Czy Wawrinka znów stanie się „Maratonowym Stanem”?

41-letni Stan Wawrinka zawiesi w tym roku rakietę na kołku i zakończy swoją długą i pełną sukcesów karierę zawodową, która rozpoczęła się w 2002 roku – dwa lata przed narodzinami jego dzisiejszego przeciwnika z USA. Jednak Szwajcar udowodnił, że jeszcze długo nie jest na emeryturze i nadal potrafi dotrzymać kroku w meczach rozgrywanych na pełną odległość, wygrywając 2:1 w pierwszej rundzie z Raúl Brancaccio, którego „Maratonowy Stan” pokonał w decydującym secie w tie-breaku.

Również teraz, w meczu Stana Wawrinki z Alexem Michelsenem, nie wykluczamy, że lokalny bohater, który ma już na koncie dwa zwycięstwa w Genewie i po raz pierwszy od 2019 roku ponownie bierze udział w tym turnieju, awansuje do ćwierćfinału.

W końcu zarówno etos pracy, jak i wytrzymałość fizyczna 41-latka, który w styczniu tego roku wyprzedził Rogera Federera jako gracz z największą liczbą pięciosetowych meczów w historii tenisa, pozostają niezmienne. To, że w meczu otwarcia spędził na korcie dwie godziny i dziewięć minut, czyli o ponad trzy kwadranse dłużej niż jego amerykański przeciwnik, w żadnym wypadku nie oznacza, że 21-letnia wschodząca gwiazda, która w 2026 roku awansowała na 41. miejsce światowego rankingu ATP, ma teraz przewagę. Wręcz przeciwnie: przed własną publicznością wierzymy, że Stanimal pokaże się z dobrej strony nawet przeciwko przeciwnikowi o połowę młodszemu, dlatego największą wartość widzimy w typie, że Stan Wawrinka wygra co najmniej jednego seta.

Należy jednak właściwie ocenić mocne zwycięstwo Kalifornijczyka 2:0 w pierwszym meczu. Alex Michelsen nie jest co prawda klasycznym graczem na kortach ziemnych i preferuje korty twarde. Jednak pokonał Sebastiana Baeza, południowoamerykańskiego gracza specjalizującego się w grze na kortach ziemnych, w dwóch setach 7:5 i 6:3, osiągając 70 procent wygranych punktów przy pierwszym serwisie, pozwalając na tylko trzy break pointy przeciwko sobie i broniąc dwóch z nich. 21-latek z pewnością nie przegra więc z szwajcarskim weteranem.

Stan Wawrinka – Alex Michelsen Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Head to Head: 0:0

Nigdy wcześniej drogi obu graczy nie skrzyżowały się w punktowanym meczu singlowym w ramach ATP Tour. W związku z tym nie ma żadnych danych „Head to Head”, które mogłyby wpłynąć na naszą prognozę dotyczącą meczu Stana Wawrinki z Alexem Michelsenem.

Stan Wawrinka – Alex Michelsen Typ

Oczywiście byłaby to mała historia o bohaterze, gdyby dwukrotny zwycięzca turnieju w Genewie i lokalny bohater mógł zdobyć tytuł singlowy właśnie w swoim ostatnim roku jako zawodowy tenisista i po długim powrocie, akurat w Szwajcarii. Roczny bilans siedmiu zwycięstw i dziesięciu porażek z pewnością na to nie wskazuje. Jednak mało prawdopodobne jest również, aby zadowolił się swoim owacyjnie przyjętym zwycięstwem w pierwszym meczu i teraz nieco zwolnił tempo.

Odpowiednio interesujący jest typ, że Stan the Man wygra co najmniej jednego seta w tym 1/8 finału i nawet jeśli nie wystarczy to do awansu do ćwierćfinału, opuści Tennis Club de Genève z podniesioną głową.

Dodaj komentarz