Czy spadkowa tendencja Królewskich będzie trwała?

Jakś tam przyzwoicie zakończyć sezon. Tak brzmi motto Realu Madryt. Królewscy na pewno zakończą sezon 2025/26 bez tytułu, chyba że w ostatnich pięciu kolejkach La Liga wydarzy się prawdziwy cud. FC Barcelona ma jedenaście punktów przewagi nad swoim największym rywalem ze stolicy Hiszpanii.

Oznacza to, że Katalończycy mogą już w ten weekend zapewnić sobie mistrzostwo, jeśli wygrają swój mecz z Osasuną, a w niedzielnym starciu Espanyolu z Realem Madryt przynajmniej obstawiony zakład na podwójną szansę 1X się opłaci.

Taki scenariusz nie wydaje się wprawdzie wykluczony, jednak obecnie na Półwyspie Iberyjskim trudno znaleźć drużynę w gorszej formie niż niebiesko-biali trenera Manolo Gonzaleza. W rzeczywistości Katalończykom nie udało się odnieść ani jednego zwycięstwa w całym roku kalendarzowym 2026. Dziesięć z 16 rozegranych meczów zakończyło się porażką, a pozostałe sześć remisem. Niemniej jednak drużyna zajmuje solidne 13. miejsce w tabeli – z pięciopunktową przewagą nad pierwszym miejscem spadkowym.

Chociaż biorąc pod uwagę trwającą passę, praktycznie nie można przewidywać, że Espanyol Barcelona zdobędzie punkty w meczu z Realem Madryt, istnieją dobre argumenty, dlaczego „Periquitos” mogą utrudnić życie gwiazdorskiej drużynie ze stolicy. Na przykład tylko w jednym z ostatnich siedmiu meczów ligowych Espanyol stracił więcej niż jedną bramkę. Ponadto tylko w nielicznych przypadkach ponosili wysokie lub wyraźne porażki.

Co więcej, drużyna odchodzącego trenera Alvaro Arbeloa już dawno nie osiąga spektakularnych wyników. Madryccy piłkarze zdobyli zaledwie trzy punkty w ostatnich sześciu meczach ligowych. Od końca lutego „Galaktyczni” przegrali aż trzy mecze ligowe z drużynami ze środka tabeli, takimi jak Osasuna, Getafe czy Mallorca. Również w zeszłym tygodniu „Biały Balet” musiał zadowolić się remisem 1:1 z Betisem z Sewilli.

Podsumowując, tylko w trzech z ostatnich 15 spotkań z udziałem Realu, we wszystkich rozgrywkach, padło więcej niż trzy bramki. Jeśli chodzi o gospodarzy, to w jedenastu z ostatnich dwunastu meczów u siebie padło mniej niż 3,5 gola. To wystarczający powód, aby przed starciem Espanyolu z Realem Madryt przyjrzeć się bliżej kursom na maksymalnie trzy bramki w trakcie meczu.

Espanyol Barcelona – Real Madryt Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Kibice Realu nie będą zbyt chętnie wspominać wyjazdowego meczu z Espanyolem Barceloną z poprzedniego sezonu. W lutym 2025 roku zdecydowany faworyt zupełnie niespodziewanie przegrał 0:1 z niebiesko-białymi z Barcelony.

Było to przecież trzecie zwycięstwo Espanyolu u siebie nad Realem Madryt od 2018 roku i w ostatnich sześciu próbach. Ciekawostka: w pięciu z ostatnich siedmiu meczów u siebie „Periquitos” przeciwko Królewskim padły maksymalnie trzy bramki. Pierwszy mecz w Madrycie zakończył się wynikiem 2:0 dla Kyliana Mbappé, Viniego Jr. i spółki.

Espanyol Barcelona – Real Madryt Typ

Jose Mourinho jest obecnie uważany za głównego kandydata do zastąpienia Alvaro Arbeloa. Kadencja następcy Alonso zbliża się w każdym razie ku końcowi. Jego kadencja z pewnością nie przejdzie do historii.

Pomimo godnych uwagi występów w Lidze Mistrzów przeciwko FC Bayern, Galaktyczni zachwycają obecnie przede wszystkim swoją niestabilnością i potknięciami. Tylko jedno zwycięstwo w ostatnich sześciu meczach ligowych wyraźnie podkreśla, że madryccy piłkarze są obecnie dalecy od swojej najlepszej formy.

Chociaż Espanyol Barcelona nie wygrał jeszcze żadnego meczu w 2026 roku, kursy bukmacherskie na podwójną szansę 1X w meczu Espanyol Barcelona – Real Madryt są naprawdę atrakcyjne. Wszyscy bukmacherzy oferują kurs powyżej 2,00 na zdobycie punktu przez słabszego przeciwnika. Ponieważ jednak nigdy nie można lekceważyć ani nie doceniać indywidualnej jakości drużyny zajmującej drugie miejsce w tabeli, mój typ dotyczy wyniku poniżej 3,5 gola w trakcie meczu. Kurs 1,60 oferowany przez Betano jest dla mnie wart postawienia sześciu jednostek.

Dodaj komentarz