Kto wygra finał Pucharu Hiszpanii?
Atletico Madryt to jedyna z trzech czołowych hiszpańskich drużyn, która dotarła do półfinału Ligi Mistrzów UEFA. Podczas gdy Real Madryt odpadł z Bayernem, a FC Barcelona musiała się poddać pomimo wygranej na wyjeździe z Atletico, nadzieje spoczywają teraz na drużynie trenera Diego Simeone.
Zanim jednak będą mogli intensywniej skupić się na dwóch meczach półfinałowych Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi, w sobotę wieczorem czeka ich ważny mecz o tytuł. W finale Copa del Rey pomiędzy Atletico Madryt a Realem Sociedad stawiam jednak na rzekomego outsidera.
Faktem jest, że Baskowie z San Sebastian, trenowani przez byłego trenera Bundesligi Pellegrino Matarazzo, od miesięcy należą do najbardziej stabilnych drużyn w hiszpańskiej ekstraklasie. Z dotychczasowych 18 meczów pod wodzą byłego trenera Hoffenheimu RSSS przegrało zaledwie trzy. Jedenaście zwycięstw oraz cztery remisy w pozostałych 15 meczach zapewniają wyraźnie pozytywny bilans, co znajduje odzwierciedlenie między innymi w tabeli.
Amerykanin o włoskich i niemieckich korzeniach przejął „La Real” jeszcze na 15. miejscu, a obecnie poprowadził ją na siódme miejsce, z szansą na awans do Ligi Europy. Niebiesko-biali mogliby jednak zapewnić sobie automatyczny bilet do drugich co do ważności europejskich rozgrywek klubowych już w sobotę wieczorem na stadionie olimpijskim w Sewilli. Warunkiem byłoby, aby w finale Copa del Rey pomiędzy Realem Sociedad a Atletico Madryt sprawdziła się prognoza dotycząca zdobycia tytułu przez zwycięzcę Pucharu z 2020 roku z Kraju Basków.
Moim zdaniem atrakcyjne kursy na zwycięstwo „Txuri-urdin” w Pucharze Króla w meczu Atlético Madryt – Real Sociedad, wynoszące 2,80 w serwisie Interwetten, mają wartość również dlatego, że klub ze stolicy pod koniec drugiego z rzędu angielskiego tygodnia może – świadomie lub podświadomie – borykać się z kilkoma problemami. Niekoniecznie natury fizycznej, ale raczej z psychologicznego lub mentalnego punktu widzenia po wyczerpującym, intensywnym i niezwykle emocjonującym ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Barceloną.
Poza tym nie należy zapominać, że „Los Colchoneros” przegrali pięć z ostatnich sześciu meczów ligowych, a ponadto w ośmiu z ostatnich dziesięciu spotkań we wszystkich rozgrywkach stracili co najmniej dwa gole. Być może dlatego warto rozważyć obstawienie, że to słabsza drużyna strzeli pierwszego gola w meczu.
Atletico Madryt – Real Sociedad Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
W tym sezonie Real Sociedad dwukrotnie zmierzył się już w La Liga z półfinalistą Ligi Mistrzów ze stolicy. Za każdym razem na ławce rezerwowych zasiadał Matarazzo.
W swoim debiucie na początku stycznia Baskowie zremisowali u siebie 1:1. Rewanż na Metropolitano na początku marca zakończył się porażką 2:3 dla niebiesko-białych, przy czym decydująca bramka na korzyść madryckich padła dopiero w 81. minucie, po tym jak „La Real” wcześniej dobrze stawiała opór Rojiblancos.
Ciekawostka: Od dziewięciu spotkań RSSS czeka na pełne zwycięstwo nad Atletico Madryt (0-4-6). Ostatnie zwycięstwo Basków miało miejsce w 2022 roku, ale świętowano je właśnie w Copa del Rey – czyli w fazie pucharowej. W każdym razie w weekend na neutralnym terenie w andaluzyjskiej Sewilli karty zostaną ponownie rozdane.

Atletico Madryt – Real Sociedad Typ
W drodze do tego finału Atletico Madryt niemal poniosło porażkę z FC Barcelona. W półfinale czerwono-biali wygrali u siebie 4:0, ale na Camp Nou niemal stracili tę przewagę (0:3). Ostatecznie jednak wystarczyło to do pierwszego awansu do finału od 2013 roku. W Sewilli półfinalistom Ligi Mistrzów przyznaje się bardzo duże szanse na zdobycie tytułu.
Jednak zdecydowanie krytykuję taką ocenę bukmacherów. Real Sociedad przegrał zaledwie trzy z ostatnich 18 meczów ligowych, pod wodzą Matarazzo znacznie się ustabilizował i oczywiście postrzega ten finał Copa jako absolutną atrakcję sezonu. Dokładnie to samo czeka jeszcze drużynę Simeone w Lidze Mistrzów.
Między innymi dlatego uważam, że czeka nas raczej mecz z szansami 50:50, o wyniku którego zadecydują niuanse. Dlaczego po dwóch intensywnych tygodniach dla Atletico Madryt nie miałyby one wypadać na korzyść Basków? Atletico przegrało pięć z ostatnich sześciu meczów ligowych i w ciągu ostatnich prawie dwóch miesięcy w 80 procentach wszystkich spotkań straciło co najmniej dwa gole. Dla mnie to wystarczający powód, by w starciu Atlético Madryt z Realem Sociedad obstawić drużynę z San Sebastian jako zwycięzcę pucharu – niezależnie od tego, czy po 90 czy 120 minutach, czy w rzutach karnych.

