Czy Lionel Messi strzeli kolejnego gola?

Debiutant mistrzostw świata dotarł do tego meczu Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka jako drużyna niepokonana, ale bez zwycięstwa. Bajka o mistrzostwach świata z Wysp Zielonego Przylądka zyskuje kolejny rozdział, a następnym przeciwnikiem w tej historycznej, pierwszej w historii drużyny, będzie obrońca tytułu. Podobnie jak we wszystkich poprzednich pojedynkach, w naszej prognozie na mecz Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka „niebieskie rekiny” ponownie wcielają się w rolę outsiderów – etykietę, której trener Bubista i jego podopieczni nie mogą uniknąć nawet w analizie opartej na sztucznej inteligencji.

Już przed rozpoczęciem meczu to starcie wydaje się rażącą dysproporcją. Z jednej strony: obrońca tytułu i numer jeden na świecie. Z drugiej strony: państwo wyspiarskie liczące około pół miliona mieszkańców, debiutant na mistrzostwach świata, który jeszcze kilka tygodni temu był postrzegany jako romantyczna historia z marginesu, a teraz, jako najmniejszy kraj w historii mistrzostw świata, znalazł się w fazie pucharowej.

A jednak ten pojedynek, pomimo jednoznacznych kursów na mecz Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka, może stać się czymś więcej niż tylko starciem faworyta z outsiderem. To jedna z najpiękniejszych konstelacji tego turnieju. Lionel Messi mierzy się z Vozinho, aktualny mistrz świata zostanie poddany próbie przez „cudowną drużynę”, a oczekiwania stają naprzeciw wiary.

Wyspy Zielonego Przylądka nie wygrały jeszcze żadnego meczu na tych mistrzostwach świata. Ale też żadnego nie przegrały. Trzy mecze, trzy remisy, dwa bez straty bramki, drugie miejsce w grupie z Hiszpanią i Urugwajem. Brzmi absurdalnie. Właśnie dlatego pasuje to do tej drużyny i do mistrzostw świata 2026.

Prognoza AI: Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka

Jednak w porównaniu z bukmacherami wskaźnik zwycięstw Lionela Messiego i jego kolegów z reprezentacji Argentyny spada poniżej 80 procent. Z drugiej strony prognoza AI na mecz Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka wskazuje na 14,5-procentowe prawdopodobieństwo remisu. Daje to niewielką wartość nieco ponad dwa procent.

Argentyna – statystyki i aktualna forma

W fazie grupowej Argentyna grała tak, jak lubią grać obrońcy tytułu: pewnie, kontrolowanie i bez większych strat. Drużyna Lionela Scaloni sprawiała wrażenie, jakby w każdej chwili miała jeszcze rezerwy. Wszystko zaczęło się od wyjątkowego wieczoru Messiego. W pierwszym meczu 39-latek strzelił hat-tricka w zwycięstwie 3:0 nad Algierią. Po raz kolejny stało się jasne: Albiceleste krąży wokół swojej dawnej gwiazdy, a mimo to nie wygląda na starą drużynę. Następnie przyszło być może najbardziej wymowne zwycięstwo nad Austrią.

Drużyna Ralfa Rangnicka wniosła intensywność, pressing, pracę nóg i tę zbiorową energię, która zazwyczaj potrafi wyrwać każdą drużynę z jej strefy komfortu. Argentyna nie dała się tym zaniepokoić. Drużyna Scaloni znalazła krótkie podania w ciasnych przestrzeniach, przyciągnęła presję Austrii, a następnie przeniosła grę na otwarte obszary.

Messi strzelił dwa gole, ale ten występ mówił o czymś więcej niż tylko o Messim. Mówił o drużynie, która wie, jak radzić sobie z presją. W ostatnim meczu z Jordanią Scaloni dokonał szerokich rotacji. Messi początkowo siedział na ławce – mimo to Argentyna wygrała 3:1. Giovani Lo Celso strzelił gola z rzutu wolnego, Lautaro Martinez trafił z rzutu karnego, a wprowadzony z ławki Messi również zdobył bramkę w trzecim meczu grupowym – z rzutu wolnego.

Mistrz świata wydaje się gotowy

Lionel Messi ma już na koncie sześć bramek w tym turnieju – w całej swojej karierze zdobył łącznie 19 bramek w mistrzostwach świata. Kapitan zachował swoje wyjątkowe umiejętności i styl gry. Strzelał bramki w siedmiu kolejnych meczach mistrzostw świata. Czy w spotkaniu między Argentyną a Wyspami Zielonego Przylądka potwierdzi się prognoza kolejnej bramki tego wybitnego piłkarza?

To już nie tylko kwestia formy. To późny rozdział w historii piłki nożnej, który wydaje się sam obserwować, jak powstaje. Niemniej jednak błędem byłoby postrzeganie Albiceleste wyłącznie przez pryzmat Messiego. Siła tej drużyny leży w równowadze i gotowości do wspólnego zrekompensowania braków w defensywie wynikających z wieku starzejącej się supergwiazdy.

