Czy „The Machine” wyeliminuje wicemistrza świata?

W piątek wieczorem w Winter Gardens odbędzie się rewanż zeszłorocznego ćwierćfinału. Jeśli wszystko potoczy się tak jak w 2025 roku, w meczu Gian van Veen – James Wade nasz typ na Anglika powinien się sprawdzić – jego droga w Blackpool po zwycięstwie 16:13 nad Holendrem doprowadziła go nawet do wielkiego finału. Tam musiał uznać wyższość Luke’a Littlera. Nie był to jednak pierwszy udany występ „The Machine” w World Matchplay. W 2007 roku ten 43-letni weteran zdołał nawet wygrać ten turniej wielkoszlemowy. Również teraz oceniamy, że ma on doskonałe szanse na ponowne pokonanie holenderskiego wicemistrza świata.

Od czasu zajęcia drugiego miejsca w mistrzostwach świata ostatnie pół roku Holendra upłynęło nie tylko pod znakiem problemów zdrowotnych (kamienie nerkowe), ale także znacznych wahań formy. Również w 1/8 finału przeciwko Wesselowi Nijmanowi 24-latek nie grał pewnie, a ostatecznie miał nawet gorszą średnią (96,95) niż jego rodak (97,44), choć w decydującym finiszu na podwójną 16 zachował niezbędną opanowanie. Mimo to w meczu Gian van Veen – James Wade nasza prognoza skłania się ku Anglikowi, który zwłaszcza w długich formatach ma po prostu czystsze punktowanie i bardziej stały wskaźnik trafień w podwójne.

Ponieważ u czołowych bukmacherów w meczu Gian van Veen – James Wade kursy przechylają się na korzyść Holendra, a ubiegłoroczny finalista James Wade przystępuje do meczu jako outsider, wartość jego zwycięstwa należy ocenić jeszcze wyżej.

Gian van Veen – James Wade Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H

Bilans bezpośredni: 4:8

Do tej pory obaj gracze zmierzyli się ze sobą dwanaście razy, a w dwóch trzecich przypadków ostatecznie zwyciężył James Wade – w tym również podczas World Matchplay 2025 (16:13), kiedy to już raz wyeliminował Giana van Veena z rozgrywek w ćwierćfinale. Jednak w ostatnim dotychczas spotkaniu, które miało miejsce w styczniu 2026 roku, to Holender zwyciężył wynikiem 4:2.

Gian van Veen – James Wade Typ

Bilans i doświadczenie w turnieju World Matchplay w Blackpool, w którym Gian van Veen bierze udział dopiero po raz trzeci, przemawiają na razie na korzyść Jamesa Wade’a. Ogólnie rzecz biorąc, Anglik, który w ostatnim zwycięstwie 11:8 nad Ryanem Searlem niewiele zabrakło mu do średniej 100 (99,85), jest bardziej opanowanym graczem, który dzięki solidnemu zdobywaniu punktów i dobrej skuteczności w trafianiu podwójnych rzadko pozwala sobie na wahania formy. Właśnie w tym aspekcie Gian van Veen stanowi swego rodzaju czynnik X, ponieważ Holender potrafi czasami znacznie podnieść poziom swojej gry w zakresie zdobywania punktów. Jego wykończenie na podwójnej szesnastce przeciwko Wesselowi Nijmanowi pokazało ponadto, że 24-latek radzi sobie pod presją w decydujących momentach.

Zasadniczo należy spodziewać się meczu na równym poziomie, w którym nieco większe szanse przyznajemy 43-letniemu Anglikowi. Długi format turnieju przemawia po prostu za tym, że jego konsekwentna gra – często lekceważąco określana przez krytyków jako „usypiająca” – ostatecznie przeważy. W tym kontekście zalecamy obstawienie, że „The Machine” awansuje do półfinału.

Dodaj komentarz