Czy w Limassol znów będzie emocjonująco?
Po zwycięstwie 2:0 w pierwszym meczu Hajduk Split jedzie na rewanż na stadion Alphamega w Limassol, mając doskonałą pozycję wyjściową. Wynik był jednak bardziej jednoznaczny, niż sugerował przebieg meczu, ponieważ Pafos FC przez większość spotkania dorównywał przeciwnikowi, jednak w ostatniej trzeciej części boiska brakowało mu precyzji i skuteczności w ataku.
Na własnym boisku czwarta drużyna minionego sezonu cypryjskiej ligi będzie musiała teraz zagrać znacznie bardziej ofensywnie, aby jeszcze odwrócić losy dwumeczu. Moja prognoza na mecz Pafos – Hajduk Split nie opiera się zatem wyłącznie na wyniku pierwszego meczu, ale uwzględnia również spodziewaną dynamikę rewanżu, w którym gospodarze będą od początku dążyć do zdobycia bramki.
Kto skupia się wyłącznie na wyniku 0:2 z pierwszego meczu, ten być może nieco nie docenia Pafos FC. Cypryjczycy wielokrotnie jednak udowodnili, zwłaszcza w ostatniej fazie ligowej Ligi Mistrzów, że potrafią stawić czoła nawet najwyższej klasy przeciwnikom. Szczególnie zwycięstwo 1:0 nad Villarrealem, remis 2:2 z AS Monaco, a także bezbramkowy remis z Olympiakosem Pireus imponująco podkreśliły potencjał tej drużyny.
Wydaje się jednak, że właśnie ta pewność siebie nieco osłabła po odejściu w zimie utytułowanego trenera Juana Carlosa Carcedo. Czwarte miejsce w krajowej lidze mówi samo za siebie, mimo że pod względem jakościowy skład nadal należy do najsilniejszych na Cyprze. Niemniej jednak nie mam nic przeciwko, by w starciu Pafos z Hajdukiem Split obstawić zwycięstwo gospodarzy. Wynik pierwszego meczu pokazał przecież, że Cypryjczycy pod względem gry wcale nie ustępowali przeciwnikom. Do tego dochodzi przewaga własnego boiska, która w tym starciu odgrywa zdecydowanie ważną rolę.
Z jednej strony Cypryjczycy nadal dysponują składem, który pod względem jakościowym można uznać za co najmniej równy składowi Hajduka Split. Z drugiej strony Chorwaci w tym wciąż świeżym sezonie pucharowym ujawnili problemy w jedynym jak dotąd meczu wyjazdowym i już w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej przegrali 1:2 z MSK Žilina.
Poza tym nie można lekceważyć czynnika psychologicznego: mając na koncie przewagę 2:0, Hajduk nagle ma znacznie więcej do stracenia niż przed pierwszym meczem. Z kolei Pafos doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji. Potrzebne jest zwycięstwo (najlepiej jak najwyższe), dlatego gospodarze mogą od samego początku grać odważnie i z wyraźną chęcią ataku. Presja ta może działać wyzwalająco, podczas gdy Hajduk musi najpierw znaleźć równowagę między utrzymaniem wyniku a własną grą ofensywną.
Właśnie dlatego uważam, że zwycięstwo gospodarzy z Cypru jest zdecydowanie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w zakładach 1X2, nawet jeśli ostatecznie nie musi to automatycznie oznaczać awansu do kolejnej rundy kwalifikacyjnej. Dlatego też decyduję się postawić w meczu Pafos – Hajduk Split na zwycięstwo gospodarzy po 90 minutach.
Pafos – Hajduk Split Bezpośrednie starcie / Bilans H2H
Pierwszy mecz okazał się znacznie bardziej wyrównany, niż sugerowałby to wynik 2:0. Pafos miał nawet większą przewagę w posiadaniu piłki, więcej akcji ofensywnych oraz więcej strzałów na bramkę, jednak nie wykorzystał swoich szans, podczas gdy Hajduk w ciągu ośmiu minut po przerwie bezlitośnie uderzył i dwoma bramkami ustalił ostateczny wynik.
Dla Cypryjczyków, których trenerem jest obecnie Portugalczyk Ricardo Sa Pinto, był to zresztą pierwszy w historii mecz pucharowy z klubem chorwackim. Pomimo dwubramkowej straty Pafos nadal ma szansę na awans do trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy, ponieważ pod względem gry gospodarze rewanżu sprzed tygodnia wcale nie byli gorszą drużyną.
Pafos – Hajduk Split Typ
Pomimo wyniku 0:2 z pierwszego meczu przed rewanżem nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte. Hajduk Split zapewnił sobie wprawdzie przed własną publicznością doskonałą pozycję wyjściową, jednak przebieg meczu był znacznie bardziej wyrównany, niż sugeruje to wynik. Pafos przez długi czas bardzo dobrze dotrzymywał kroku przeciwnikowi, miał nawet przewagę w posiadaniu piłki i liczbie strzałów, ale nie wykorzystał swoich szans.
Należy również zauważyć, że Chorwaci przegrali już na wyjeździe 1:2 z MSK Žilina w tych kwalifikacjach. Nie należy również lekceważyć czynnika psychologicznego: podczas gdy Pafos od samego początku musi odważnie grać do przodu i nie ma praktycznie nic do stracenia, Hajduk musi utrzymać przewagę do końca meczu – a to sytuacja, która nie każdemu zespołowi leży na rękę.
Dlatego stawiam na zwycięstwo gospodarzy z Cypru w meczu Pafos – Hajduk Split. Moja stawka wynosi pięć jednostek przy atrakcyjnym kursie 1,87. Pafos już w pierwszym meczu pokazał, że pod względem gry jest absolutnie na równi z przeciwnikiem i wraz z upływem czasu będzie prawdopodobnie podejmował coraz większe ryzyko. Właśnie dlatego uważam, że zakład na więcej bramek w drugiej połowie jest ekscytującą alternatywą.

