Na ile agresywnego pressingu odważy się reprezentacja Austrii?
Niewiele meczów grupowych tak bardzo wystawiło nerwy na próbę, jak spotkanie trzeciej kolejki grupy J pomiędzy Algierią a Austrią (3:3). Ralf Rangnick i jego drużyna mogą cieszyć się awansem do fazy pucharowej dzięki bramce strzelonej w ostatniej sekundzie, podczas gdy my zajmujemy się typowaniem meczu Austria – Hiszpania.
Pomimo pewnych początkowych trudności Hiszpania zakończyła fazę grupową jako zwycięzca grupy. Być może właśnie to jest bardziej niepokojącą wiadomością dla Austrii. La Selección musiała już w tym turnieju pokazać różne oblicza swojej gry.
W pierwszym dniu rozgrywek widzowie zobaczyli sfrustrowaną „maszynę do posiadania piłki” w meczu z Wyspami Zielonego Przylądka (0:0), następnie rozszalałego faworyta w starciu z Arabią Saudyjską (4:0), a pod koniec turnieju opanowanego zarządcę w meczu z Urugwajem (1:0).
Decydujące znaczenie dla reprezentacji Hiszpanii ma dążenie do pionowości we własnej grze ofensywnej – oczywiście bez utraty kontroli nad przebiegiem meczu. Z drugiej strony pojawia się pytanie o plan taktyczny Ralfa Rangnicka. Jak intensywnie, jak wysoko i jak długo będzie wysyłał swoich podopiecznych do pressingu?
Jaką odporność 68-latek przypisuje swoim chłopakom podczas faz gry w głębokim bloku? Zasadniczo spodziewamy się energicznego oporu ze strony reprezentacji Austrii, nawet jeśli możliwości ataku są dość ograniczone.
Prognoza AI: Austria – Hiszpania
Nasza sztuczna inteligencja ustala obliczone prawdopodobieństwa zwycięstwa w prognozie AI na mecz Austria – Hiszpania na nieco niższym poziomie niż rynek zakładów. La Furia Roja pozostaje faworytem, jednak po uwzględnieniu różnych wskaźników i przeprowadzeniu kilku tysięcy symulacji jej wskaźnik zwycięstwa wynosi jedynie 68,4 procent.
Hiszpania – statystyki i aktualna forma
W meczu z Wyspami Zielonego Przylądka, który zakończył się wynikiem 0:0, Hiszpania miała prawie wszystko – tylko nie bramkę. Liczby wyglądały jak prawdziwa karikatura historii hiszpańskiej piłki nożnej: niekończąca się cyrkulacja piłki, zalew podań, 27 strzałów, praktycznie brak akcji wyprowadzających przeciwnika z obrony. A mimo to ostateczny wynik wzbudził stare wątpliwości.
Czy Hiszpania potrafi rozwinąć wystarczające tempo przeciwko głęboko ustawionym, zwartym przeciwnikom? Czy posiadanie piłki jest nadal bronią – czy czasem tylko posiadaniem? Odpowiedź nadeszła w meczu z Arabią Saudyjską dzięki Lamine’owi Yamalowi. Ten 18-latek potrzebował zaledwie dziesięciu minut, by strzelić swoją pierwszą bramkę w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata.
Nagle atak Hiszpanii znów zyskał zarówno głębię, jak i szerokość, wywołując niepokój w powtarzających się fazach i schematach gry. Mikel Oyarzabal, niemal niewidoczny w meczu z Wyspami Zielonego Przylądka, zareagował dwoma bramkami i asystą. Alex Baena wniósł dynamikę z lewej strony. Pedri cofnął się głębiej i znów wyglądał bardziej jak zawodnik, który nie tylko towarzyszy w meczach, ale je kieruje.
Faworyt w poszukiwaniu własnej formy
Był to najlepszy występ Hiszpanii w całym turnieju, ale być może też najtrudniejszy do oceny. Arabia Saudyjska była przytłoczona, broniła się bez tej gęstości i konsekwencji, z jaką wcześniej Wyspy Zielonego Przylądka frustrowały Hiszpanię. Zwycięstwo 1:0 nad Urugwajem było zatem niemal cenniejszym wskaźnikiem: mniej spektakularne, mniej porywające, ale dojrzałe.
Hiszpania po raz trzeci z rzędu praktycznie nie pozwoliła przeciwnikom na nic, strzeliła decydującą bramkę dzięki Baenie i doprowadziła do awansu. Na tym polega jakość tej drużyny. Potrafi przytłoczyć przeciwnika. Potrafi przyspieszyć. Potrafi też wygrywać, nie błyszcząc.
A jednak przed 1/16 finału pojawiają się pytania. Nico Williams ponownie doznał kontuzji. Yeremy Pino jest osłabiony. Lamine Yamal, po kontuzji mięśnia, nadal jest oszczędzany. Szerokość składu, która w zasadzie stanowi kluczowy element DNA hiszpańskich mistrzów Europy, nie jest już tak oczywista. De la Fuente musi zdecydować, na jakie ryzyko pozwoli swoim skrzydłowym – i jak ułoży skład w środku pola. Ponadto decydujące znaczenie będzie miał współczynnik skuteczności strzałów (dotychczas zaledwie 9,09 procent).

