nawet do baraży tej elitarnej rozgrywki, a teraz, po raczej rozczarowującym poprzednim sezonie ligowym, muszą mozolnie wywalczyć sobie miejsce w fazie grupowej Ligi Europy.

Na papierze w starciu między St. Gallen a Benficą Lizbona typ na „Os Encarnados” jest uważany za najbardziej prawdopodobny scenariusz w zakładach 1X2 – w końcu jakość i wartość składu wyraźnie przemawiają na korzyść tego tradycyjnego portugalskiego klubu. Szwajcarski przedstawiciel będzie co prawda mógł liczyć na wsparcie własnych kibiców w pierwszym meczu, jednak do tego pojedynku przystępuje jako zdecydowany outsider. Ja również jestem przekonany, że w starciu St. Gallen z Benficą Lizbona opłaci się postawić na drużynę o znacznie większym doświadczeniu międzynarodowym.

Ciekawe jest również to, że wraz z Marco Silvą w Benfice Lizbona rozpoczyna się nowa era. Portugalczyk przejmuje stanowisko po José Mourinho i po udanych latach spędzonych w FC Fulham przybywa do Lizbony z dużymi oczekiwaniami. Silva w Premier League słynął z atrakcyjnej, uporządkowanej gry i ma teraz na stałe ponownie wprowadzić Benficę do europejskiej czołówki.

Kierownictwo klubu potwierdziło te ambicje również na rynku transferowym, inwestując już ponad 50 milionów euro w nowych zawodników. Szczególnie transfery Sudakova oraz byłego gracza Kolonii, Kaminskiego, podkreślają wysokie ambicje tego tradycyjnego klubu. Również przygotowania przebiegały obiecująco: ostatnio „Os Encarnados” odnieśli przekonujące zwycięstwo 2:0 nad hiszpańskim pierwszoligowcem i uczestnikiem Ligi Mistrzów, Villarrealem. Nie dziwi więc wcale, że przed pierwszym meczem na stadionie Kybunpark pomiędzy St. Gallen a Benficą Lizbona kursy na zwycięstwo gości wynoszą zaledwie 1,35. Wynika z tego prawdopodobieństwo zwycięstwa na poziomie prawie 75%.

FC St. Gallen, jako zwycięzca Pucharu Szwajcarii, zasłużenie zakwalifikował się do rozgrywek europejskich, jednak latem musiał pogodzić się z bolesnym odejściem. Alessandro Vogt, prawdopodobnie największy talent ofensywny klubu, przeniósł się do TSG Hoffenheim, przez co drużyna ze wschodniej Szwajcarii straciła ważną broń w ataku.

Również przygotowania drużyny Enrico Maaßena nie przebiegały bynajmniej optymalnie. Z jednej strony widać było całkiem przyzwoite momenty, z drugiej jednak drużyna poniosła od razu dwie wyraźne porażki: 3:6 z Olympique Lyon oraz 0:3 z angielskim klubem z drugiej ligi, Norwich City. Chociaż na własnym boisku St. Gallen zasadniczo zawsze potrafi sprawić niespodziankę, to jednak uważam, że kursy bukmacherskie na mecz St. Gallen – Benfica Lizbona na kombinację X2 z poniżej 3,5 gola są niezwykle interesujące.

St. Gallen – Benfica Lizbona Bezpośrednie starcie / Bilans H2H

Jak dotąd nie doszło jeszcze do żadnego bezpośredniego meczu ligowego pomiędzy FC St. Gallen a Benficą Lizbona. Podczas gdy drużyna ze wschodniej Szwajcarii w ostatnich latach występowała głównie w rundach kwalifikacyjnych Ligi Europy i Ligi Konferencji, a ostatnio w sezonie 2020/21 odpadła w kwalifikacjach do Ligi Europy, Benfica od lat należy do stałych bywalców Ligi Mistrzów, a w sezonie 2025/26 dotarła nawet do fazy play-off tej elitarnej rozgrywki.

To, że Portugalczycy muszą teraz przejść przez kwalifikacje do Ligi Europy, jest zatem absolutnym wyjątkiem, zwłaszcza że Benfica w sezonie 2023/24 dotarła w Lidze Europy aż do ćwierćfinału. W związku z tym międzynarodowe doświadczenie i znacznie większa rutyna na poziomie UEFA zdecydowanie przemawiają na korzyść „Os Encarnados”.

St. Gallen – Benfica Lizbona Typ

Benfica Lizbona słusznie jest faworytem tego pierwszego meczu. Portugalczycy dysponują nie tylko wyraźnie lepszym pod względem jakości i znacznie cenniejszym składem, ale także ogromnym doświadczeniem międzynarodowym. Pomimo rozczarowującego poprzedniego sezonu „Os Encarnados” należą właściwie do stałych bywalców Ligi Mistrzów i nadali sobie nowy impuls dzięki Marco Silvie – bardzo interesującemu, renomowanemu i nowemu trenerowi – oraz nowym nabytkom wartym ponad 50 milionów euro. Po drugiej stronie stoi FC St. Gallen, który co prawda jako zwycięzca pucharu występuje z przewagą własnego boiska, jednak w okresie przygotowawczym nie przekonał w pełni i musi ponadto zrekompensować odejście nadziei ofensywy, Alessandro Vogta.

Dlatego stawiam na wynik X2 i poniżej 3,5 gola w meczu St. Gallen – Benfica Lizbona. Benfica nie musi w pierwszym meczu za wszelką cenę rozstrzygać losów dwumeczu i prawdopodobnie zagra ostrożnie, mając na uwadze rewanż. Jednocześnie spodziewam się raczej defensywnego planu gry ze strony St. Gallen, zwłaszcza że dla „Espen” będzie to pierwszy oficjalny mecz nowego sezonu. Oprócz mojego typu faworyzowanego, interesującą alternatywą byłby również wynik HT2/FT2, jeśli Benfica wcześnie pokaże na boisku swoją indywidualną klasę. Nie zdziwiłbym się również, gdyby drużyna Enrico Maaßena przez 90 minut nie zdobyła żadnej bramki.

Dodaj komentarz