Czy lider światowego rankingu przedłuży swoją passę?
Jannik Sinner jako pierwszy gracz od czasów Novaka Djokovica zdobył „triple” w ramach Sunshine Double (Indian Wells i Miami) oraz Monte-Carlo Masters. Tym samym Włoch wygrał wszystkie trzy turnieje Masters w 2026 roku i przedłużył swoją passę do 24 zwycięstw z rzędu w grze pojedynczej na poziomie Masters.
Jeśli w meczu Jannika Sinnera z Cameronem Norrie przewidywania dotyczące zwycięstwa lidera światowego rankingu się sprawdzą, zawodnik z Sextens zbliży się o krok do czwartego tytułu Masters w bieżącym sezonie. Jego rywal, grający pod flagą brytyjską, pokonał jednak „klątwę Madrytu”. Po czterech porażkach z rzędu w trzeciej rundzie, urodzony w RPA tenisista po raz pierwszy pokonał tę przeszkodę.
Warto zauważyć: W wygranym 2:0 (7:5 i 7:6) meczu z argentyńskim specjalistą od kortów ziemnych Thiago Agustinem Tirante Cameron Norrie obronił dziesięć z jedenastu piłek breakowych (90,9 procent). Tym samym 23. tenisista światowego rankingu podkreślił swojego ducha walki, który może mu pomóc również w pierwszym pojedynku z Jannikiem Sinnerem. Chociaż niewiele wskazuje na niespodziankę – były „pogromca gigantów” Norrie ma obecnie tylko 30-procentowy wskaźnik zwycięstw przeciwko graczom z pierwszej dziesiątki – możemy sobie dobrze wyobrazić, że 30-latek zdoła przynajmniej doprowadzić lidera światowego rankingu do tie-breaka. Jeśli w końcu jest gracz w ATP Tour, który fizycznie może dotrzymać kroku południowotyrolczykowi, to z pewnością jest to niezwykle sprawny Cameron Norrie.
Dodatkowym czynnikiem jest to, że Cameron Norrie jest leworęczny, co stanowi wyzwanie nawet dla czołowych graczy. Nie bez powodu Brytyjczyk pokonał w listopadzie ubiegłego roku ówczesnego lidera światowego rankingu Carlosa Alcaraza w Paryżu. A jednak: Jannik Sinner serwuje średnio dziesięć asów na mecz i powinien być w stanie odpowiednio dobrze wykorzystać swój serwis w rzadkim powietrzu Madrytu. Jeśli więc ryzyko związane z typowaniem ponad 0,5 tie-breaków jest zbyt wysokie, to ostatecznie nie da się uniknąć obstawienia czystego zwycięstwa Włocha 2:0.
Jannik Sinner – Cameron Norrie Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Head to Head: 0:0
Chociaż obaj gracze od lat należą do światowej czołówki, to, co ciekawe, ich drogi nigdy wcześniej się nie skrzyżowały. W rzeczywistości jest to więc ich pierwsze spotkanie, przez co nie ma jeszcze danych „Head to Head”, które mogłyby wpłynąć na naszą prognozę dotyczącą meczu Jannika Sinnera z Cameronem Norrie.
Jannik Sinner – Cameron Norrie Typ
Cameron Norrie pokonał już kilku czołowych graczy ATP Tour, zwłaszcza na początku swojej kariery, a dopiero w listopadzie ubiegłego roku w Paryżu, pokonując Carlosa Alcaraza, udowodnił, że nie zrezygnował jeszcze całkowicie z wizerunku „Giant Killer”. Ogólnie jednak jego bilans w meczach z graczami z pierwszej dziesiątki ustabilizował się na poziomie 30% zwycięstw. Co więcej, z Jannikiem Sinnerem w ogóle jeszcze nie miał okazji się zmierzyć. Wiele wskazuje więc na to, że południowotyrolski tenisista przedłuży swoją długą passę 24 zwycięstw w turniejach Masters i odniesie pewne zwycięstwo 2:0.
Kto szuka wyższych kursów na mecz Jannika Sinnera z Cameronem Norrie, ale nie chce przy tym bezwarunkowo ryzykować, może obstawić w bet365 po kursie 4,50, że co najmniej jeden set zakończy się tie-breakiem. Przemawia za tym fakt, że Brytyjczyk jest jednym z najsilniejszych fizycznie graczy w ATP Tour, który dopiero co w trzeciej rundzie obronił dziesięć z jedenastu break pointów i wielokrotnie wychodził z trudnych sytuacji.

