Czy sezon NBA rozpocznie się od zaciętego meczu?
Obie drużyny z mieszanymi uczuciami wspominają miniony sezon. Po sezonie zasadniczym gospodarze byli niczym innym jak najlepszą drużyną Konferencji Wschodniej, a goście plasowali się tuż za nimi. Nie udało im się jednak potwierdzić tej świetnej formy w kolejnych rozgrywkach playoff.
Dla Pistons „seria” na Wschodzie zakończyła się po drugiej rundzie, a Boston odpadł już w pierwszej rundzie. Obecnie obie drużyny znów należą do czołówki przynajmniej w Konferencji Wschodniej, a lokalni koszykarze pod wodzą trenera J.B. Bickerstaffa liczą na przewagę własnego boiska: w minionym sezonie przed play-offami odnotowali 78-procentowy wskaźnik zwycięstw w 42 meczach – najlepszy wynik w Konferencji Wschodniej!
Goście kontratakują jednak tym bilansem jako druga najlepsza drużyna wyjazdowa w zeszłym sezonie. Ponadto przekonali do siebie w przygotowaniach do sezonu. W czterech meczach przedsezonowych Boston odniósł same zwycięstwa – między innymi dwukrotnie pokonując nowo utworzoną czołową drużynę z Filadelfii z LeBronem Jamesem, Jaylenem Brownem i Joelem Embiidem. W Motown zapowiada się zacięty pojedynek, dlatego w starciu Detroit Pistons z Boston Celtics stawiamy na to, że goście nie przegrają różnicą większą niż cztery punkty.
Ponadto obiecująco wyglądają kursy na to, że Jayson Tatum zdobędzie ponad 25,5 punktu. W związku z odejściem Jaylena Browna do Filadelfii w ataku jeszcze większa odpowiedzialność spoczywa teraz na tym skrzydłowym. Do tego przeciwnik mu sprzyja: w ostatnich czterech meczach przeciwko Detroit Tatum zawsze przekraczał wyznaczony próg (37, 27, 31, 38 – średnio 33,3 punktu).
Detroit Pistons – Boston Celtics Bezpośrednie starcie / Bilans H2H
Detroit i Boston zmierzyły się w tym roku raz. Mecz odbył się w styczniu bieżącego roku w Detroit i zakończył się minimalnym zwycięstwem Pistons 104:103. Dzięki temu zwycięstwu gospodarze mają obecnie na koncie cztery zwycięstwa w ostatnich pięciu spotkaniach!
Co więcej, wygrali ostatnie trzy mecze u siebie z Bostonem. Niemniej jednak kursy na nadchodzące starcie pomiędzy Detroit Pistons a Boston Celtics są bardzo wyrównane.
Detroit Pistons – Boston Celtics Typ
Po rozczarowujących rozgrywkach playoff w poprzednim sezonie gospodarze wprowadzili szereg zmian w składzie drużyny. Między innymi klub opuścił weteran Tobias Harris.
Z drugiej strony jego zadanie i tak zostało już wykonane. W przeszłości miał on wspierać swoją doświadczeniem tę w większości młodą drużynę. Teraz byli młodzi zawodnicy, tacy jak Cunningham czy Duren, już dawno dojrzeli, a presja w tym sezonie w Detroit jest ogromna.
Zawodnicy, których budowano przez wiele lat, muszą w oczach fanów Pistonsów spełnić oczekiwania. Jednak już na początku zmierzą się z trudnym przeciwnikiem w postaci Bostonu, który z kolei był tego lata zaangażowany w szczególnie spektakularną wymianę.
Czołowy obrońca Jaylen Brown przeniósł się do Filadelfii, a w zamian do drużyny dołączył Paul George – silny skrzydłowy. W wieku 36 lat, w przeciwieństwie do Browna, MVP finałów z 2024 roku, nie jest już w szczytowej formie, dlatego Celtics otrzymali dodatkowo kilka wyborów w drafcie.
Odejście Browna sprawiło jednocześnie, że Jayson Tatum jest teraz niekwestionowanym liderem drużyny. Hierarchia w zespole została więc ustalona, co również przemawia na korzyść tej wymiany, zwłaszcza że dziewięciokrotny uczestnik Meczu Gwiazd, George, powinien sprawdzić się jako niezawodny gracz typu „3-and-D” w połączeniu z Tatumem.
W związku z tym nadal postrzegamy gości jako silną drużynę i nie spodziewamy się, że gospodarze będą mieli łatwą przeprawę. Naszym zdaniem w meczu otwarcia sezonu NBA pomiędzy Detroit a Bostonem warto postawić na to, że goście przegrają z różnicą maksymalnie czterech punktów lub nawet rozpoczną nowy sezon od zwycięstwa.