Austria – statystyki i aktualna forma
Austria weszła w ten mecz inaczej. Nie poprzez kontrolę – raczej poprzez gwałtowne zwroty akcji. Wynik 3:1 z Jordanią był solidnym początkiem. Drużynę napędzała skuteczność, intensywność i gotowość do szybkiego wkraczania w niebezpieczne strefy po przejęciu piłki.
W drugim dniu rozgrywek drużyna Rangnicka pokazała w meczu z Argentyną dwie prawdy jednocześnie: Austria potrafi znaleźć przestrzenie w ataku nawet przeciwko czołowym przeciwnikom, ale może też szybko zostać ukarana za ich indywidualną klasę. Wynik 0:2 nie był całkowitą klęską, ale wskazówką co do wąskiej granicy, po której poruszają się chłopaki.
W meczu z Algierią ta granica zamieniła się w prawdziwą kolejkę górską. Marko Arnautovic strzelił gola po długim podaniu Davida Alaby. Marcel Sabitzer zdobył efektowną bramkę z dystansu. Jednak Algieria dwukrotnie wyrównała wynik, a nawet wyszła na prowadzenie. Austria musiała patrzeć, jak pozornie kontrolowana sytuacja turniejowa w ciągu kilku sekund przerodziła się w panikę. Jednak właśnie z tej paniki zrodził się moment, który teraz daje drużynie wiatr w żagle.
Autsajder z pulsem
Kalajdzic i Gregoritsch nadają Austrii nowy wymiar. Żaden z nich nie jest typem gracza, który zdominuje Hiszpanię przez 90 minut. Ale zmieniają oni oblicze pola karnego. Sprawiają, że długie podania, piłki z drugiej linii i późne dośrodkowania stają się prawdziwymi akcjami. W meczu pucharowym to nie jest mało.
Podstawowa koncepcja Rangnicka pozostaje jednak jaśniejsza, niż sugerowałby to dramat z Algierią. Reprezentacja ÖFB chce generować intensywność, szukać pojedynków, zamykać linie podań i natychmiast przechodzić do ataku pionowego po przejęciu piłki. Z takich momentów powstało już kilka cennych sytuacji. Austria generuje średnio wysokiej jakości strzały (0,14 xG/strzał) i jak dotąd wykorzystuje okazje ponadprzeciętnie dobrze (22,22% skuteczności strzałów).
Atakowanie z pełną siłą na Unai Simona, Pau Cubarsiego, Aymerica Laporte’a i Rodriego jest ryzykowne. Hiszpania potrafi rozładować początkową presję kilkoma podaniami. Sytuacja staje się bardziej niebezpieczna dla faworytów, gdy Austria zastawia pułapki pressingowe w drugiej strefie boiska: gdy tylko piłka trafia do Rodriego, gdy Pedri lub Olmo przyjmują ją plecami do bramki, gdy obrońca boczny zostaje odizolowany przy linii bocznej.

Austria – Hiszpania Bezpośrednie porównanie / Bilans H2H
Ostatnie spotkanie miało miejsce prawie 17 lat temu. Hiszpania pewnie wygrała mecz towarzyski i dzięki zwycięstwu 5:1 świętowała dziewiąte zwycięstwo w 16. bezpośrednim starciu. Rozkład bramek ponownie podkreśla rolę faworyta La Furia Roja (43:22). Jednak obecnych zawodników należy oceniać jako silniejszych niż jeszcze prawie dwie dekady temu.
Typ na mecz Austria – Hiszpania
Hiszpania jak dotąd prezentuje się niezwykle stabilnie w obronie. Żadna inna reprezentacja nie straciła podczas tych mistrzostw świata mniej oczekiwanych bramek niż La Selección (0,18 xGA/90). Unai Simon nie musiał dotychczas bronić groźnych sytuacji bramkowych ani strzałów przeciwników.
Średnio przeciwnicy osiągnęli dotychczas tylko szanse bramkowe o wartości 0,04 xGA/strzał przeciwko aktualnym mistrzom Europy. Jeśli Hiszpania w 1/16 finału ustanowi pożądaną dyscyplinę i uniknie sekwencji pressingu reprezentacji Austrii, na tablicy wyników może pojawić się czwarty z rzędu mecz bez straty bramki dla drużyny Luisa de la Fuente.
Dla Hiszpanii chodzić będzie o to, by jak najwcześniej wyeliminować emocje z gry: posiadanie piłki, gra pozycyjna, spokój, a najlepiej szybka bramka. Austria będzie dążyć do czegoś zupełnie przeciwnego: przełamania rytmu, wywoływania pojedynków, przypomnienia faworytowi o jego własnej niecierpliwości. Obie drużyny wnoszą do tego meczu uzasadnione strategie i mogą zapewnić widowiskowy wieczór.