Wszyscy akceptują swoje role, a drzewko turniejowe sprzyja obrońcom tytułu. Najpierw czeka Wyspy Zielonego Przylądka, potem Australia lub Egipt, a później być może Kolumbia lub Szwajcaria. Na papierze droga Argentyny do półfinału wygląda korzystniej niż w przypadku wielu innych faworytów.

Wyspy Zielonego Przylądka – statystyki i aktualna forma

Jeśli FIFA szukała historii, która uzasadniłaby rozbudowany format turnieju, to właśnie ją znalazła. Oczywiście można dyskutować o 48 drużynach, kalkulacjach i różnicach w jakości. Ale wtedy pojawia się taki kraj jak Wyspy Zielonego Przylądka i przypomina, dlaczego mistrzostwa świata nie opierają się wyłącznie na faworytach.

Już pierwszy mecz z Hiszpanią był jednym z tych wieczorów, kiedy liczby i wynik ledwo do siebie pasują. Hiszpania miała przewagę w posiadaniu piłki (65,7 procent), oddawała strzały (27), wykonywała dośrodkowania (39) i niemal przez cały czas była obecna w ostatniej trzeciej części boiska. Wyspy Zielonego Przylądka miały Vozinhę, dyscyplinę, jasną strukturę i tę szczególną wolę walki, która sprawia, że z pozornie nierównego meczu staje się testem wytrzymałości.

Remis 0:0 z mistrzem Europy nie był tylko miłym dodatkiem, ale podstawą wszystkiego, co nastąpiło później. W meczu z Urugwajem zrobiło się bardziej zacięcie. Niebieskie Rekiny przegrywały, odrobiły straty, znów znalazły się pod presją, a mimo to zremisowały 2:2. Znów nie był to czysty mecz. Znów nie było dominacji. Ale znów okazali się wytrwali.

Czy Wyspy Zielonego Przylądka znów zdołają spowolnić tempo meczu?

Pytanie taktyczne jest jasne: czy Wyspy Zielonego Przylądka zdołają utrzymać wynik 0:0 przez długi czas? Jeśli tak, atmosfera się zmieni. Argentyna będzie miała piłkę, ale niekoniecznie będzie się spieszyć. Scaloni wie, że mecze pucharowe nie muszą być rozstrzygnięte w pierwszym kwadransie.

Wyspy Zielonego Przylądka będą musiały bronić się głęboko, prawdopodobnie w zwartej formacji 4-1-4-1 lub 4-5-1, z niewielkimi odstępami w środku pola i dużą uwagą poświęconą Messiemu między liniami.

W meczu z Hiszpanią to właśnie ta strefa okazała się decydująca: nie sama ostatnia linia, ale strefa przed nią. Tam Messi nie może swobodnie rozkręcić akcji – łatwiej powiedzieć niż zrobić.

Argentyna bowiem wabi przeciwników, rozgrywa krótkie kombinacje, a następnie czeka na moment, w którym Messi znajdzie się wolny po stronie przeciwnej do piłki lub na skraju pola karnego. Przekonały się o tym Austria – podobnie jak Jordania. I nawet jeśli Messi wydaje się znikać na kilka minut, wystarczy rzut wolny, bieg w głębi pola, podanie w lukę lub zwód, by w meczu między Argentyną a Wyspami Zielonego Przylądka zniweczyć prognozy dotyczące niespodziewanego zwycięstwa.

Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka Bezpośrednie starcie / Bilans H2H

Dla Wysp Zielonego Przylądka w pierwszym bezpośrednim starciu ważna będzie więc nie tylko obrona, ale także odciążenie. Jeśli każda piłka natychmiast wraca, presja w pewnym momencie stanie się zbyt duża. Debiutant na mistrzostwach świata musi przypomnieć obrońcy tytułu, że to spotkanie nie będzie przebiegało tylko w jedną stronę. Ale czy to realistyczne?

Argentyna – Wyspy Zielonego Przylądka Typ

Od początku roku La Albiceleste rozegrała siedem meczów międzynarodowych. Lionel Scaloni świętował już siedem zwycięstw w bieżącym roku kalendarzowym. Cztery z tych siedmiu spotkań trzykrotny mistrz świata zakończył, strzelając trzy lub więcej bramek – dwukrotnie Lionel Messi i jego koledzy z drużyny przekroczyli próg 2,5 bramki w fazie grupowej mistrzostw świata.

Obrońca tytułu wkracza do fazy pucharowej w doskonałej formie i jak dotąd nie sprawiał wrażenia drużyny, która lekceważy przeciwników – nawet gdy występuje w roli outsidera. Ponadto tylko Norwegia (0,19 xG/strzał) stworzyła w tym turnieju średnio więcej strzałów o wysokiej wartości niż Argentyna (0,17 xG/strzał).

Drużyna Scaloni’ego do tej pory zawsze wykazywała się dobrą równowagą w grze, oferowała różnorodne rozwiązania i ma w osobie Lionela Messiego rozwiązywacza problemów najwyższej klasy – nawet w wieku 39 lat. Albiceleste rzadko brakuje również cierpliwości, więc spodziewamy się pewnego zwycięstwa faworyta.

Dodaj komentarz